Reklama

Kartuzy. Kolejny zgrzyt na linii Gmina-Starostwo

Nie układa się ostatnio najlepiej współpraca gminy Kartuzy z powiatem. Oba samorządy nie mogły się porozumieć ws. drogi dojazdowej do planowanej siedziby starostwa, nie bez przeszkód doszło też do przebudowy drogi z Grzybna do Szarłaty. Teraz kością niezgody jest lądowisko dla helikopterów przy Powiatowym Centrum Zdrowia, a konkretnie prowadząca do niego droga dojazdowa.

Kwestia "oporu" gminy Kartuzy w sprawie uruchomienia przy szpitalu całodobowego lądowiska dla śmigłowców ratunkowych stanęła w czasie ostatniej sesji Rady Powiatu. O trudnościach na tym polu opowiedział radny Jerzy Ropel, zaznaczając, że stanowisko burmistrz Lehman jest dla niego niezrozumiałe, a wskazywana przez nią potrzeba budowy odrębnej drogi dojazdowej pozbawiona jakiegokolwiek sensu.

- Nie rozumiem tego. Jest to według mnie zupełnie niepotrzebne wydawanie środków finansowych, których i tak zbyt wiele nie ma, a nawet gdyby szpital znalazł jakąś kwotę, to jest sporo znacznie pilniejszych i bardziej uzasadnionych wydatków - wskazywał dr Ropel.

Szkopuł w tym, że szpital stara się uzyskać dla swojego lądowiska dla śmigłowców status całodobowego, a aby było to możliwe, niezbędna jest odpowiednia droga dojazdowa dla karetek. Ta istniejąca prowadzi przez parking znajdujący się przy siedzibie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Zdaniem gminy taki stan rzeczy jest niedopuszczalny i powiat powinien wybudować nową drogę, równoległą do tej istniejącej. Samorząd powiatowy nie podziela jednak tego stanowiska przekonując, że wystarczającym rozwiązaniem problemu byłoby ustawienie odpowiedniego oznakowania. Tak, by samochody korzystające z parkingu nie zastawiały istniejącego już dojazdu. Wspólnego mianownika za nic nie udaje się znaleźć.

- Lądowanie śmigłowca ratunkowego nie zdarza się przecież codziennie, a gdy już jest tak potrzeba, zawsze odbywa się to przy udziale zabezpieczającej wszystko straży pożarnej - przekonywali w czasie sesji powiatowi rajcy.

- To przecież sprawa istotna nie tylko dla samych Kartuz, ale całego powiatu i jego mieszkańców. Myślę, że należałoby się osobiście spotkać z panią burmistrz i przedstawić jej nasze argumenty - apelował nawet do zarządu jeden z nich, Kazimierz Borzestowski.

Tyle tyko, że spotkania takie już miały miejsce. I to nie jedno. A zaangażowani w nie byli radni powiatowi, miejscy oraz prezes szpitala, Karol Góralski. Żadne z nich nie wpłynęło jednak na zmianę stanowiska kartuskiego magistratu. Burmistrz Lehman odmawia, wskazując, że musi działać w oparciu o przepisy, a te wskazują jej zdaniem jednoznacznie, że dojazd do lądowiska nie powinien odbywać się przez parking.

Czy uda się znaleźć wyjście z tej sytuacji? Wolę przyjrzenia się sprawie już wyraziła opozycyjna część radnych miejskich. Najbliższa sesja w Kartuzach zaplanowana jest jeszcze na grudzień.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kaszubista - niezalogowany 2013-12-02 20:23:22

    Tu nie chodzi o widzimisię co niektórych nierozumnych pseudopolityków... a o przepis dla prokuratora...zgodnie z prawem ma być osobny dojazd i koniec kropka...a jak kto chce inaczej to niech to podpisze z imienia i nazwiska a potem odpowiada przed prokuratorem...ulica też ma dwa pasy...a po co jak można jeden zrobić....u nas większość jeszcze 100 lat za murzynami rozum zostawiła i tylko by prowizorki budowali zamiast od razu konkretnie i na stałe...!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    behe2 - niezalogowany 2013-12-01 17:06:14

    Owszem, droga dojazdowa do ladowiska bedzie osobna, a kto zagwarantuje, ze jakis przypadkowy kierowca nie zablokuje jej? No chyba, ze postawia straznika 24 na dobe, ale rownie dobrze mozna by go postawic na obecnej drodze, tak zle i tak niedobrze, jeszcze sie taki nie urodzil, zeby wszystkim dogodzil:):):)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2013-11-30 19:58:53

    Pani Mireczka, bez przerwy musi udowadniać, że nie konieczne ma wszystkich w domu. Poziom z j b a ciągle u nie wzrasta. Im bliżej do wyborów tym większy. Szkoda tylko mieszkańców.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości