Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
do Stasia: w Kartuzach nic nie gra :lol: a swoją drogą to znowu próbuje się zrobić coś po "europejsku" z czymś co do niczego nie pasuje w takim miejscu czyt. targowisko bo ja pamiętam targowisko w miejscu dzisiejszego centrum handlowego /nazwy nie pamiętam chyba Ziegert czy Kaszuby jakoś takoś/, gdzie był klimat targowiska, zadaszone stoły, jakieś kaczki kury gęsi jaja warzywa owoce, to było tragowisko z prawdziwego zdarzenia no i budka z frytkami :) a teraz co tam jest za pks-em lumpeks niemiecka chemia i spożywka, no i kilka straganów które można uznać za coś co przystaje do targowiska czyli warzywniaki i teraz mądre głowy z gminy kombinują jak tu zrobić coś super w ekstra miejscu, żeby były budki z niemiecką czekoladą i kawą i proszkiem koniecznie w kartonowym pudle, albo żelki albo chińskie spławiki targowisko tak jak bywało dawniej chyba we wtorki i piątki to ma sens, a tak da się gościowi budkę z kibelkiem i umywalką tak po nowemu, tylko potem mu się dowali za wynajem albo dzierżawę albo inny kaganiec, że czekolady i proszku w Niemczech zabraknie żeby tą budkę spłacił, i będzie tak że połowa budek zostanie pusta, miejsce stanie się głuche i puste itd itd.... ale mądre głowy z gminy wiedzą lepiej, ludzie uczone wykształcone
No własnie chyba się zmiania stasiu19702, bo prawdę mówiąc odkąd wspomniany Pan Gołiński nie jest burmistrzem, a została Pani Lehman, w Kartuzach zaczęło coś się dziać i to na korzyść miasta, takie są moje obserwacje A od kąd pamiętam Pan Gołuński jako burmistrz miał na uwadze WYŁĄCZNIE swój interes, Pan Gołuński chyba zpaomniał że miał swoją szanśe i ją przegrał i teraz tylko krzyczy jak to i tamto jest be podczas gdy wcale nie jest, mam wrażenie, że chciwość go zgubiła, bo wystarczylo poza swoimi sprawami zająć się od czasu do czasu interesem miasta i pozostałych mieszkańców a nie tylko swoim własnym Panie Gołuński Panu juz dziekujemy..
Czemu wpisujecie ,że fotografie wstawione wykonał pan Baranowski , skoro pan Gołuński latał po rynku i strzelał fotki ,gdzie szło i co mu wpadło w aparat. Czy to ,że jego pracodawca chciał kupić ten teren nie jest " konfliktem interesów " , czy to oznacza ,że gdyby on był burmistrzem to kupcy byliby na straconej pozycji ???:P Czy jak dostanie funkcję burmistrza to teren ten znajdzie wiadomego nabywcę , coś w tych Kartuzach nie gra !!!
do Stasia: w Kartuzach nic nie gra :lol: a swoją drogą to znowu próbuje się zrobić coś po "europejsku" z czymś co do niczego nie pasuje w takim miejscu czyt. targowisko bo ja pamiętam targowisko w miejscu dzisiejszego centrum handlowego /nazwy nie pamiętam chyba Ziegert czy Kaszuby jakoś takoś/, gdzie był klimat targowiska, zadaszone stoły, jakieś kaczki kury gęsi jaja warzywa owoce, to było tragowisko z prawdziwego zdarzenia no i budka z frytkami :) a teraz co tam jest za pks-em lumpeks niemiecka chemia i spożywka, no i kilka straganów które można uznać za coś co przystaje do targowiska czyli warzywniaki i teraz mądre głowy z gminy kombinują jak tu zrobić coś super w ekstra miejscu, żeby były budki z niemiecką czekoladą i kawą i proszkiem koniecznie w kartonowym pudle, albo żelki albo chińskie spławiki targowisko tak jak bywało dawniej chyba we wtorki i piątki to ma sens, a tak da się gościowi budkę z kibelkiem i umywalką tak po nowemu, tylko potem mu się dowali za wynajem albo dzierżawę albo inny kaganiec, że czekolady i proszku w Niemczech zabraknie żeby tą budkę spłacił, i będzie tak że połowa budek zostanie pusta, miejsce stanie się głuche i puste itd itd.... ale mądre głowy z gminy wiedzą lepiej, ludzie uczone wykształcone
No własnie chyba się zmiania stasiu19702, bo prawdę mówiąc odkąd wspomniany Pan Gołiński nie jest burmistrzem, a została Pani Lehman, w Kartuzach zaczęło coś się dziać i to na korzyść miasta, takie są moje obserwacje A od kąd pamiętam Pan Gołuński jako burmistrz miał na uwadze WYŁĄCZNIE swój interes, Pan Gołuński chyba zpaomniał że miał swoją szanśe i ją przegrał i teraz tylko krzyczy jak to i tamto jest be podczas gdy wcale nie jest, mam wrażenie, że chciwość go zgubiła, bo wystarczylo poza swoimi sprawami zająć się od czasu do czasu interesem miasta i pozostałych mieszkańców a nie tylko swoim własnym Panie Gołuński Panu juz dziekujemy..
Czemu wpisujecie ,że fotografie wstawione wykonał pan Baranowski , skoro pan Gołuński latał po rynku i strzelał fotki ,gdzie szło i co mu wpadło w aparat. Czy to ,że jego pracodawca chciał kupić ten teren nie jest " konfliktem interesów " , czy to oznacza ,że gdyby on był burmistrzem to kupcy byliby na straconej pozycji ???:P Czy jak dostanie funkcję burmistrza to teren ten znajdzie wiadomego nabywcę , coś w tych Kartuzach nie gra !!!