Kazimierz Borzyszkowski, wieloletni pracownik kościerskiego ciepłownictwa, a także i radny miejski został nowym szefem kartuskiego SPEC-PEC-u. Po dwóch nieudanych konkursach ogłoszonych na to stanowisko, o jego przyjęciu na to stanowisko zadecydowała rada nadzorcza spółki.
Gmina Kartuzy już od dawna szukała szefa dla SPEC-PEC-u. Odbyły się już dwa konkursy na to stanowisko, nie pozwoliły one jednak wyłonić nowego dyrektora, gdyż żaden ze zgłaszanych kandydatów nie spełniał oczekiwań. Teraz jednak, jak informuje Tomasz Nadolny, sekretarz gminy Kartuzy, 2 listopada nowym szefem kartuskiej ciepłowni został Kazimierz Borzyszkowski. Decyzję o jego przyjęciu na to stanowisko podjęła rada nadzorcza spółki.
Jak podaje Kazimierz Borzyszkowski na swojej stronie internetowej, urodził się i wychował w Kościerzynie. Skończył tam szkołę podstawową oraz kościerskie Liceum Ogólnokształcące. Później rozpoczął studia na Politechnice Gdańskiej, po których wrócił do rodzinnego miasta i podjął pracę w ciepłownictwie. Przez wiele lat był tam kierownikiem, a później dyrektorem firmy zajmującej się eksploatacją kotłowni miejskich. W wyborach samorządowych w 2010 roku, został radnym miasta Kościerzyny. W kolejnych wyborach uzyskał reelekcję z ramienia KW Samorządność Ziemi Kościerskiej.
Po wygranych wyborach samorządowych w 2014 roku burmistrz Mieczysław Gołuński postanowił rozwiązać umowę z GPEC-em. Nieco później sąd drugiej instancji podtrzymał wyrok kartuskiego sądu, zgodnie z którym Roman Hanasz mógł zostać przywrócony na swoje dawne stanowisko. Odbyły się jednak rozmowy burmistrza Kartuz z byłym prezesem, podczas których ustalono, że nie wróci on do SPEC-PEC-u. W maju bieżącego roku ogłoszono konkurs na dyrektora, jednak nie zgłosił się żaden chętny na to stanowisko.
MSz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze