Reklama

Kartuzy. Lehman vs Gołuński - na ringu po raz czwarty

W niedzielę ostateczne starcie w walce o fotel burmistrza Kartuz. W II turze zmierzą się Mirosława Lehman i Mieczysław Gołuński, którzy o to stanowisko konkurują już po raz czwarty. Przeanalizowaliśmy dotychczasową działalność obojga kandydatów. Zadaliśmy też pytania dotyczące wizji rozwoju gminy Kartuzy w najbliższych latach.


Kandydaci o sobie
(biografie opracowane na podstawie stron www.miroslawalehman.pl oraz www.golunski.eu)

Mirosława Lehman - urodziła się w 1963 roku. Posiada wykształcenie wyższe. Jest absolwentką Wydziału Filologiczno-Historycznego Uniwersytetu Gdańskiego. Ukończyła też studia podyplomowe na Wydziale Ekonomicznym UG. W 1992 roku objęła funkcję dyrektora Biblioteki Publicznej w Kartuzach. Stanowisko piastowało do 2000 roku. W 1997 roku zasiadła w Radzie Programowej Galerii Refektarz w Kartuzach. W 2000 roku powierzono jej funkcję kierownika Wydziału Kultury, Sportu i Promocji Urzędu Gminy w Kartuzach. W 2001 roku opracowała pierwszy w powiecie kartuski program współpracy z organizacjami pozarządowymi. W 2002 roku wybrana została radną powiatu kartuskiego. Od 2006 roku burmistrz Kartuz.

Mieczysław Grzegorz Gołuński - urodził się w 1959 roku w Kartuzach. Ukończył technikum leśne w Warcinie oraz Kurs Podoficerów Pożarnictwa w Wejherowie. Wykształcenie wyższe zdobył Wyższej Szkole Humanistyczno - Ekonomiczna w Łodzi. Pierwszą pracę jako leśniczy podjął w 1979 roku. Następnie pracował jako strażak w Wejherowie, specjalista ds. przeciwpożarowych w Okręgowym Zarządzie Lasów Państwowych w Gdańsku. W 1990 roku został wybrany burmistrzem Kartuz. Funkcję tę sprawował przez rok. W 1993 roku objął funkcję prezesa Zarządu PHU Kaszub Kartuzy. Od 1994 do 2000 roku piastował stanowisko zastępcy burmistrza gminy Kartuzy. W 2002 roku wolą mieszkańców został wybrany burmistrzem Kartuz. Po przegranych wyborach w 2006 roku powierzono mu stanowisko dyrektora administracyjnego w firmie P.A. Gryf. Od 2006 roku do chwili obecnej sprawuje mandat radnego gminy Kartuzy. Jest też Prezesem OSP Gminy Kartuzy. Za swoje największe osiągnięcie uważa aktywne współuczestnictwo w procesie zakładania w 1989 roku Komitetu Obywatelskiego, którego został przewodniczącym. W 1990 roku poprowadził Komitet Obywatelski do wyborów samorządowych w wyniku, których został pierwszym burmistrzem Gminy Kartuzy w wolnej, demokratycznej Polsce.


Lehman vs Gołuński w walce o fotel burmistrza po raz czwarty

Po raz pierwszy zmierzyli się w bezpośrednich wyborach burmistrza w 2002 roku. Mieczysław Gołuński startował z pozycji byłego wiceburmistrza i wieloletniego radnego gminy. Mirosława Lehman jako kierownik Wydziału Kultury, Sportu i Promocji Urzędu Gminy w Kartuzach. Wówczas do drugiej tury przeszli Mieczysław Gołuński i Andrzej Pryczkowski. Ostatecznie wygrał ten pierwszy. Mirosława Lehman musiała zadowolić się trzecim wynikiem. Wybrana została jednak radną powiatową.

Po wyborach ich drogi się rozeszły. Mieczysław Gołuński, jako burmistrz, udzielił jej nagany za nie wzięcie udziału w ważnym dla gminy głosowaniu. Mirosława Lehman twierdziła, że odgrywał się na niej za udział w wyborach. Udała się na bezpłatny urlop i wkrótce potem dzięki pomocy starosty zasiadła w zarządzie powiatu.

W kampanii wyborczej w 2006 roku słusznie zarzucała Mieczysławowi Gołuńskiemu m.in. katastrofalnie niski poziom wykorzystania środków unijnych w porównaniu z innymi samorządami oraz systematyczne powiększanie zadłużenia gminy. Krytykowała również styl zarządzania gminą, który określiła jako autokratyczny. Jak podkreślała, gmina Kartuzy pod dowództwem Gołuńskiego była znana z kłótni, waśni i braku współpracy.

Zmian oczekiwało także społeczeństwo, które udzieliło jej poparcia. Dotarła do drugiej tury wyborów, którą wygrała.

Zgodnie z obietnicami za jej rządów zapanować miała zgoda i współpraca, i to zarówno na linii gmina-rada, jak i gmina-powiat. Zamierzała pracować merytorycznie, a nie emocjonalnie. Optowała za transparentnością samorządu.

Jej współpraca z pierwszym wiceburmistrzem Elżbietą Gończ trwała zaledwie kilkanaście tygodni. Ta odchodząc z urzędu określiła rządy burmistrza jako wszechwładne nie mające nic wspólnego z pracą zespołową.

W trakcie całej kadencji jedynym oponentem w radzie był Gołuński.

W 2010 roku w trakcie kampanii wyborczej zarzucano Mirosławie Lehman apodyktyczność i brak komunikacji, ale dzięki zmianom w organizacji pracy urzędu, zrealizowaniu szeregu inwestycji i pozyskaniu znacznych środków zewnętrznych, udało się jej wygrać z Mieczysławem Gołuńskim w pierwszej turze.

Wkrótce po wygranych wyborach Mirosława Lehman najwyraźniej zapomniała o wszystkich składanych obietnicach. Burmistrz nie raz nie mogła dojść do konsensusu z radnymi. Przez nieumiejętność porozumienia do skutku nie doszła chociażby rewitalizacja rynku. Realizację wielu inicjatyw zaprzepaszczono także z powodu braku dobrej współpracy z powiatem. W czasie kadencji opuszczali ją kolejni zastępcy. Ostatecznie Mirosława Lehman pozostała u sterów gminy sama.

Nie inaczej sytuacja przedstawia się w kwestii zadłużenia. Pomimo krytykowania poprzedniego burmistrza za zadłużanie gminy, w latach 2006-2014 dług wzrósł z 18 do 52 mln zł. Podobnie z jawnością działania. Za nie przestrzeganie prawa została ukarana przez sąd grzywną. W wielu przypadkach dopiero po wyrokach sądu udostępniała informacje.

Najwyraźniej historia lubi się powtarzać, bo za wypaczenia, które Mirosława Lehman wytykała osiem lat temu Mieczysławowi Gołuńskiemu, dziś można krytykować właśnie ją.

Mieczysław Gołuński przez dwie minione kadencje był radnym gminy, pełnił też rolę głównego oponenta i lidera opozycji. Nie raz dochodziło do spięć między nim a burmistrzem Mirosławą Lehman. W trakcie mijających ośmiu lat wskazywał jej nie raz błędy, które sam popełniał w czasie gdy był burmistrzem Kartuz.

30 listopada mieszkańcy gminy Kartuzy rozstrzygną, kto wygra czwarte starcie.



Gmina Kartuzy w kolejnych czterech latach
O istotne inwestycje i problemy z nimi związane, wsparcie dla przedsiębiorczości, rozwój turystyki, czy sposób oddłużania gminy, zapytaliśmy oboje kandydatów. Odpowiedzi prezentujemy poniżej. Pozostawiamy je bez komentarza.


Czy w najbliższym czasie powinna być realizowana rewitalizacja centrum miasta? Jeśli tak, to jakiego obszaru będzie dotyczyła (nazwy ulic), jakie inwestycje zostaną zrealizowane?

Mirosława Lehman - Część inwestycji, np modernizacja ul. Szkolnej, budowa parkingów przy ul. 3 Maja i przy dworcu PKS. rozbudowa ul. Kolejowej - już zrealizowaliśmy. Obecnie przygotowujemy Lokalny Program Rewitalizacji centralnej części miasta zgodnie z wytycznymi Urzędu Marszałkowskiego. Dziś nie sposób wymienić nazw ulic. gdyż obecnie analizujemy narzucone nam wskaźniki, a dopiero potem określimy granice tego obszaru. Zakres inwestycji zostanie ustalony m.in. na podstawie konsultacji społecznych z mieszkańcami oraz z radnymi.

Mieczysław Gołuński - Rewitalizacja rynku miała nastąpić zaraz po przekazaniu przez Powiat tego fragmentu miasta, niestety przez 8 lat nie dokonano tego. To Centrum miasta to miejsce powinno tętnić życiem. np w soboty rynki kwiatowo- warzywne, koncerty, spotkania z ciekawymi ludźmi. w około kawiarenki i wiele innych atrakcji, które mają przyciągnąć i zatrzymać turystę ale dać i dużo satysfakcji naszym mieszkańcom. Rewitalizacja winna objąć nie tylko ul Rynek, ul. Dworcową oraz Park Matki Boskiej przy urzędzie.

Które odcinki obwodnicy powinny powstać w pierwszej kolejności i dlaczego? Jakie działania zamierza Pani/Pan podjąć, by zrealizować tę inwestycję w kolejności zgodnej z określonymi przez Panią/Pana priorytetami?

Mirosława Lehman - Współpraca Gminy z Zarządem Dróg Wojewódzkich w Gdańsku w tej kwestii trwa od 4 lat. Budowa obwodnicy Kartuz realizowana będzie przez ZDW od ulicy Gdańskiej, gdzie powstanie rondo na wjeździe do miasta, aż, do ulicy 3 Maja i dalej do Grzybna (wraz ze ścieżką rowerową). Jako kontynuacja zrealizowany będzie odcinek do Łapalic z budową ciągu pieszo-jezdnego z Kartuz do Łapalic tzw. dolnych.

Mieczysław Gołuński - Odcinek pierwszy pomiędzy ul. Gdańską a Grzybnem jest na etapie realizacji w 100 proc. wykonywany ze środków wojewódzkich. To pierwszy etap i uważam, że najważniejszy. Ważny szczególnie dla mieszkańców Grzybna, zostanie wykonany od wielu lat oczekiwany chodnik do Kartuz.

Czy zamierza Pani/Pan podjąć działania w ramach przygotowań do uruchomienia stałych połączeń kolejowych z Trójmiastem mające na celu uniknięcie korków w mieście? Jeśli tak, to jakie.

Mirosława Lehman - Takie działania zostały już przez nas podjęte. Ustalono już zakres inwestycji polegającej na utworzeniu w Kartuzach węzła przesiadkowego. Pozwolenie na prace budowlane przy modernizacji dworca planujemy uzyskać w kwietniu 2015 roku. Zabiegamy o ujęcie powiatu kartuskiego w obszarze obowiązywania biletu metropolitalnego. Będziemy tak działać, aby Kartuzy były przygotowane na obsługę pasażerów PKM. Zabiegamy, aby połączeń było jak najwięcej, a tym samym obciążenie dróg dojazdowych zmniejszyło się.

Mieczysław Gołuński - Stałe połączenia z Trójmiastem to priorytet. W szczególny sposób należy opracować tak godziny odjazdów, by mieszkańcy naszego powiatu mieli dogodny dojazd do pracy, młodzież do szkół a studenci na uczelnie. Powinniśmy wypracować takie ceny biletów, by poruszanie koleją stało się ekonomicznie opłacalne, aby pozostawić pojazdy na nowo wybudowanych w tym celu parkingach. Wprowadzenie biletów okresowych, promocyjnych i ulgowych. Kolej to nasze okno na świat, ale należy zrobić wszystko by mieszkańcy trójmiasta chcieli przyjeżdżać do Kartuz dla odpoczynku, ale i po by tu zostawić swoje pieniądze. Należy w tym celu jak najszybciej odtworzyć zlikwidowane targowisko miejskie by można przyjechać po świeże warzywa, jajeczko i kurkę od gospodarza.

Czy w mieście Kartuzy potrzebne są według Pani/Pana rady osiedlowe? Jeśli tak, to czy będzie Pan/Pani wspierać ich utworzenie?

Mirosława Lehman - Wiem, że rady osiedlowe dobrze sprawdzają się w dużych miastach, np w Gdańsku. Ciężko powiedzieć, czy w przypadku Kartuz byłoby podobnie. Dla przykładu, w samym Dolnym Wrzeszczu, który ma swoją radę, mieszka ok. 25 tys. osób. podczas gdy w naszym mieście ok. 14 tys osób. Inicjatywa powinna należeć do mieszkańców. Ja jestem "za".

Mieczysław Gołuński - Możliwość decydowania o swoich potrzebach, jak na najniższym szczeblu jest moim priorytetem. Najbardziej sprawdzony system funkcjonuje na wsiach - Sołtys i Rady Sołeckie. Należy to przełożyć na teren miasta tworząc Rady osiedla czy Rady dzielnic. Mieszkańcu muszą decydować o sobie i o swoich potrzebach by łatwiej zarządzać środkami publicznymi. Jest to czynna forma włączenia się naszych mieszkańców w życie miasta i gminy.

Czy w gminie Kartuzy jest potrzebny budżet obywatelski? Jeśli tak, to jaka kwota rocznie powinna być przeznaczana na ten cel? Czy powinien być podział środków w ramach funduszu obywatelskiego na miasto i wieś? Jeśli tak, to w jakim udziale.

Mirosława Lehman - Budżet obywatelski polega na tym, że w budżecie gminy wydzielana jest część środków przeznaczona na inwestycje wskazane do realizacji przez mieszkańców w trakcie głosowania. My poszliśmy jeszcze o krok dalej. Od 2008 r. działa u nas program rozwoju obszarów" wiejskich, gdzie mieszkańcy nie tylko decydują o tym. jaka inwestycja jest dla nich priorytetowa, ale też angażują się w realizację poszczególnych zadań. Taka forma świetnie się sprawdza i uważam, że mieszkańcy miasta też powinni z tego skorzystać

Mieczysław Gołuński - Środki należy dzielić równomiernie na wszystkich mieszkańców. Budżet obywatelski to ważny element dla łączenia się obywateli w celu realizacji zadań w swoich środowiskach i miejscu zamieszkania. To działanie mieszkańców w kierunku poprawy jakości życia i bezpieczeństwa, to decydowanie o priorytetach i potrzebach własnego środowiska. Należy przygotować wspólnie z Radą Miejska zadania i tematy, które powinny być realizowane w pierwszej kolejności. Muszą one wynikać z potrzeb Mieszkańców, a kwota powinna być co roku wyższa. Na początek mogła to by być kwota ok. 1 mln zł. Kwota winna być wypracowana w uzgodnieniu z Radą Miejską. Wspólnie będziemy uczyć się i wdrażać budżet obywatelski w życie naszego miasta i gminy.

Czy zamierza Pani/Pan podejmować działania mające na celu pobudzenie przedsiębiorczości i redukcję bezrobocia? Jeśli tak, to jakie.

Mirosława Lehman - Pytanie w dużej mierze "zahacza" o kompetencje starostwa. Staramy się jednak jak to tylko możliwe pobudzać przedsiębiorczość w naszej gminie. W programie rewitalizacji zostaną ujęte działania mające na celu aktywizację przedsiębiorców" i mieszkańców, w tym zmniejszenie bezrobocia. Przypominam, też że inwestycje takie jak budowa Centrum Sportów Wodnych i Promocji Regionu czy targowisk przy ul. Sędzickiego i ul. Dworcowej wpływają na znaczne ożywienie gospodarcze i tworzenie miejsca pracy.

Mieczysław Gołuński - Każdemu włodarzowi miasta i gminy powinno zależeć na tym, aby bezrobocie było jak najniższe by mieszkańcy mieli pracę. Priorytetem powinno być wspieranie i pomoc każdej nowo tworzonych działalności gospodarczej na naszym terenie. Należy stworzyć i wypracować takie działania pomocowe, które pozwolą i zachęcą do tworzenia nowych miejsc pracy a w szczególny sposób zachęcą młode pokolenie do pozostania i tworzenia nowych firm. Musimy szczególnie w tej dziedzinie współpracować z Powiatowym Urzędem Pracy wypracowując możliwości dających szanse na rozwój gospodarczy naszej Gminy.

Jakie działania zamierza Pani/Pan podejmować, by ożywić turystykę?

Mirosława Lehman - Przygotowujemy już dokumentację projektową zadań mających na celu udrożnienie szlaku wodnego w miejscowościach Brodnica D. oraz Ręboszewo. Ponadto na terenie naszej gminy wytyczono ok. 50km szlaków- rowerowych. Projekty "rowerowe" i "kajakowe" realizowane są w partnerstwie z wieloma samorządami. Kolejne wynikają z przeprowadzonych badań ankietowych turystów oraz sygnałów docierających do nas od mieszkańców. Na ożywienie turystyki na pewno wpłynie też modernizacja dworca oraz oczyszczenie kartuskich jezior.

Mieczysław Gołuński - Ciągła i skuteczna praca dla oczyszczenia naszych jezior. Ożywienie Kartuskich jezior poprzez stworzenie bazy wypożyczalni sprzętu pływającego. Powrót do wspólnych spotkań z Mieszkańcami na imprezach kulturalno rozrywkowych. Promowania naszego regionu i powrotu do Jarmarku Kaszubskiego w taki sposób, by była to impreza coroczna trwająca cały tydzień. Należy promować nasz region i naszą kulturę. Wykorzystując potencjał tkwiący w naszych dzieciach, młodzieży i tych wszystkich działających w zespołach, chórach, orkiestrach itd. Byśmy mogli się chwalić tym co tkwi i jest wśród nas najcenniejsze - Nasi Mieszkańcy

Jakie działania zamierza Pani/Pan podjąć, aby w pełni wykorzystać potencjał Centrum Sportów Wodnych i Promocji Regionu na Złotej Górze?

Mirosława Lehman - Wydarzenia, które mają miejsce w CSWiPR dowodzą, że obiekt już jest świetnie wykorzystywany. Nic brakuje tam m.in. gigantycznych koncertów takich jak Truskawkobranie, Amber Rock Festival czy koncert disco polo. Każdy z nich zgromadził tysiące widzów. Ogromną popularnością cieszą się też imprezy sportowe, tak jakie Kartuska Masakra Triathlon. Cartusia MTB czy Bieg o Złotą Górę. Dzięki CSWiPR w okolicy znacznie rozwinęły się sporty wodne. Ze sprzętu tylko w tym roku skorzystało około 4,5 tysiąca osób. Mamy pomysły na kolejne atrakcje w tym miejscu.

Mieczysław Gołuński - Miejsce Centrum Sportów Wodnych wymaga opracowania takich kierunków działania by najpiękniejsze miejsce na Kaszubach uaktywnić w taki sposób, by życie toczyło się każdego dnia. Planowaliśmy kilka lat temu wybudowanie na tej górze letniego toru saneczkowego, który ożywiłby to miejsce, tak aby każdego dnia tętniło tam życie. To może być szansa ożywienia tego miejsca, przy okazji większego promowania sportów wodnych i odpoczynku na wodzie.

Czy zamierza Pani/Pan zrestrukturyzować zadłużenie, tak aby spłacić jak najszybciej jak największą część kapitału, aby zminimalizować koszty obsługi długu?

Mirosława Lehman - Zacznę od tego, że w ostatnich 8 latach Gmina spłaciła 18 mln z 20 mln zł zadłużenia, jakie pozostawił po sobie poprzedni burmistrz. Mimo takiego obciążenia zrealizowaliśmy szereg inwestycji wartych ponad 130 mln zł. w tym ze środków unijnych. Dodam też, że finanse gminy są na bieżącą kontrolowane przez Regionalną Izbę Obrachunkową, która nie miała do nich zastrzeżeń. Oczywiście, na bieżąco podejmujemy działania aby zminimalizować koszta. Zadłużenie spadło do 32%.

Mieczysław Gołuński - Ogromne zadłużenie naszej gminy sięgające 52 mln, a w następnych dwóch latach nawet kwoty ponad 54 milionów zł, wymaga szybkich działań wspólnie z Radą Miejską w celu opracowania programu wychodzenia z zadłużenia. Sytuacja ta nie może jednak spowodować, aby mieszkańcy odczuli negatywne skutki niegospodarności obecnych władz. Dlatego niezwykle istotne jest uporządkowanie i zracjonalizowanie gospodarki finansowej gminy w taki sposób, by kolejne inwestycje służyły poprawie jakości życia mieszkańców.

Czy będzie Pani/Pan dążyć do zmniejszenia zobowiązań gminy szybciej niż jest to określone w umowach kredytów, pożyczek?

Mirosława Lehman - Jeśli tylko dochody Gminy będą większe, a rząd nie będzie cedował kolejnych zadań na "garnuszek" gmin to oczywiście będziemy systematycznie zmniejszać zobowiązania gminy określone w umowach kredytów. Bardzo ostrożnie i w sposób odpowiedzialny zarządzamy finansami naszej gminy i jesteśmy w stanie realizować zarówno duże. strategiczne zadania jak i mniejsze, zgłoszone przez mieszkańców.

Mieczysław Gołuński - Każde zadłużenie spłacone wcześniej pomniejsza wielkość zaciągniętych zobowiązań i zmniejsza kwoty wynikające z obsługi zaciągniętych kredytów, dlatego ważnym zadaniem Burmistrza i Radnych będzie szybkie i skuteczne pomniejszanie zaciągniętego długu. Musimy pamiętać i mieć na uwadze takie działania by w każdej chwili skorzystać z nowych programów i środków unijnych.

Czy uważa Pani/Pan, że zadłużenie jest zbyt duże, czy można je jeszcze zwiększyć?

Mirosława Lehman - Zadłużenie naszej gminy jest na bezpiecznym poziomie 32% w stosunku do 60% określonych w ustawie o finansach publicznych. W żadnym wypadku nie grozi nam kryzys. Dowodem na to są choćby plany kolejnych inwestycji - m.in. rewitalizacja śródmieścia Kartuz oraz wiele przedsięwzięć w naszych sołectwach, termomodernizacja szkół oraz wiele innych, które jesteśmy w stanie zrealizować przy racjonalnym wykorzystaniu każdej złotówki.

Mieczysław Gołuński - W żaden sposób nie możemy zwiększać zadłużenia. Mówienie przez p Lehman, że do długu nie wlicza się środków unijnych jest powielaniem nieprawdy. Każdy wie, że dług jest długiem, który należy oddać niezależnie od tego w jakich bankach został zaciągnięty. Tę ogromną kwotę długu musimy wraz z odsetkami zwrócić i nikt nam w tym nie pomoże.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2014-11-28 21:42:06

    WIDZIELIŚCIE OŚWIADCZENIE tzw. Rady Programowej??? Redakcja powinna szybko zrobić cd. artykułu!! To nie Lehman będzie burmistrzem ale Wroński, Dunst, Hirsz i jeszcze parę osób, których nazwiska przewijają się umowach i kontrowersyjnych decyzjach P. Lehman. Wygląda to tak, że samozwańcza Rada Programowa będzie faktyczną Rada Gminy a nie ta lista, osób wybranych w wyborach. Radni wybrani 10 dni temu właśnie dowiedzieli się z oświadczenia, że są w ocenie obecnej Burmistrz wspieranej przez Radę Programową, że są co najmniej niepełnosprawni umysłowo. Zakładam, że to OŚWIADCZENIE z listą osób otrzyma CBA i Izba Obrachunkowa i Urząd Skarbowy. W cywilizowanych społeczeństwach, gdyby jakiś włodarz przyznał się do powołania dziwnego ciała doradczego, czerpiącego korzyści z majątku gminy to pierwszy lepszy prokurator wszczął by śledztwo w sprawie podejrzenia korupcji, a społeczeństwo wywaliłoby takiego Burmistrza na zbity ..

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2014-11-28 16:49:16

    Opowieści na mieście opisują przypadki w których miłościwie panująca Burmistrz podobno potrafi podnieść rękę na mniejszych urzędników?? Ale przy tak rozwijającym się bezrobociu takie zachowania nie dziwią, przecież to Gmina jest największym pracodawcą. Swoją drogą może redakcja zrobi konkurs na najbardziej aroganckiego Wójta Burmistrza w Powiecie? ] Ja obstawiam że wygrają Kartuzy z dużą przewagą. p.s. dołożę się do nagrody.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    EL - niezalogowany 2014-11-28 11:16:40

    Z tego co słyszałam (mam znajomych pracujących w UG) to pracownicy wcale nie wypowiadają się pochlebnie o swojej szefowej. Oni też czekają na zmiany, więc proszę nie wprowadzaj ludzi w błąd.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości