Reklama

Kartuzy. Kupcy znowu bez działki pod halę targową

Nie będzie umowy przekazania Stowarzyszeniu Budowy Hali Targowej działki w centrum miasta, na której stanąć miało nowe targowisko miejskie. Po długiej i pełnej emocji dyskusji rajcy zdecydowali się uchylić wcześniej przyjętą uchwałę w tej sprawie. - Rada zostawiła nas z niczym - nie kryją rozczarowania członkowie stowarzyszenia.

Choć najważniejszą uchwałą w programie środowej sesji Rady Miasta było absolutorium dla Mirosławy Lehman, przyjęcie potwierdzenia z wykonania budżetu za ubiegły rok przyćmione zostało przez powracający po raz kolejny temat budowy hali targowej przy ul. Dworcowej. Tym razem, na wniosek części rajców, miano zastanowić się nad całkowitym wycofaniem się samorządowców z przekazania kupcom działki, na której stowarzyszenie planowało zrealizować swoją inwestycję.

- Długo pracowaliśmy nad szczegółami tego projektu, ale okazało się, że jest to niewystarczające. Jako burmistrz miałam kompetencje do podpisania umowy, ale chcąc uniknąć antagonizmów postanowiłam przychylić się do pojawiających się ocen. Ja zdania nie zmieniłam, ale mam wrażenie, że w tym wypadku nie zwyciężyło wcale nowatorstwo i otwartość, lecz plotki, zawiść, kłamstwo i zazdrość - stwierdziła na samym wstępie dyskusji burmistrz Mirosława Lehman.

Zaraz potem okazało się, że opinie komisji stałych w tej sprawie nie są ważne lub głosy jakie na nich padły wynikały z kilku błędów natury formalno-prawnej i całą procedurę trzeba powtórzyć. Potem głos zabrał też radca prawny, który doszedł do wniosku, że z tego względu nie może zatwierdzić projektu swoim podpisem, co z kolei zrodziło pytania czy w takim kształcie uchwała może być wobec tego w ogóle podejmowana.

Na taki rozwój sytuacji z irytacją zareagowało już kilku członków rady.
- To jest cyrk na kółkach - oznajmił Zygmunt Konkol.

O o wiele bardziej wymowną krytykę pokusił się Mariusz Kasprzak.
- To, co tu ma miejsce jest według mnie aktem desperacji pewnej grupy radnych - powiedział. - Był pewien harmonogram prac, którego nie udało się zrealizować, w związku z czym rodzą się pytania o zasadność podpisania umowy w tej sprawie. Niektórym osobom poprzewracało się chyba w głowach, to jest zamach na demokrację - grzmiał z mównicy, dodając że skoro projekt uchwały ma błędy formalne to wystarczy je poprawić.

Podobne stanowisko przedłożył wiceprzewodniczący Pobłocki, przypominając, że gdy wcześniej zdarzały się takie sytuacje, problemu nie było, bo wprowadzano autopoprawki. Zapewnił też, że jeśli stowarzyszenie nadal będzie chciało wybudować halę i spełni postawione przez radę warunki, nie widzi przeszkód by do sprawy wrócić.

- Inicjatywa jest po waszej stronie. W tej chwili nie macie nawet pozwoleń, uzgodnień, więc przyjęty termin jest już nie tyle zagrożony, co wręcz nierealny. Ta uchwała jest więc zasadna, bo chroni interesu zarówno gminy Kartuzy, jak i samych kupców.

Wobec zaogniającej się z każdą chwilą atmosfery głos zdecydowała się ponownie zabrać Mirosława Lehman, wyjaśniając że nikt niczego nie chce utrudniać, a gmina wskazała jedynie na błędy formalne w projekcie uchwały.

Nim doszło do głosowania, rada dwukrotnie przerywała obrady - najpierw na ponowne spotkania komisji stałych, a potem oczekując na opinię radcy prawnego. Na przedstawienie swoich argumentów pozwolono też przedstawicielom zarządu Stowarzyszenia Kupców Budowy Hali Targowej.

- Uchwała dotycząca dzierżawy działki pod budowę hali przyjęta przez państwa w 2011 roku była dla nas zielonym światłem do realizacji tej inwestycji. Od tego czasu wykonaliśmy ogrom pracy, przygotowaliśmy biznesplan. Dążymy do tego, by stworzyć miejsce przyjazne mieszkańcom, turystom, a przede wszystkim lokalnym kupcom. Naszą motywacją jest stworzenie sobie godnych warunków pracy. Przychyliliśmy się także do państwa wniosków. To od państwa zależy czy cały nasz trud zostanie teraz zniweczony - zwróciła się do rajców Hanna Głodowska, przedstawicielka zarządu stowarzyszenia, które miało otrzymać gminny teren w dzierżawę.

Słowa te nie przekonały jednak rajców i w wyniku przeprowadzonego kilka chwil później głosowania, samorząd wycofał się z podpisania umowy z kupcami i uchylił wcześniej przyjętą uchwałę. "Za" takim scenariuszem opowiedziało się 13 radnych, a więc także część członków koalicji. Za utrzymaniem status quo było ich sześcioro (Herbasz, Kotłowski, Dobka, Przewoski, Byczkowska oraz Kalkowski), zaś Jacek Wesołowski, jako jedyny wstrzymał się od głosu.

Wyraźnie zadowoleni z decyzji rajców byli kupcy, którzy w stowarzyszeniu się nie znaleźli i przez ostatnie miesiące zwracali uwagę na wiele nieprawidłowości i wątpliwości, które ich zdaniem wokół przedsięwzięcia się zrodziły. W zupełnie odmiennych nastrojach magistrat opuszczali zaś niedoszli budowniczy hali.

- Nie wiem co dalej. Radni obiecali nam, że uchwała jest ważniejsza niż umowa. My im uwierzyliśmy. Ponieśliśmy już w związku tym spore koszty, zatrudniliśmy projektantów, zleciliśmy prace geodezyjne, wycięliśmy drzewa. To są wszystko nakłady, które już ponieśliśmy, a teraz okazuje się, że rada się z tego wycofuje. Na pewno się teraz spotkamy i omówimy to wszystko. Wtedy podejmiemy decyzje co robić dalej - podsumował Artur Melkumov, inny z członków zarządu Stowarzyszenia Kupców Budowy Hali Targowej.

Przypomnijmy, ze identyczna niemal sytuacja miała miejsce przed trzema laty. Wówczas teren pod targowisko otrzymało Stowarzyszenie Kupców Targowiska Miejskiego, ale wobec braku zgody w jego strukturach i marnych efektów prac modernizacyjnych placu, rajcy cofnęli wcześniejszą decyzję o przekazaniu im działki w dzierżawę. Teraz historia się powtarza.

- Niestety, znów jesteśmy w punkcie wyjścia i zaczynamy wszystko od nowa - skomentowała wszystko Mirosława Lehman.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    grenadier - niezalogowany 2012-06-21 22:57:34

    Czy mówimy o tym stowarzyszeniu kupców gdzie nie ma kupców a w to miejsce są dzieci radnych? :lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości