O modernizację istniejącego zejścia do Gaju Świętopełka z ul. Krasickiego w Kartuzach część radnych apelowała nie raz. Jak informuje kartuski magistrat, obecnie ma trwać zbiórka pod petycją, której przedmiotem ma być budowa betonowego zjazdu do Gaju. Zdaniem urzędu, inwestycja ta jest niemożliwa do zrealizowania.
Jak poinformował na swojej stronie Urząd Miejski w Kartuzach, do magistratu docierają sygnały od mieszkańców zaniepokojonych działalnością jednego z radnych, który na terenie Gaju Świętopełka.
- Jak relacjonują mieszkańcy, zbiera dane osobowe oraz podpisy spacerowiczów, informując mieszkańców oraz turystów, że gmina Kartuzy nie chce zrealizować inwestycji budowy betonowego zjazdu do Gaju z ul. Ignacego Krasickiego, czym przedstawia w niekorzystnym świetle nie tylko kartuski urząd, lecz też całą Radę Miejską - informuje kartuski magistrat.
Jak dodaje, z uwagi na konieczność spełnienia celów ścisłej ochrony konserwatorskiej Zabytkowego Zespołu Urbanistycznego Miasta Kartuzy, uwzględniającego również obszar Gaju Świętopełka, nie ma prawnej możliwości zrealizowania inwestycji budowy wielopoziomowego betonowego zejścia/zjazdu z ulicy Krasickiego do Gaju.
- Inwestycja byłaby niezgodna z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego odnośnie zasad ochrony dziedzictwa kulturowego. W planie tym ustalono ochronę historycznej zieleni i ukształtowania terenu, obowiązuje w nim zakaz lokalizacji obiektów budowlanych i urządzeń technicznych negatywnie wpływających na przedmiot ochrony konserwatorskiej. Gabaryty i forma podjazdu miałyby negatywny wpływ na zachowanie wartości kulturowych, historycznych, przestrzennych i krajobrazowych - podkreśla kartuski magistrat.
Zdaniem urzędu, mieszkańcy. są wprowadzani w błąd przez radnego, bo nie możliwości realizacji tegoż zadania w granicach obowiązujących przepisów.
- Nadmieniamy, że wygodny dojazd do Gaju Świętopełka jest zapewniony zarówno od strony ul. dra A. Majkowskiego, jak i ul. Klasztornej. Przypominamy, jak wielka dyskusja wywiązała się przed realizacją inwestycji utwardzenia ścieżki w Gaju. Podnoszono wówczas kwestię troski o zachowanie istniejącego drzewostanu. Trzeba mieć na uwadze fakt, że zadanie budowy zjazdu z ul. Krasickiego do Gaju Świętopełka, gdyby było możliwe do przeprowadzenia, wiązałoby się ze znaczną ingerencją w cenny drzewostan – o czym radny już nie informuje mieszkańców - podsumowuje Urząd Miejski w Kartuzach.
A Wy co myślicie o tym pomyśle?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co ja o tym myslę... "Inwestycja byłaby niezgodna z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego odnośnie zasad ochrony dziedzictwa kulturowego" Jakoś problemu nie było z wyasfaltowaniem gaju, co więcej skoro całe miasto jest w tej strefie konserwatora zabytków, to co robi ten szpetny betonowy moloch zwany skateparkiem? Jak już urząd chce tłumaczyć, że czegoś nie można zrobić, to niech chociaż użyje argumentów, które będą odpowiednie, bo czytając te wypowiedzi, wychodzi na to, że jeden może coś zrobić, a drugi już nie może, choć dotyczy to tego samego obszaru. A więc urzędnicy moga dowolnie interpretować i ingerować w to "dziedzictwo kulturowe" ale osoby z poza grona urzędników już nie.
Niech ci pomysłodawcy otrzeźwieją, wystarczy tylko zrobić małą drewnianą nie betonową kładkę nad tym rowem i masz doskonały zjazd dla rowerów, ewentualnie wysypać żwirem, ŻADEN BETON za milirady, a wózki i piesi mają zejście tymi schodkami, więc czemu wy uparcie forsujecie wasze the bilne programy betonowe, czyli najpierw zniszcz rozpierdol krajoobraz, przykład np wycięcia lasu pod pętle torów kolejowych, albo przysłowiowy deptak, na który wywalono mnóstwo kasy w sumie właściwie po co, na ślizgawkę, a potem post factum, właściwie to wywaliliśmy kasę w błoto i zniszczyliśmy krajoobraz, a wystarczyła za grosze drewniana kładka i posypka. I natan uparcie ten KOMUNISTYCZNY BETON w zaparte idzie, że musi być beton, NIKOGO NIE SŁUCHAJĄ!!!
Taaaa ....Drewniany i z górki, a potem wilgoć i będzie drewno śliskie i wtedy będzie jazda ze bubel, ze to wina burmistrza. Z resztą to już standard że wszystko jest jego winą. Najlepiej nic nie robić i wtedy będzie dobrze.
chłopie przestań jęczeć, tam jest naturalny spad, a więc spokojnie wykręcisz, a teraz zobacz co się dzieje jak robisz beton prosto i bez naturalnego zjazdu, to pojedź sobie rowerem ścieżką rowerową od posterunku Policji do ulicy Majkowskiego i zobacz jaki tam jest niebezpieczny zjazd, zakończony barierką, więc przestań pitolić.
Mam pytanie, a po co tam w ogóle jakieś przejście?
A w kartuzkich sołectwach jest tylko błoto dzieki burmistrzowi.
A co chcesz na wsi mieszkasz to wiesz co wybrałeś. Wiesz to wieś wszystkie drogi powinne być szutrowa. Tylko główne utwardzone. Wieś to cisza, spokój, sielanka, pole a nie betony.
To co zrobili z Gajem to normalnie zbrodnia jest tak zniszczyć naturalne dziedzictwo Kartuz . Asfalt wylany , drzewa wycięte i schną dalej bo asfalt pozatykał pory w ziemi i sprasował korzenie drzew , na środku jakieś betonowe barachło , wszędzie metalowe barierki zamykające przestrzeń , pozostałe drzewa okaleczone. Ż...gać się chce jak się na to wszystko patrzy. skandal ! To samo z parkami i deptakiem . Gust decydenta decydentów poraża i nic kompletnie nic nie zrobili w sprawie tych masowych wycinek oszpecających krajobraz gminy.
Mnie się tam podoba Gaj, w końcu trochę cywilizacji. Chcesz mieć dziką naturę wybierz się np. w Mirachowskie lasy...tam sama natura.
Cała promenada z Gajem Świętopełka wreszcie spełnia swoją rolę dzięki przebudowie stała się autentycznie odwiedzanym miejscem przez mieszkańców i wielu gości. Mieszkańcy mają wreszcie możliwość kontaktu z naturą będąca największym walorem tego miejsca i naszego miasta - nie zażywając kąpieli błotnych jednocześnie. Dzisiaj tą trasą może przejść każda rodzina z małymi dziećmi, a nie tylko miłośnicy sportów ekstremalnych.
Ciekawe co jeszcze zalejecie betonem i asfaltem ? Duża promenada nie starczała do jazdy na rowerze i wrotkach ? Jakoś po gaju ludzie latami chodzili z dziećmi i wózkami i można było odpocząć i cieszyć się spokojem. Teraz to obarierowany metalem z walącymi się drzewami , które usychają przez wylany asfalt i działanie ciężkiego sprzętu. Ptactwa dzikiego też nieporównywalnie mniej. Brak gustu . Drzewa albo wycięte albo skandalicznie okaleczone . Jeśli to nazywa się ucywilizowaniem ? To tak zgadzam się Kartuzy staja się stolica ucywilizowania zwłaszcza jeśli chodzi o gaje, parki, i lasy. Niestety brak zarówno elementarnej wiedzy ekologicznej , dobrego smaku i poczucia estetyki , dlatego tez Kartuzy są taka dziurą omijaną przez turystów i niszczącą własne dziedzictwo przyrodnicze. Do puki ktoś mądry który dojdzie do władzy i będzie mu zależało na pięknie nie zazieleni , ukwieci naturalnie to miasto a te betonowe ohydztwo rozbije . Ciekawe kto zarobił ma tym metalowym paskudztwie ? Zaś schody panie pryczkowski powinny być stylowe i drewniane z jakimś gumowym podbiciem i to w zupełności wystarcza a zjazd sobie pan zrób betonowy do własnego prywatnego oczka wodnego o ile go pan ma. I jakoś nikomu nie przeszkadzają tysiace kubików drzew wycinanych w kartuskich lasach.
Ale z was ponuraki, stare grzyby i stare pryki. Nam młodym się podoba, wy tylko krytykować potraficie a sami jeszcze niczego nie osiągnęliście. Dla was zakaz chodzenia po gazu powinien być.
Urząd Miejski w trosce o drzewostan ???? Takiej hipokryzji dawno nie czytałem . Kto zaasfaltował ten Gaj i zabetonował ? Kto jakieś barierki nasadził ? Kto powycinał drzewa z gaju i parków ? Kto pozwolił na wycięcie innych drzew z deptaka , ronda , przy kościele a teraz przy szkole muzycznej i przy aptece na Majkowskiego ? Kto nie interweniował gdy wycinano drzewa wzdłuż Wzgórza Wolności ? Kto nic nie zrobił w sprawie wycinki lasów w obrębie Kartuz ? Kto wyciął żywopłoty i posadził trawę którą kosi w maju gdy owady tego potrzebują ? I dzie do jasnej ... jest wydział ochrony środowiska w tym urzędzie i w powiecie ? za co bierze pieniądze ? Gdzie konserwator zabytków powiatowy ? Czy już naprawdę nie ma ludzi którym drogie śa wartości przyrodnicze tego regionu ? Przecież to nie tylko atrakcja turystyczna czysto ekologicznie gmina a samo zdrowie dla jej mieszkańców. Naprawdę tak trudno to rozmieć ? Niektórym radnym na pewno czas iść na emeryturę i dać miejsce dla młodych ludzi z wyobraźnią i podstawowa wiedzą ekologiczną.
Nieźle się uśmiałam. Argumenty urzędu to czysta hipokryzja. Sami robią co chcą, a tego po prostu nie chcą. Co kilka lat urząd robi drewniane schody zamiast zrobić je betonowe i zjazd w bok. Ale nie, przecież na tym można "zarabiać" co kilka lat, to po co zrobić raz i porządnie.
Jestem za tym aby to przejście z ul. Krasickiego w ogóle zlikwidować.
Co ja o tym myslę... "Inwestycja byłaby niezgodna z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego odnośnie zasad ochrony dziedzictwa kulturowego" Jakoś problemu nie było z wyasfaltowaniem gaju, co więcej skoro całe miasto jest w tej strefie konserwatora zabytków, to co robi ten szpetny betonowy moloch zwany skateparkiem? Jak już urząd chce tłumaczyć, że czegoś nie można zrobić, to niech chociaż użyje argumentów, które będą odpowiednie, bo czytając te wypowiedzi, wychodzi na to, że jeden może coś zrobić, a drugi już nie może, choć dotyczy to tego samego obszaru. A więc urzędnicy moga dowolnie interpretować i ingerować w to "dziedzictwo kulturowe" ale osoby z poza grona urzędników już nie.
Niech ci pomysłodawcy otrzeźwieją, wystarczy tylko zrobić małą drewnianą nie betonową kładkę nad tym rowem i masz doskonały zjazd dla rowerów, ewentualnie wysypać żwirem, ŻADEN BETON za milirady, a wózki i piesi mają zejście tymi schodkami, więc czemu wy uparcie forsujecie wasze the bilne programy betonowe, czyli najpierw zniszcz rozpierdol krajoobraz, przykład np wycięcia lasu pod pętle torów kolejowych, albo przysłowiowy deptak, na który wywalono mnóstwo kasy w sumie właściwie po co, na ślizgawkę, a potem post factum, właściwie to wywaliliśmy kasę w błoto i zniszczyliśmy krajoobraz, a wystarczyła za grosze drewniana kładka i posypka. I natan uparcie ten KOMUNISTYCZNY BETON w zaparte idzie, że musi być beton, NIKOGO NIE SŁUCHAJĄ!!!
Taaaa ....Drewniany i z górki, a potem wilgoć i będzie drewno śliskie i wtedy będzie jazda ze bubel, ze to wina burmistrza. Z resztą to już standard że wszystko jest jego winą. Najlepiej nic nie robić i wtedy będzie dobrze.