Reklama

Kartuzy. Fundusz sołecki? Najwcześniej za dwa lata

Na środowej sesji rady miejskiej w Kartuzach przegłosowano uchwałę o odstąpieniu od wyodrębnianie środków na fundusz sołecki. Z decyzją tą nie zgadzali się dwaj radni, Edmund Kotłowski i Arkadiusz Socha. Ich zdaniem, Kartuski Program Rozwoju Obszarów Wiejskich, nie zaspokaja w pełni potrzeb sołectw, a fundusz sołecki pozwoliłby podzielić środki równo pomiędzy wszystkich.

Projekty realizowane w ramach Kartuskiego Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich przejść muszą określoną procedurę. Najpierw Rada Sołecka w konsultacji z mieszkańcami decyduje o najpilniejszych potrzebach sołectwa, a następnie do Urzędu Miejskiego skierowany jest wniosek, a Komisja Konkursowa zajmuje się jego rozpatrzeniem. Jednym z warunków pozytywnej oceny wniosku jest udział własny sołectwa w zakresie przynajmniej 40% wartości inwestycji.

- Jeżeli chodzi o KPROW, była to oczywiście dobra inicjatywa. Polegało to na tym, że jeśli w jakimś miejscu mieszkańcy wyrazili chęć zrealizowania jakiejś inwestycji, to tam była ona wykonywana. W moim sołectwie nie było z tym problemów, ale w dalszym ciągu jest to konkurs, czyli nie każdy otrzymuje środki finansowe - mówi radny, Arkadiusz Socha.

Na Kartuski Program Rozwoju Obszarów Wiejskich zarezerwowano w tegorocznym budżecie 250.000 zł, jeśli wszystkie sołectwa przystąpiłyby do konkursu i każdy dostałby równą kwotę, to wsparcie finansowe gminy Kartuzy wyniosłoby nieco ponad 10.000 zł dla każdego z nich.

- Na KPROW zarezerwowano w budżecie 250.000 zł, wynika z tego, że jeśli wszystkie sołectwa przystąpiłyby do tego konkursu i każdy dostałby równą kwotę pieniędzy, to wsparcie finansowe gminy Kartuzy wyniosłoby nieco ponad 10.000 zł dla każdego z nich. Oczywiście jak wiemy z praktyki, nie wszystkie sołectwa otrzymywały dofinansowanie, a tylko te w których rada sołecka była na tyle aktywna, aby zgromadzić dokumentację. Jeśli powstałby fundusz sołecki, na który przeznaczono by 500.000 zł, to kwoty dotacji wynosiłyby od 10.000 zł w przypadku najmniejszych sołectw jak Kosy, do 30.000 w największych. A o ich rozdysponowaniu decydowałby sołtys i rada sołecka - kontynuował radny, Arkadiusz Socha

Burmistrz Kartuz podkreślał, że środki wyodrębniane na Fundusz Sołecki nie pochodzą z zewnątrz, a tylko 20% z nich jest zwracane.

- Chciałbym żebyście spojrzeli na tę sprawę troszeczkę inaczej. KPROW jest, zabezpieczyliśmy 250.000 zł na ten cel, na piętnastu spotkaniach sołeckich, które się odbyły wszyscy zgadzali się z tym, żeby podzielić środki równo pomiędzy wszystkie sołectwa, na najważniejsze zadania - mówi burmistrz Kartuz.

W ubiegłym roku rada miejska również nie wyraziła chęci do podjęcia tematu funduszu sołeckiego.

- Gmina Kartuzy nie jest gotowa na utworzenie funduszu sołeckiego. Chcemy z tego skorzystać w przyszłym roku, gmina musi złożyć do wojewody gotowy konkretny plan działania, wyznaczone odcinki dróg do wyremontowania. A później nie można się z niego wycofać. Gmina Kartuzy może uzyskać maksymalnie 500.000 zł na taki projekt, z czego 20% zostanie zwrócone i to dopiero po upływie roku. To nie jest dodatkowe pół miliona, to pieniądze, które będziemy musieli wyciąć z normalnego budżetu - tłumaczył burmistrz Kartuz, Mieczysław Grzegorz Gołuński.

Radni przegłosowali uchwałę o odstąpieniu od wyodrębnienia środków na fundusz sołecki 18 głosami "za", przeciwko zagłosowali dwaj radni - Edmund Kotłowski i Arkadiusz Socha.

MSz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości