Reklama

Kartuzy. Korzystasz z "małej obwodnicy" - zapłacisz mandat!

"Mała obwodnica Kartuz", jak w 2009 roku przy okazji remontu hucznie nazwano ulicę Chmieleńską wraz z odcinkiem łączącym ją z drogą wojewódzką nr 228 w kierunku Bytowa, przez najbliższych kilka miesięcy będzie nieprzejezdna. Z ruchu wyłączony został na okres zimy fragment należący do Nadleśnictwa Kartuzy. Zignorowanie tego zakazu grozi kilkusetzłotowym mandatem.

Kierowcy, którzy korzystali do tej pory z ulicy Chmieleńskiej i drogi biegnącej obok Ławki Asesora, by ominąć zakorkowane często w godzinach popołudniowych centrum miasta muszą zapomnieć na jakiś czas o tym udogodnieniu bądź przygotować się na niemiłą niespodziankę.

U zbiegu ul. Chmieleńskiej z drogą na Kosy oraz w obrębie skrzyżowania ul. Zamkowej z leśnym skrótem właśnie w kierunku ul. Chmieleńskiej stanęły bowiem znaki zakazu...ruchu. Wyjątek stanowią rowery oraz pojazdy administracji Lasów Państwowych. Od 1 grudnia przejażdżka tym fragmentem drogi może zakończyć się zatrzymaniem przez Straż Leśną oraz mandatem w wysokości nawet do kilkuset złotych.

Właśnie taki przypadek spotkał jednego z naszych Czytelników. Niestety, nie najlepiej wspomina tę sytuację.

- Wracałem do domu z wizyty u stomatologa i okazało się, że droga łącząca ulicę Chmieleńską i Zamkową została zamknięta dla ruchu. Oczywiście jak wszyscy mieszkańcy Kartuz jechałem na pamięć. Na dodatek było ciemno i nie zauważyłem znaku. Za ten błąd przyszło mi zapłacić mandatem od straży leśnej - żali się nasz informator.

Podobnych sytuacji może być jednak w najbliższym czasie znacznie więcej. Tym bardziej, że wspomniany zakaz obowiązywać ma jeszcze kilka miesięcy. Najprawdopodobniej do końca marca. Skąd taka zmiana?

- Ta droga ma status drogi leśnej. Jej nawierzchnia nie jest w najlepszym stanie i tylko warunkowo udostępniliśmy na niej przejazd. Zimą, za sprawą spływającej ze skarpy wody na jezdni formują się lodowe muldy. Do tego jest ślisko i niebezpiecznie. Nie chcemy brać na siebie odpowiedzialności za ewentualne wypadki, do których może tam dojść, a jako zarządca drogi odpowiadamy za jej utrzymanie - tłumaczy Marcin Szydlarski z Nadleśnictwa Kartuzy, dodając że już w ubiegłym roku pojawiły się osoby, które kierowały pod adresem nadleśnictwa związane z tym roszczenia.

"Mała obwodnica" znika więc chwilowo z mapy kartuskich dróg. Chyba, że kierowcy gotowi są zrobić sobie już nie tak mały objazd przez Kosy i Łapalice do 211-tki bądź przez Kosy, Zawory i Ręboszewo do trasy wojewódzkiej nr 228.

Rozwiązaniem mogłoby być przejęcie leśnego odcinka przez gminę Kartuzy, ale trudno spodziewać się, aby samorząd zainteresowany był braniem na siebie kolejnych obciążeń związanych z utrzymaniem tej drogi, o cenie zakupu nie wspominając. Tym samym stolica Kaszub znów ma coś, o czym może być głośno w całym kraju. Po rondzie, przez które jechało się prosto, doczekaliśmy obwodnicy, na której obowiązuje zakaz ruchu.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bigismall - niezalogowany 2012-12-07 06:31:45

    @King Of Snake: To zdecydowanie nie jest droga udostępniona dla ruchu kołowego. Podobnie jak na obecnie zaślepionej Chmieleńskiej, mandat jest tam gwarantowany :/

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    rosomak - niezalogowany 2012-12-06 22:05:04

    czesto jezdze tamtym odcinkiem i powiem, ze jego zamkniecie to kpina. tyle mowi sie o problemach z zakorkowaniem miasta, budowa obwodnicy, natomiast to, co sie robi idzie w zupelnie inna strone. teraz zamiast jechac tamtym fragmentem drogi (okreslanym zreszta przez nasze kochane wladze kilka lat temu jakze wazna "mala obwodnica") bede musial pakowac sie na wzgorze wolnosci (ktore w godzinach porannych i tak jest zawalone), odczekac swoje na swiatlach i przy okazji dolozyc sie do korka. niegdys ten lesny fragment nie byl obwarowany zadnymi zakazami. rok czy dwa temu stan drogi byl w okresie zimowym tak oplakany (istnieje tam ciek wodny troche za lawka asesora, gdzie w zimie tworza sie olbrzymie kawalki lodu; nie wspominam juz o tym, ze odsniezanie tego kawalka drogi nie istnialo chyba wcale), ze az strach bylo tamtedy jechac w obawie przed utrata zawieszenia (co zreszta jak podejrzewam jest wynikiem obecnego zakazu- ktos zglosil sie do urzedu po odszkodowanie, a ten uznal, ze to przeciez nie droga publiczna, tylko lesna i problem z glowy!). jednak zamykanie drogi to chyba nie zadne wyjscie? moze kochane wladze udostepnia teraz dla ruchu samochodowego "promenade"? uwazam, ze sprawa do zgloszenia do tvn (podobnia sytuacja byla na odcinku laczacym tuchom z karczemkami - droga obecnie jest zamknieta, poniewaz urzedasy stwierdzily, ze to droga prywatna!). co do zakazu i mandatow: ludzie jezdza tam na pamiec, zgadza sie. jednak podczas ostatnich przepychanek co do wlasnosci drogi byl tam ustawiany co tydzien inny zakaz (to zupelny zakaz wjazdu, to znowu ograniczenie do 2t, to brak jakiegokolwiek zakazu), ze ludzie stracili po prostu glowe. powinno albo ustawic sie zakaz informujacy o zmianie organizacji ruchu, lub przez najblizszy czas stosowac upomnienia, a nie od razu z grubej rury mandat! a moze jesli to droga lesna po prostu postawia tam barierki na dwoch stronach, usypia halde piasku, a moze zupelnie skuja drogie i po sprawie?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    King Of Snake - niezalogowany 2012-12-06 21:40:27

    @mzetka3: Nie chyba a na pewno jest barierka i na 100% nie jest to droga dopuszczona do ruchu kołowego, więc spotkanie z leśnymi gwarantowane

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości