Reklama

Kartuzy. Kierowcy uskarżają się na korki

Wahadłowo prowadzony ruch na Placu Brunona budzi spore emocje wśród kierowców. Narzekają nie tylko na korki, ale także na to, że co niektórzy pchają się na czerwonym świetle, blokując możliwość ruchu tym, którzy mają prawo przejazdu. Policja ostrzega - regularnie prowadzone są patrole w tym miejscu.

W połowie marca wznowiono prace nad modernizacją ulicy Jeziornej w Kartuzach. Roboty mają potrwać do końca kwietnia. Konieczne okazało się wprowadzenie zmian w organizacji ruchu, w tym właśnie wahadłowy ruch i sygnalizacja świetlna na Placu Brunona.

Nasi czytelnicy uskarżają się na chaos, jaki panuje na tym odcinku. Zdaniem niektórych kierowców zielone światło pali się zbyt krótko, przez co "zmuszeni" są przejeżdżać na czerwonym. Innych denerwuje, że z powodu ciągu pojazdów sunących na świetle czerwonym, nie zdążą przejechać, gdy jest ich kolej.

Anna Wałendzis, specjalista ds. ruchu drogowego w KPP w Kartuzach, informuje, że do policji także docierają sygnały o łamaniu przepisów drogowych na Placu Brunona.

- O tej sytuacji wielokrotnie zawiadamiali nas kierowcy. Pojazd, który już wjechał na pas ruchu, powinien go opuścić. Niedozwolone jest jednak przejeżdżanie na czerwonym świetle! Co jakiś czas wysyłany jest tam policyjny patrol, by skontrolował sytuację - wyjaśnia komisarz Wałendzis.

Dodaje, że zadysponowanie w to miejsce funkcjonariuszy, którzy będą choćby przez kilka godzin stali i czekali na drogowych piratów nie jest dobrym rozwiązaniem.

- Po pierwsze: kierowcy, widząc wóz policyjny, nie będą przejeżdżać na czerwonym świetle, więc jest to rozwiązanie tylko chwilowe. Po drugie: otrzymujemy sporo wezwań z całego terenu i nie sposób wyznaczyć stałej "warty" w jednym konkretnym miejscu - tłumaczy Anna Wałendzis.

Policjanci wystawili już kilka mandatów za przejazd na czerwonym świetle na Placu Brunona. Za niedostosowanie się do sygnałów świetlnych grozi kara od trzystu do pięciuset złotych.

Daria Kaszubowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jemJOzKASZEB - niezalogowany 2011-04-18 07:58:25

    Jeszcze jakieś 2-3 tygodnie i będzie można jeździć normalnie :lol: W Lemanowie to i tak dobrze . Tylko 9 miesięcy rozpiździuchy :lol: Przecież mogłoby być 8 lat , tyle ile rządy władcy dróg i błota :lol::lol::lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    coolveek - niezalogowany 2011-04-18 00:59:37

    Fakt, wiele osób przejeżdża na czerwonym i sam dostawałem białej gorączki jak musiałem czekać na zielonym z mojej strony. Ale do czasu kiedy zadowolony jadę sobie na zielonym i zostałem zwyzywany przez jegomościa, który czekał z drugiej strony, że jadę na czerwonym. Na nic się zdały tłumaczenia, że wjechałem na zielonym, że synchronizacja do bani. Facet mnie obraził i uciekł - bohater.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ona1 - niezalogowany 2011-04-17 19:11:36

    @stefan: początkowo tez wydawało mi się to niedobre, przyzwyczajenia robią swoje :P jednak z czasem ........ ma to sens teraz to jeszcze ale w sezonie gdy sznury pojazdów pociągną od Grzybna a kolejne od Łapalic ....... każdy pojazd z zamiarem skrętu w lewo będzie blokował swój pas przepuszczając sznurek z naprzeciwka[/quote] Myślę, że to nie ma sensu, gdyż uniemożliwia dotarcia pod pocztę. Istnieje też tak zwana kultura jazdy, często kierowcy z pierwszeństwem przejazdu przepuszczają pozostałych. "Clarkson powiedział kiedyś ,ze układ dróg jednokierunkowych w miasteczkach projektują absolwenci szkół specjalnych lollollollol" Może nie obrażając nikogo ale też jestem tego zdania, że ul. kierunkowe znacznie utrudniają poruszanie się po mieście.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości