Reklama

Kartuzy. Kupcy wciąż walczą o halę i... grożą gminie sądem

Stowarzyszenie Kupców Budowy Hali Targowej, które miało otrzymać od gminy Kartuzy w dzierżawę atrakcyjnie położoną działkę w centrum miasta, pomimo wycofania się radnych z transakcji, nie składa broni i zapowiada walkę o jej finalizację. Jego przedstawiciele wezwali nawet samorządowców do "usunięcia naruszenia prawa" pod groźbą skierowania pozwu do sądu.

O kolejnym zwrocie w sprawie planów stowarzyszenia napisał w środę "Express Kaszubski". Jak informuje, niedoszli budowniczowie hali stanowczo domagają się wycofania czerwcowej uchwały Rady Miasta, która z kolei cofała zgodę samorządu na przekazania stowarzyszeniu działki w centrum miasta. To na niej miało powstać nowoczesne targowisko, o które zabiegali kupcy. Kontrowersje wokół składu osobowego stowarzyszenia, a także zasad przekazania działki sprawiły, że rajcy ostatecznie zdecydowali się nie zawierać transakcji z organizacją, przynajmniej do czasu przedstawienia przez nich nowej oferty, uwzględniającej stawiane przez rajców warunki.

- Nie wiem co dalej. Radni obiecali nam, że uchwała jest ważniejsza niż umowa. My im uwierzyliśmy. Ponieśliśmy już w związku tym spore koszty, zatrudniliśmy projektantów, zleciliśmy prace geodezyjne, wycięliśmy drzewa. To są wszystko nakłady, które już ponieśliśmy, a teraz okazuje się, że rada się z tego wycofuje. Na pewno się teraz spotkamy i omówimy to wszystko. Wtedy podejmiemy decyzje co robić dalej - mówił już wówczas Artur Melkumov, jeden z kupców.

Teraz jak się okazuje, decyzja została podjęta i przyznać trzeba, że może być ona dla gminy sporym zaskoczeniem. Władze miasta spodziewały się bowiem, że stowarzyszenie w sierpniu wznowi rozmowy na temat warunków przekazania działki. Tymczasem do magistratu przyszło pismo, w którym kupcy za pośrednictwem kancelarii prawnej wzywają urząd do "usunięcia naruszenia prawa".

Potwierdza to w rozmowie z "Expressem" przewodniczący kartuskiej rady Ryszard Duszyński, przyznając, że jeżeli rajcy nie wycofają czerwcowej uchwały, kupcy zagrozili skierowaniem do sądu pozwu.

- Moim zdaniem żadnego zagrożenia z tego tytułu dla Rady Miejskiej nie ma. Uchwała o wycofaniu dzierżawy została podjęta w oparciu o szereg argumentów, a jednym z nich był chociażby harmonogram prac przy budowie hali, którego stowarzyszenie nie dotrzymało. Wielokrotnie podkreślaliśmy, że zależy nam na zagospodarowaniu tego terenu i stworzeniu atrakcyjnego targowiska. Dlatego liczyłem, że będziemy dalej rozmawiać, ale w tej chwili niestety widać wyraźnie, że konflikt się pogłębia - powiedział cytowany przez portal.

- Uważamy, że wywiązaliśmy się ze wszystkiego i w tym piśmie napisaliśmy, że argumenty podane przez radnych nie są wystarczające do uchylenia uchwały o dzierżawie gruntu. Liczymy, że radni coś wypracują, bo wolelibyśmy jednak uniknąć rozstrzygania sprawy w sądzie - odpowiada także przytaczany przez "Express" Tomasz Czapiewski, prezes Stowarzyszenia Kupców Budowy Hali Targowej.

Czy w takiej atmosferze kompromis jest jeszcze w ogóle możliwy? Dokąd zaprowadzą tego typu "negocjacje" pokażą zapewne najbliższe tygodnie.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kosa73 - niezalogowany 2012-08-23 11:05:20

    Żądania kupców są śmieszne a pan Tomasz Czapiewski lubi dużo mówic choć w mojej ocenie często nie wie co mówi. W tej sprawie racja leży po stronie Rady Miejskiej i żaden "szantażyk" nie powinien być brany pod uwagę. Niech idą do sądu skoro mają nadmiar pieniążków. Fajni kupcy w tym synek radnego .Kupcie sobie ziemię na wolnym rynku i tam się mądrujcie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości