Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pogubić się - ludzka rzecz. Ja też się pogubiłem, ale nikogo od polityków nie wyzywałem :P ;) Kto chce, ten niech czyta od początku. My już chyba swoje napisaliśmy :) Pozdrawiam, Japco
a tak miedzy nami o czym dyskutujemy bo sie pogubilem. mowisz ,ze tamto z tym nie powinno byc tak ale inaczej czyli ze jak bo nie wiem o co chodzi. zamieszales mi we lbie , nadajesz sie na polityka.
Nie wydaje mi się, że z mojej strony to jest konsekwencja w działaniu. MGG był już przedstawiony na tym forum "odpowiednio", a więc należało poznać drugą stronę. Wtedy chciałem pokazać tylko to, że tak naprawdę w II turze będziemy wybierali tzw. mniejsze zło. W tym temacie próbuję przedstawić mój punkt widzenia na kwestię niewywiązania się ML z umowy. Wam się nie podobają ustalenia, które miały miejsce przed wyborami. Hmm, a ja się zastanawiam, w jaki sposób, według Was, powinno się dobierać współpracowników. Wokół kandydata na burmistrza kręci się sporo osób, które w jakiś sposób pomagają, dają swoje poparcie i które będą uczestniczyły przy podziale władzy. Umówiły się dwie panie, że jeśli jedna wygra, to druga będzie wice. Ustalono także pensję dla wice. Wam się to nie podoba, a według mnie nie ma w tym niczego złego, bo w taki sposób załatwia się pracowników. Przeprowadzenie ustaleń przed wyborami tylko mogło unormalizować sytuację, gdyż najpewniej najważniejsze osoby z ugrupowań popierających zostały poinformane, że ten stołek jest już zajęty i dlatego po wyborach nie było niepotrzebnego zamieszania. Trudno jest mi sobie wyobrazić, jak miało wyglądać: "wpierw pokaz jak pracujesz a potem pogadamy o kasie" (za WK). Może wytłumaczcie mi. Mnie się zdarza, że najpierw robię, a potem pytam o pieniądze, ale to już jest moje ryzyko. Takie coś jednak nie wchodzi w grę, gdy mam się z danego zajęcia utrzymać. Po prostu niektóre rzeczy należy traktować poważnie. Ustalenia są poza tym niezbędne, gdy w grę wchodzi podpisanie umowy o pracę. W umowie chyba nie można wpisać w miejscu "wynagrodzenie": tyle, na ile zasłuży? :P Jedna sprawa umowa przedwyborcza - czy jest to "ładne" - a inna kwestia jej dotrzymanie. Heh, WK, wymieszana herbatka smakowała? :P Dobrze wiesz, że moje kolokwializmy miały się tak do sprawy jak Twój opis bekania przy obiadku. Ty chciałeś mi przekazać, że jeśli coś jest gdzieś stosowane, to w innym miejscu stosowane być nie musi, a ja Tobie, że jeśli pewne wydarzenia są nie do końca legalne lub też akceptowane przez ogół "poprawnego" społeczeństwa, to i tak w zaistniałych sytuacjach człowiek powinien być słowny. Wesołych Świąt i bezkonfliktowych wice Wam życzę :P. Japco
Arystoteles: Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów bowiem są to rządy hien nad osłami. Szyszkowska: Jednym z fałszywych mitów jest powtarzane bezmyślnie przekonanie, że słuszne jest to, co uznaje większość.
Japco moze ja i mieszam ale moje kilka ostatnich szarych komorek mowi mi ,ze wiekszym mieszadlem jestes Ty. po pierwsze to fakty sa takie. wg Ciebie pani ML NIE DOTRZYMALA SLOWA NIE WYPLACAJAC ODPOWIEDNIEJ KASY PANI GONCZ. no bo sie umowily i tak dalej. mnie sie to nie podoba(DZIELENIE KASKI I OBIECYWANIE STOLKOW PRZED WYBORAMI) bo nie wszystko co dozwolone jes godziwe. po lacienie to brzmi cos jak OMNI POMNI NON ZAPOMNI.czy jakos tak. A TERAZ PISZESZ ,ZE TO NIE O KASKE CHODZI TYLKO O UMOWE O PRACE. hmmm Japco nie masz tam kogos blizej zeby mu mieszac?i co do mieszania. jakbym chcial mieszac napisalbym ze Twoje kolokwializmy odnosnie klienta i ww pani ku..y sa nie na miejscu bo jakim prawem porownujesz pania taka z pania inna np ML KIM TAM JEST KLIENTEM A PANI G .KIM? i to byloby mieszanie z poplataniem ,ktore stosujesz broniac swojej tezy. po mojemu dogadywaj sie z kim chcesz nic mi do tego .ja zostaje przy swoim zdaniu . napisalem mieszajac herbatke lyzeczka bo mam lyzeczki w domu :razz: swieta ida jajka pomalowales? ;)
W wyborach przekreśliłes ML i teraz próbujesz argumentować swój wcześniejszy wybór który to wiele osób na forum skrytykowało . Konsekwetne działanie i tyle. Nie mogę ci tego działania odmówić, ale zgadzać się z tym nie muszę. A co teoretyków , to więcej maja więdzy niż praktyki, a te "zawodowcy " maja więcej praktyki niż wiedzy(!). Spojrz na dyrektora z "Gryfu" przykład "zawodowca" no i np pani Marusik-"przykład teoretyka"
Chodzoło generalnie o to aby stworzyć katastroficzną wizje ,zangazować wszystkie możliwe siły polityczno społeczne ,aby móc bezkarnie dzielić i rządzić.
Hmm, chyba mieszasz. Tutaj właśnie niemal wystąpiło działanie, które Ty wyznajesz. Wpierw wice pokazywała, co umie, a potem ... miała dostać umowę o pracę (?). Spójrz na to z innej strony: ML jest potencjalnym "pracodawcą", a Gończowa jest potencjalną "pracownicą". Czy nie jest tak, że pracodawca musi ustalić zasady zatrudnienia z przyszłym pracownikiem? Tutaj robiono to przed wyborami, ale to tylko świadczy o tym, że już wtedy stworzono jakiś plan działania - z pensjami, kompetencjami, programem, itd. I teraz ktoś to wrzucił do kosza? Takie rzeczy można było ustalać na długo po wyborach, ale w ten sposób straconoby dodatkowo trochę czasu. Społeczniku, widzisz po zaistniałej sytuacji, jaki los czeka teoretyków? Jak Ty to sobie wyobrażasz? Najpierw mieli ludzie popracować, a po roku należało im rzucić po kilka tysiaków za ich roczną pracę? Rozumiem, że najpierw w przypadku pensji powinno obowiązywać jakieś "minimum", a dopiero po tym, jak przyjdą efekty, powinna nastąpić jakaś korekta? Ależ owszem, czemu nie? Ale może właśnie to "minimum" zostało przed wyborami ustalone, a potem jeszcze zeszło w dół? Jeśli dobrze pamiętam, to sprawa Zielonki miała głębsze podłoże. Etacik członka zarządu miał dostać także, gdyby rządziła koalicja, w której pierwotnie się znajdował. A więc co więcej dostał? Albo czyje interesy kryje? Sprawa jest bardzo interesująca i chyba upłynie sporo wody w Raduni zanim się dowiemy, o co tak naprawdę chodziło.
i po co to wróżenie z fusów...skoro na tacy masz powód ceną za koalicje była posada etatowego członka zarządu(!)kasa nie mała a komu się nie podoba? to dziekujemy mu , sąd koleżeński fajna sprawa ciekawe jak rozpatrzy sprawe pana Łapy i reszcie tych co odważyli się nie pójść za Z Zgadzam się tutaj z WK: dogadywać to się można wszędzie, ale z daleka od kasy publicznej. Skoro przekreslamy dorobek MGG to po co go rekultywowac...? Rządź i dziel jak mawiają... Lehman wzieła się za to drugie. Przy tych warunkach atmosferyczno-politycznych czeka nas zachmurzenie umiarkowane z częściowymi przejąśnieniami , ciśnienie mogące by poprawic zadowolenie społeczne spada.... z nad północy nadciąga silny front wiceburmistrzowski może spowodować..... złe samopoczucie!!!
nie podejme dyskusji gdyz rozni nas to ,ze TY uprawiasz polityke a ja brzydze sie polityka.TY wiesz jak wygladaja tzw "ustalenia",dzielenie stolkow i kasy i to akceptujesz bo "trzeba sie jakos dogadac" a mnie to brzydzi bo wyznaje zasade ,ze wpierw pokaz jak pracujesz a potem pogadamy o kasie.
Dzielenie kaski budzi odrazę? To się zastanów, jak sprawa musiała wyglądać w Powiecie. "Strażacy" musieli mieć z Zielonką ciekawe ustalenia :P. A teraz jeszcze te roszady przeprowadzone tylko po to, aby więcej kasy można było legalnie wyciągnąć. Tak jednak wygląda polityka - muszą być ustalenia, których "czyste" efekty widzi społeczeństwo (przykład: stołki w Rządzie RP). Te ustalenia nie budzą we mnie odrazy, gdyż jakoś ludzie się muszą zawsze dogadać. Póki nie robią przekrętów i nie zajmują się przede wszystkim szarpaniem ochłapów z "politycznego stołu", zapominając o swojej "misji", to jest dobrze. Odrazę może budzić to, że wielu kandydatów na coś-tam mogło dawać do zrozumienia, że będą lepsi od swoich poprzedników, że nie dokonają skoku na kasę, a potem wychodzi to, co u nas w Gminie i Powiecie. Stołki, stołki i jeszcze raz robienie posadek... Skoro tłumaczenia kolokwialne nieźle mogą obrazować sytuację: Jeśli facet umawia się z dziwką na bara-bara za stówkę, to czy po wszystkim może dać pięć dych, zasłaniając się tym, że ich czyn był niemoralny? :razz: Istnieją sytuacje, w których łamanie danego słowa można tłumaczyć tym, że wyszły jakieś nowe fakty, które całkowicie zmieniły sytuację. W przypadku konfliktu na linii burmistrz-wiceburmistrz coś takiego nastąpiło? Wygrane wybory, kandydatura wice przepchnięta (reszta się zadowoliła stołkami Wiceprzewodniczących Rady), współpraca powyborcza nawiązana. I w którym miejscu można było zapomnieć o innych wcześniejszych ustaleniach (pensji) ? Dla mnie słowo, to słowo, i złamanie jego powinno mieć zawsze jakieś dobre wytłumaczenie. Tutaj takiego nie znajduję. Pozdrawiam, Japco
Panie Japco Szanowny no ok,ma pan takie zdanie i tyle.we mnie takie dzielenie kaski budzi odraze(i to z kolei jest moje zdanie) powiem kolokwialnie ;) dopuszczalne jest tez bekanie po obiedzie ale czy mile dla ucha? co ciekawe sa kraje gdzie bekanie po obiadku jest oznaka dla gospodarza domu ,ze obiad smakowal i za nietakt uznaje sie brak owego bekniecia. co kraj to obyczaj co Japco iWK to rozne zdania. natomiast podnoszenie zarzutu o niedotrzymaniu slowa akurat w takiej sprawie jest blahe. e tam cicho byc...(to za Smoleniem)
Jednym słowem Jabco nie można handlować potencjałem ludzkim on jest jak żywioł Tylko mali ludzie , albo tchórze lekceważą godnosć drugiego człowieka,władza to nie wszystko to tylko część czyjegoś wyimaginowanego planu ,który w czasie się zdeaktualizuje,podczas wyborów apelowałam o zachowanie instynktu samozachowawczego,zabrakło wiary. Szkoda ,niemniej jednak cieszę się ,że my ludzie różnych środowisk poszliśmy spontanicznie do wyborów na tyle na ile było nas stać i dzisiaj nie żałujemy dnia ani godziny ani też stresujących nocy. Swiatło w tunelu to droga do celu. do zobaczenia. [ Dodano: Sro 04 Kwi, 2007 00:09 ] Byłam na stronie
WK, ugrupowania mające szansę w wyborach powinny tworzyć już zawczasu tzw. gabinet cieni. Mówiąc kolokwialnie, ludzie się dzielą stołkami jeszcze przed decyzją społeczeństwa. ML poszła dalej (piszę, że tylko ona, bo podejrzewam, że wszystkie popierające ją ugrupowania w tym nie uczestniczyły) i nawet ustaliła w tym przypadku pensję swojego zastępcy. I teraz cała sprawa nie polega na tym, że takie ustalenia wcześniej były przeprowadzone, bo to jest dopuszczalne. Chodzi o to, że ML po raz kolejny nie umiała dotrzymać danego słowa... Ale jak ktoś tutaj napisał: jej słowo jest jak kupa: wpadnie do kibelka, poleci z wodą i już jej nie ma ;). Pozdrawiam, Japco
co do propozycji dot. urzędu zgadzam się w pełni, co do kleki też jesteśmy jednomyślni ,albowiem tak postanowiliśmy na ostatnim zebraniu Mamy też poważne ambicje dot. naszego rozwoju wierzymy i liczymy na owocną współpracę do zobaczenia!!!!! Mało znamy nasz potencjał ludzki.
Przyznaję mało spaceruję po Borowie (po wsi). Prasę czytam, na pewno nie wszystkie tytuły i jakoś nie zauważyłem. Nie wydaje się pani, że łatwiej i o wiele skuteczniej byłoby wynająć umyślnego (30zł góra 50zł), który by poroznosił zawiadomienia do skrzynek. Ponadto wydaje mi się , że takie informacje obowiązkowo powinny znaleźć się na stronie internetowej urzędu.
Panie KAZ Termin dot. zebrania w naszym sołectwie podany był w naszej gablocie,informacje rozwieszaliśmy w sklepach, na drzewach,co do terminu spotkań we wszystkich sołectwach z wyprzedzeniem czasowym rozpisywała się też prasa. Co do projektów Pani Goncz to powiem Panu na jednym z zebrań, mam nadzieję, do zobaczenia. Co się tyczy budów bardzo dobrze że są , ale nie uważa Pan że mieszkańy powinni wiedzieć co ich czeka,gdyby przechodniowi nie daj Boże coś np. spadło na głowę , to co ? Pozatym pisałam już raz , powtórzę jeszcze......Gdy się wokół Pana sąsiad buduje Urząd Pana o zamiarze tym informuje,procedury,,,, [ Dodano: Wto 03 Kwi, 2007 12:57 ] Dodatkowo informuję, ze zebranie sołtysa i rady sołeckiej odbędzie się po Swiętach termin podam i zapraszam na konsultacje. Spokojnych Swiąt
Jak się dowiedzieć o terminie spotkania, jezeli miejscem niedzielnej mszy jest np kościół św. Kazimierza, a rzadko kościół parafialny. Sprawdzałem z odpowiednim wyprzedzeniem na stronie urzędu i tam nie było takich informacji. Jestem bardzo zainteresowany sprawami wsi, ale w ostatnim z powodu jak wyżej nie uczestniczyłem. Na moje pytanie gdzie są realizowane projekty autorstwa pani Gończ nie otrzymałem odpowiedzi. :!: Nie rozumiem o co chodzi i z czym to powiązać
Szanowny Panie Kaz widząc pańskie zainteresowanie Panią Gończ proponuję osobiście udać się ze swoją oertą i zgłębić dane dot,CVSerio to najkrótsza droga .niezależnie od wszystkiego proponowałabym też Panią M.L. pójście dwutorowe i wtedy będzie miał Pan czysty pogląd. Pani M.L.też posiada przecież CV,wraz z urzedującym mężem może być bogatsze. Pozatym widzę że mnie pan za mało zna moim znajomym nie mówiąc o przyjaciołach nigdy nie polecałabym nieznajomych anonimowych dla przykładu takich jak..PAN????? [ Dodano: Sob 31 Mar, 2007 19:59 ] Proponuję dodatkowo udać się do Pani Senator wiedziała co robić przed wyborami zapewne wie co po. [ Dodano: Sob 31 Mar, 2007 20:11 ] Swoją drogą dlaczego nie przychodzi Pan na zebrania sołeckie mamy przecież i u nas też wspólny interes. [ Dodano: Nie 01 Kwi, 2007 00:47 ] Wracając do spotkania sołeckiego w Borowie muszę Panu powiedzieć,że było bardzo interesujące oczywiście z udziłem Pani Gończ,zapewniam Pana była to nowa jakość. To my mówiliśmy co nas boli i to my wspólnie ustaliliśmy nasze priorytety. [ Dodano: Nie 01 Kwi, 2007 00:51 ] Teraz powstaje parę budów nie powiem, ale tablic informacyjnych ani kierownika budowy nie uświadczysz [ Dodano: Nie 01 Kwi, 2007 01:52 ] Zapewne kogoś ta inormacja bardzo ucieszy,ale przez szcunek dla TYCH WSZYSTKICH sympatycznych internautów z podziękowaniami za współpracę przesyłam słowa pożegnania ,zycząc spokojnych Swiąt Wyjeżdżam daleko być może na zawsze. [ Dodano: Nie 01 Kwi, 2007 13:54 ] PA!!! [ Dodano: Nie 01 Kwi, 2007 13:55 ] PA!!! [ Dodano: Pon 02 Kwi, 2007 09:56 ] Witam wszystkich mi Zyczliwych i zapraszam do współpracy. Informacja dot. mojego pożegnania była P r i m a A p r i l i s o w a...........
To swietnie się składa że ją tak dobrze znasz, bo mnie nadal nurtuje pytanie, jaki projekt autorstwa pani Gończ został gdziekolwiek zrealizowany. Pani Gończ opowiadała o kolei, obwodnicy, przebudowie dróg, parku technologicznym itd. Z tego co wiem ta pani zajmuję się tym ponad 10lat, zatem musiało powstać mnóstwo obiektów do budowy których cegiełkę (w zasadzie większość cegieł) wniosła ww. Jeżeli jest taka dobra, to ja ją za te 6tys zatrudnię, domyślam się że jest długa kolejka pracodawców, ale myslę że mi się uda. Zatem prośba proszę o te konkrety. Piszę serio, obecnie jest swietny okres na inwestycje i jest mi ptrzebny ktoś kto przy moim zangażowaniu wysupła 1,5mln-2mln z kasy unijnej.
Czarodziejko słuszne motto, tak milczenie może okazać się zwykłym tchórzostwem, im więcej takich jak MY, tym mniej takich jak oni. Koniec zła jest początkiem dobra ,koniec dobra jest początkiem zła, od nas zależy Granica. Niemniej jednak niema sytuacji bez wyjscia,doswiadczenie to cenna rzecz, oby po jak najmniejszych kosztach. [ Dodano: Pią 30 Mar, 2007 23:06 ] Odnośnie Pani Gończ ,powiem że w pełni zgadzam się z opinią Calineczka. Miałam przyjemność poznać Panią Gończ kilka lat temu , jako kobietę kompetentną, solidną i konkretną.Zdziwił mnie fakt ze zdecydowała się na współpracę panią Lehman zaufała niewłaściwej stronie.Obie Panie dzieli przepaść intelektualna i zawodowa.Różnica dwóch EPOK.
No właśnie, ale czy tak jeszcze do nie dawna nie było????
A ja myślę, że szansę trzeba dać każdemu ;-) Pani Burmistrz właśnie taką szansę dostała i zobaczymy co z nią zrobi. Narazie niewiele dobrego z tego wynika ale może z czasem ..... ;-) [ Dodano: Czw 29 Mar, 2007 19:29 ] swoją drogą ciekawe dlaczego na taką samą szansę nie zasługuje Pani Gończ ;-)
witam wszystkich, co do tematu to pozdrawiam macka! mimo ze sie z nim nie zgadzam, ale on niby ma powody. Powiem tylko tyle - dajmy szanse pani Burmistrz.
świetna teoria ;-) żeby tylko jeszcze władza była równie kompetentna co urzędnicy ;-) Czasy kiedy panie urzędniczki nawijały godzinami przez telefon minęły bezpowrotnie :-) chyba powinnaś się przejść do urzędu i zobaczyć jak się wszystko zmieniło
Chociaż nie jestem zwolennikiem pani Lehman to akurat porządki w UG by sie przydały - tylko nie śmieszne przestawianie osób z pokoju do pokoju, bezsensowne kontrole w celu jak im tu życie uprzykszyć! Wiem, że pracownicy UG trzęśli portkami o swoją przyszłość po wyborach. Dlatego też wszyscy w obawie o swoje stołki głosowali na Swojego Wybawiciela G - bez względu na inne skutki jego wygranej. To się jednak nie udało i nad pracownikami UG zawisły czarne chmury!! stąd ich niezadowolenie. Nie podoba mi się jak Pani Mirosławaa rozprawia się i z kim , ale jedno jest pewne za mało jest tam osób, mających wiedzę i wykształcenie w danym kierunku a za dużo tych "niby" przypadkowych pracowników, tych Pań non stop zajmujących linię tel prowadzących prywatne rozmowy o d........ Maryni, no i tch, których często nie obecnych bo w czasie pracy wyskakiwali sobie na miasto. Ale, żeby nie było - z całym szacunkiem - są tam też osoby, które robią to co do nich należy i jak najbardziej powinny tam dalej pracować. Tylko obawiam się, że niektórym tutaj nie chodzi o to co i jak robi obecna Pani burmistrz - tylko po prostu boją się o swoje - dotąd nietykalne- posadki!!!! :razz: :mrgreen:
Panią Gończ oceniam jako świetnego fachowca i z taką opinią trudno polemizować. Kobieta bardzo inteligentna i rzeczywiście posiada sporo fachowej wiedzy. Jednak szczerze przyznam, że moim skromnym subiektywnym zdaniem powinna raczej wylądować w środowisku akademickim ponieważ tam mogłaby realizować swój olbrzymi głód wiedzy. W samorządzie niestety nie dano jej się sprawdzić. Rzeczywiście nie posiada odpowiedniego doświadczenia. Jednak 3 i pół miesiąca tylko dane jej było pełnić tą funkcję więc coż można powiedzieć po tak krótkim czasie? Chyba niewiele..... Wzięła się ostro do roboty i przedstawiła konkretne plany ale teraz to już chyba bez znaczenia. Niestety w naszym urzędzie nie ma miejsca dla innego wodza niż najjaśniejsza ;-) wszyscy się podporządkują najjaśniejszej lub polegną u jej stóp :lol:
A jak oceniasz Panią Gończ? :cool: [ Dodano: Czw 29 Mar, 2007 11:42 ] Moim zdaniem skor cos było nie tak-to Pani Gończ już dawno powinna zasugerowac podobne zjawiska opinii publicznej. Robiła dobrą mine do złej gry9patrz-ostatni czat z nią na k.info). Czego się bała-że straci stanowisko?I tak stracia... A Pani burmiszcz umowy o prace z podwładną nie zdązyła podpisac a już wywala? :cool: Z punktu widzenia logiki to się kupy nie trzyma :cool:
A jeśli nawet obrodzi to czy to źle? Zawsze chętnie polemizuję z ludźmi, którzy kulturalnie i rzeczowo potrafią przedstawić swoje racje :-) mało tego ja nawet potrafię dać się przekonać co w kartuskim środowisku należy raczej nie tyle do rzeczy rzadkich co do cudów niemalże ;-) kilka słów odnośnie wypowiedzi WK: łamanie prawa pracy jest oczywistym o ile uznać za prawdziwe stanowisko Pani Gończ, które można przeczytać w kartuzy.info Co do terroru to rozumiem, że wolałbyś, żebym Ci nazwiskami posypała ale tego nie zrobię bo Ci ludzie chcą tam nadal pracować a znając charakterek Pani Mirki niestety po takiej wypowiedzi nie mogliby już na to liczyć. A szkoda..... Prywata pytasz? hmmmm tutaj też lepiej ostrożnie się wypowiem.... ale się wypowiem :-) Otóż pomijając fakt, że pensję Panu Lehman wypłaca Pani Lehman to zorientuj się Drogi WK kogo w najbliższym czasie zatrudniono w Urzędzie ;-) Czy to aby nie są stanowiska obsadzane po linii partyjnej? Pierwsza przyjęta osoba na 100% owszem ;-) Poza tym kolejne nominacje też padną na "swoich" ;-) Tego to dotąd nie było jeszcze w urzędzie nigdy. Nawet MGG nie wyrzucał pracowników tylko po to, żeby wstawić tam "swoich". Oczywiście wiem o wiele więcej aczkolwiek na publicznym forum nie mogę tego wszystkiego poprostu wychlapać, ponieważ zaszkodziłabym w ten sposób ludziom, którzy są Bogu ducha winni. Czy to mało Drogi WK? Czy potrzebujesz może jeszcze mały dowodzik na to, że ta Pani swoje słowo traktuje jak kupkę w kibelku? zrobi a potem zaraz spuści wodę i kupki nie ma i nie było :lol: ot takie moje nieszczęście znać za dobrze tulu ciekawych ludzi w Kartuzach ;-) [ Dodano: Czw 29 Mar, 2007 11:31 ] Ach i jeszcze coś ;-) W kwestii Pani Heni ;-) Szanowny WK czy miałeś przyjemność czytać list otwarty Henryki Antczak? Mi się to udało :-) i powiem Ci, że właśnie takie są metody Pani Burmistrz! Wszystko za plecami i po trupach do celu! Pani Henia w akcie swojej bezsilności na chamską postawę Pani Burmistrz nie wytrzymała nerwowo i postanowiła to w liście opisać. Jeśli sądzisz, że Pani Henia także (delikatnie to ujmę) mówi nieprawdę to chętnie służę bliższymi informacjami nt "O tym jak Pani Mirka zniszczyła kartuski PiS dla osiągnięcia swych prywatnych partykularnych celów" ;-) Pani Henia miała to nieszczęście trafić na tą przebiegłą i bezwzględną osobę, czego jej szczerze współczuje, bo znam Panią Burmistrz naprawdę doskonale :lol: Jeszcze raz pozdrawiam Cię Drogi WK ;-)
Na wiosne obrodzi nam pewnie calinecznikami :lol: :lol: :lol:
wcale pani Heniu nie polemizuje z tym pewnie tak bylo i do calineczka no i gdzie te bomby i terrory? male pierdniecie wyszlo balonik odpustowy :razz: i mnie nie odsylaj tylko kawa na lawe gdzie i jaki terror gdzie prywata gdzie czystki gdzie lamanie prawa ??????????????????????????????????
Może ktoś zrozumie a może i nie ,ale zawsze mówic będę wolałabym złodzeja, aniżeli zdrajcę,do tego przekonania swoimi czynami upoważniła mnie Pani Lehman już 5 lat temu, ale coż dostała ochronę,reszty nie muszę tłumaczyć...........????????
dla mnie to dziwne nie jest koleżanko :-) głównie dlatego, że PiS ałaś to do mnie ;-) pozdrawiam Cię serdecznie
To dziwne calineczko że też wziełaś tą uwage akurat sobie ty do serca :cool:
Kobieta w obsesjach bojąca się własnego cienia bedzie bez skrupułów to czyniła po pierwsze nie zasłużyła na to aby NIą była po drugie władza po trupach przynosi klęskę Dla przykładu chociaży jej mąż kto go tak naprawdę W PISe widział chyba że ktoś na deklaracji członkowskiej przez znane nam ciała przyjętej.Kończąc ten wątek powiem jedno ,żle przechowywany towar mający granice swojej ważności należy utylizować,jeżeli nie powstanie jeszcze większy smród. [ Dodano: Sro 28 Mar, 2007 20:54 ] Cieplarnia w starostwie za nasze pieniądze była przechowalnią przyszłościowych intencji ,,,,,,,Pytam ponownie gdzie w tym nasz społeczny interes??????? [ Dodano: Sro 28 Mar, 2007 21:10 ] Powiem wprost przez cztery lata hodowano tą Panią do specjalnych zadań teraz przekonamy się wszyscy .... Do jakich?????? Na marginesie piszę do WK, Myślisz że łatwo jest trzeżwość umysłu utrzymać w cuglach? Powiem jedno to bardzo trudne ja to wiem, z czasem to sam zrozumiesz Drogi kolego spróbuj zrozumieć mój nastrój i wczuj się w słowa ;Uśmiech na ustach chodż w sercu jest ból to najtrudniejsza z życiowych jest ról; Powiedz czy ,mogłabym milczeć,wiedząc źe milczenie to przyzwolenie??
WK po pierwsze się oburzyłam gdyż nazwałeś Gołuńskiego moim pupilem. Ja tego nigdy nie powiedziałam i wypraszam to sobie. Poza tym co do czystek w urzędzie to co chcesz wiedzieć? Kogo już wyrzuciła? Nazwiska? Przecież to jest powszechnie znany fakt i nie ma nad czym się rozwodzić! Co do terroru w wydziałach to idź do urzędu i sam sobie zobacz! Nigdy nie widziałam takiego cyrku! wszystkich przesadza z pokoju do pokoju i rozsadza tak, żeby czasem ktoś się nie poczuł luźno w pracy. Nie życzę Ci, żebyś kiedykolwiek musiał w takich warunkach pracować! Do tego biega po wydziałach jakby się czegoś nawąchała i wpada znienacka kontrolując co popadnie. Co do prywaty to pomijając fakt, że małżonek jest szefem jednej z jednostek jej podległych to wyciągnę to i owo w swoim czasie.... Mówicie, że władzy trzeba dać czas tak? To ja się pytam ile czasu dała Mireczka Gończowej? 3 miesiące? :lol: pogratulować tylko takiego czasu! Co do łamania prawa to wiedz szanowny WK, że prawo pracy jest także prawem! A następnie odsyłam Ciebie do pisemka, które Pani Gończ wystosowała do publicznej wiadomości... tam masz konkretne przykłady! pozdrawiam :lol: [ Dodano: Sro 28 Mar, 2007 19:52 ] Jestem zwolennikiem nowej jakości i nie chcę, żebyś mi coś sugerowała koleżanko. Nie zamierzam odbudowywać niczego co było bo tak naprawdę to nie było dotąd jeszcze normalnie. Sam smród wszędzie i wkurza mnie, że po smrodzie przyszedł jeszcze większy smród. Dlatego właśnie się wypowiadam. I dodam jeszcze tylko, że to Wasze podejście jest chore! Jeśli ktoś powie złe słowo na Mireczkę, to znaczy, że jest od Gołuńskiego? Czy dla Was w Kartuzach mieszkają tylko 2 osoby? :rolleyes:
Ruiny można wystawiać na pokaz,ala zabytek, ale my ludzie się ciągle łudzimy, a ja wiem jedno, że bez pracy niema kołaczy./...!!!!!
Cos mi się wydaje, że teraz to jakiś Calinecznik chce cegełka po cegełce odbudowac nowy dom ze starych ruin :cool: :cool: :cool:
przypuszczam ,ze watpie ale zart nawet nawet jak mozesz tyle wiedziec i nie isc do prokuratury? terror??? czystki??? lamanie prawa?? prywata?? prosze rozwin te punkty po kolei bo zarzuty ciezkie jak wagon wegla.uwazam ,ze mieszkancy powinni poznac prawde.moze pani Miroslawa powinna w wiezieniu byc a nie na urzedzie skoro tyle wiesz? moze Twoj pupil wroci?moze tak byc skoro i terror i prywata i czystki mi tylko paru trupow tam brakuje w tym opisie :razz: warto chyba troche czasu dac nowej wladzy? moze i wszystko spieprzy a moze jednak pokaze sie z dobrej strony? a jesli goni urzednikow do roboty to ma u mnie plusa ale zeby zaraz terror?? mam znajomka w UG i nawet pytalem jak tam nowa wladza ,to jakos o terrorze nie wspominal ale calineczka wie wiecej to moze sie podzieli wiedza? plis plis [ Dodano: Sro 28 Mar, 2007 17:07 ] dokladnie marszalek powiedzial Panom posłom kury szczać prowadzać, a nie zajmować się Polityką" lub wersja inna ..a nie budzet ukladac nic o prawicy tam raczej nie bylo. swoja droga kogo komuszki szczac prowadzac powinny? nadetego buca,malego kretacza ?a moze narcyza bez jezyka...
Jeszcze tylko dodam słowa Marszałka Piłsudskiego (ponoĆ to idol PiSowców): "PRAWICA MOŻE KURY SZCZAĆ PROWADZAĆ A NIE DO WŁADZY SIĘ PCHAĆ" . Cytowałem z pamięci.
Nigdy nie sądziłam, że to powiem ale teraz mówię głośno, że Gołuński był po tysiąckroć lepszy!!!!! Czystki w urzędzie, terror w wydziałach, nie przestrzeganie prawa, dbanie o prywatne partykularne interesy..... brawo Pani Burmistrz! Oby tak dalej! Za niecałe 4 lata może wreszcie mieszkańcy się odwdzięczą o ile zdążą do tego dorosnąć.
No własnie ja przecież to samo mówię (piszę) hihi
A mówiłem przed wyborami - nie głosujcie na PiS. Społeczeństwo nie posłuchało no i ma! Kłótnie na samym początku. Jedyna racja na wytłumaczenie społeczenstwa to fakt, że nie było na kogo głosować.
hmm.......... w sumie osobiscie nie znam żadnej z Pań ale mam następujące odczucia..... Pani Gończ miała wizję, wiedzę, kompetencje, pewnie miała tam jakieś swoje słabe strony, ale też za dużo i za często musiała świecić oczkami w imieniu Pani Burmistrz (stąd jej ogólne i niekonkretne odpowiedzi na zebraniach , czatach itd). Bolało ją to, że musi się tłumaczyć nie ze swoich błędów - bo sama miała inny pomysł i gdyby było tak jak ona chce to może i by było dobrze (może!!!) Z kolei Pani Mirosława też miała swoją wizję - tylko ta wizja pewnie coraz bardziej odstawała od wizji popieranej wcześniej przez Panią Gończ w czasie kampanii na burmistrza. A że Pani burmistrz lubi postawic na swoim (chociaż nie zawsze ma racje) dzieje się tak jak się dziać nie powinno!! Z kolei nie usprawiedliwia to ciemnych układzików i obietnic jakie były między tymi paniami. Ale widocznie w polityce tak być musi. Wiedzialam, że nie mamy w czym wybierać w drugiej turze (pisałam) i jest tak jak się spodziewałam. :lol:
CIEKAWE KTO NASTĘPNY BĘDZIE DO WYWALENIA Z U.G.
nic dodać nic ująć
Niech się wypowiedzą Panie z ksążkowni, ja tam dzieciak byłam i moge się mylić, źle oceniać widziane i slyszane scenki... :cool: O tak-jak trafiła kosa na kamień to i dogadać się ciężko :mrgreen: Lepiej żeby wickiem ostal się ktoś ugodowy, spokojny i ...dający się łatwo przekonac do jedynie słusznej wizji ;)
no ale to zdanie pani wywalonej niekoniecznie w pelni pokrywa sie z rzeczywistoscia taka mini zemsta zreszta druga na pierwsza mowi takie same slowa jota w jote ale pod biurkiem nie lezalem to moge sie mylic [ Dodano: Sro 28 Mar, 2007 11:02 ] a w bibliotece tez tak bylo? nigdy w zyciu nie bylem w bibliotece bo zasypiam przy ksiazkach to nie wiem a bylo?
"Pani Burmistrz rządzi w Urzędzie wszechwładnie i o pracy zespołowej trudno tu mówić (...) nie toleruje odmiennych poglądów i cudzych pomysłów, nawet w sprawach technicznych, a próbę ich przedstawiania uznaje za podważanie jej stanowiska i prawa do wyłącznego decydowania." Tak....Historia lubi się powtarzać...Ciekawe czy w ksiązkowni i starościństwie oddychają z ulga po zmianie szefówki :cool:
toć to szambo jeno...
po mojemu to wice chciala byc nadburmistrzem urzeka mnie to : Jak wynika z tekstu oświadczenia, już po wyborze na stanowisko burmistrza Mirosława Lehman nie potrafiła się odwdzięczyć za ten trud i najpierw zaproponowała niższe od uzgodnionego już wynagrodzenia czyli kaska za mala to i nerwy wyszly.ja myslalem ,ze wynagrodzenie jest za prace na etacie a nie za pomoc w kampanii jakaby ona nie byla.a tu sie okazuje ze niedzwiedzia pokroili przed zabiciem. Samo odwołanie miało nastąpić "w sposób spektakularny i gwałtowny bez rozmowy. czyli zwykla bojka z szarpaniem fryzur i drapaniem po twarzach? jak to mawia ojciec dyrektor? nie udawajta ze to perfumy ....
Pogubić się - ludzka rzecz. Ja też się pogubiłem, ale nikogo od polityków nie wyzywałem :P ;) Kto chce, ten niech czyta od początku. My już chyba swoje napisaliśmy :) Pozdrawiam, Japco
a tak miedzy nami o czym dyskutujemy bo sie pogubilem. mowisz ,ze tamto z tym nie powinno byc tak ale inaczej czyli ze jak bo nie wiem o co chodzi. zamieszales mi we lbie , nadajesz sie na polityka.
Nie wydaje mi się, że z mojej strony to jest konsekwencja w działaniu. MGG był już przedstawiony na tym forum "odpowiednio", a więc należało poznać drugą stronę. Wtedy chciałem pokazać tylko to, że tak naprawdę w II turze będziemy wybierali tzw. mniejsze zło. W tym temacie próbuję przedstawić mój punkt widzenia na kwestię niewywiązania się ML z umowy. Wam się nie podobają ustalenia, które miały miejsce przed wyborami. Hmm, a ja się zastanawiam, w jaki sposób, według Was, powinno się dobierać współpracowników. Wokół kandydata na burmistrza kręci się sporo osób, które w jakiś sposób pomagają, dają swoje poparcie i które będą uczestniczyły przy podziale władzy. Umówiły się dwie panie, że jeśli jedna wygra, to druga będzie wice. Ustalono także pensję dla wice. Wam się to nie podoba, a według mnie nie ma w tym niczego złego, bo w taki sposób załatwia się pracowników. Przeprowadzenie ustaleń przed wyborami tylko mogło unormalizować sytuację, gdyż najpewniej najważniejsze osoby z ugrupowań popierających zostały poinformane, że ten stołek jest już zajęty i dlatego po wyborach nie było niepotrzebnego zamieszania. Trudno jest mi sobie wyobrazić, jak miało wyglądać: "wpierw pokaz jak pracujesz a potem pogadamy o kasie" (za WK). Może wytłumaczcie mi. Mnie się zdarza, że najpierw robię, a potem pytam o pieniądze, ale to już jest moje ryzyko. Takie coś jednak nie wchodzi w grę, gdy mam się z danego zajęcia utrzymać. Po prostu niektóre rzeczy należy traktować poważnie. Ustalenia są poza tym niezbędne, gdy w grę wchodzi podpisanie umowy o pracę. W umowie chyba nie można wpisać w miejscu "wynagrodzenie": tyle, na ile zasłuży? :P Jedna sprawa umowa przedwyborcza - czy jest to "ładne" - a inna kwestia jej dotrzymanie. Heh, WK, wymieszana herbatka smakowała? :P Dobrze wiesz, że moje kolokwializmy miały się tak do sprawy jak Twój opis bekania przy obiadku. Ty chciałeś mi przekazać, że jeśli coś jest gdzieś stosowane, to w innym miejscu stosowane być nie musi, a ja Tobie, że jeśli pewne wydarzenia są nie do końca legalne lub też akceptowane przez ogół "poprawnego" społeczeństwa, to i tak w zaistniałych sytuacjach człowiek powinien być słowny. Wesołych Świąt i bezkonfliktowych wice Wam życzę :P. Japco