Reklama

Kartuzy. M. Bobkowska zostanie pozbawiona mandatu radnej? Radni głosowali. Nie obyło się bez ostrych słów

27/09/2023 12:21

Mirosława Bobkowska ma zostać pozbawiona mandatu Rady Miejskiej w Kartuzach. To pokłosie sprawy niemal z początku kadencji, kiedy okazało się, że radna prowadzi działalność gospodarczą na nieruchomości należącej do gminy Kartuzy. Głosowanie w sprawie wygaśnięcia mandatu poprzedziła ostra dyskusja. Ostateczną decyzję w sprawie podejmie wojewoda pomorski.

O tym, że dwie radne Klaudia Kałużna i Mirosława Bobkowska prowadzą działalność z wykorzystaniem mienia gminy, wiceburmistrz Sylwia Biankowska poinformowała podczas kwietniowej sesji w 2019 roku. 

- W jednym przypadku jest to prowadzenie działalności na nieruchomości należącej do gminy Kartuzy, w drugim przypadku jest to prowadzenie działalności w mieszkaniu należącym do gminy Kartuzy. Z wyroków sądów administracyjnych wynika, że nieważne jest, czy istnieje umowa dotycząca korzystania z mienia komunalnego pomiędzy organem wójta a radnym, a chodzi o sam fakt korzystania z mienia komunalnego - mówiła wówczas wiceburmistrz.

Reklama

Radna Klaudia Kałużna ostatecznie wybroniła się przed wygaśnięciem mandatu. W przypadku drugiej radnej Mirosławy Bobkowskiej sprawa trafiła do sądu. 

Sąd Okręgowy w Gdańsku wyrokiem  z dnia 19 kwietnia br. uznał, iż Mirosława Bobkowska prowadziła działalność gospodarczą na nieruchomości położonej w Mirachowie, będącej własnością gminy Kartuzy, zajmując teren bezumownie. W konsekwencji zmiany części ustaleń stanu faktycznego w odniesieniu do wyroku Sąd Rejonowego w Kartuzach sąd uznał powództwo tylko w zakresie obszaru zajmowanego bezumownie i bezprawnie przez Mirosławę Bobkowska na wyłączność, jednocześnie bezspornie przesądzając, że Mirosława Bobkowska, będąc radną miejską w Kartuzach, w tym samym czasie prowadziła działalność gospodarczą na gruncie stanowiącym własność gminy, zajmując go bezumownie.

Reklama
- Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwalał bowiem na ustalenie, że najpierw zadaszenie, a później przybudówka zostały dobudowane w trakcie prowadzenia przez pozwaną sklepu i była wykorzystywana w związku z tą działalnością. Powyższe wynika między innymi z zeznań świadka, który podał, że w przybudówce tej znajdował się towar sprzedawany przez pozwaną, gdyż stamtąd go przynosiła, gdy był klientem sklepu. Okoliczność ta została potwierdzona także przez innych świadków, którzy dokonywali zakupów w sklepie prowadzonym przez pozwaną. Zatem słusznie Sąd Rejonowy uznał, że pozwana była samoistnym posiadaczem w złej wierze tej części działki nr 217/8 o powierzchni 21mZ, gdyż na skutek zabudowania jej przybudówką, korzystała z niej wyłączeniem innych osób. Tym samym w świetle regulacji art. 225 k.c. powinna ona uregulować na rzecz powódki wynagrodzenie za bezumowne korzystanie - stwierdził Sąd Okręgowy w Gdańsku. 
 

Tym samym podczas środowej sesji radni mieli podjąć decyzję o wygaśnięciu mandatu radnej. Zanim jednak rozpoczęto głosowanie, wywiązała się ostra dyskusja. 

Reklama
- Chciałbym zwrócić uwagę przede wszystkim na sposób załatwienia tej sprawy, a w zasadzie dwóch wniosków o uchylenie mandatów radnych Mirosławy Bobkowskiej i Klaudii Kałużnej. Chciałem zapytać, czy w ocenie nas wszystkich, kolegów i koleżanek radnych, a także w ocenie mieszkańców, czy tak to powinno wyglądać, że jak ktoś zostaje radnym, to zaczyna się szukać na niego haków, nieprawidłowości. Nie wnikam. Pani Mirka prowadziła działalność z wykorzystaniem mienia swojego męża, sklep budowlany, postawiła trzy pustaki i dwie cegły na działce gminnej, czy szałas, czy wiedziała o tym. Nie wnikam w to. Wnikam w sposób załatwienie tej sprawy. Czy nie można było załatwić tego inaczej? Czy trzeba szukać haków na wszystkie osoby, które mają odmienne zdanie od burmistrza? I czy normalnym zachowaniem jest kontrolowanie całej rodziny pani Bobkowskiej, jej męża, syna, szwagra? Jeżeli tak, to chciałbym zapytać po co? Czy po to, aby skłócić całą rodzinę? Czy jakikolwiek mieszkaniec gminy czułby się komfortowo, gdyby on i jego rodzina była namiętnie, nagminnie kontrolowana? Czy którykolwiek mieszkaniec naszej gminy czułby się komfortowo, gdyby ktoś z urzędu, wkradałby się w jego życie prywatne, aby skłócić go z całą rodziną. Szkoda, że nie ma dziś tu pani burmistrz Sylwii Biankowskiej. Zastanawiam się, czy nie jest jej po prostu wstyd. Czy jako kobieta nie ma w sobie empatii, poczucia tego, jak mogła w tej sytuacji czuć się pani Bobkowska. Czy nie powinna zostać wezwana do urzędu z informacją, że sprawdziliśmy i zgodnie z ustawą nie powinna pani prowadzić działalności, bo ma pani część swoich materiałów na działce gminnej, więc proszę je usunąć, bo w przeciwnym razie grozi pani utrata mandatu. Czy tak nie powinno to wyglądać? Mam świadomość, że radny powinien posiadać taką wiedzę, tylko w tej całej sprawie zabrakło mi zwykłego, ludzkiego podejścia - podkreślał radny Mariusz Treder. 
Mariusz TrederMariusz Treder

Wypowiedź radnego skomentował burmistrz Mieczysław Gołuński. 

Reklama
- Pan namawiał mnie, abym porozmawiał z panią Mirką. W tym państwie to ja bym był oskarżony, że łamie prawo, namawiając kogoś, żeby coś zrobić, co już zafunkcjonowało. Pan jest mieszkańcem Dzierżążna i kontrolujemy tam też wiele spraw i nie nawiązujemy do tego, że ktoś tam mieszka, czy nie. Obowiązuje nas ustawa i przepisy, których stosujemy. W tej gminie nie da się zamieść niczego pod dywan. Nawet ten tartak, który funkcjonował u pani Bobkowskiej i działał, a nie płacono podatków. Nie wierzę w to, że mąż - były sołtys - nie wiedział o tym, że jest to teren gminy i należy płacić podatki. Gmina realizuje to na co, pozwala jej prawo. Dobrze, że ci państwo naprawili to i teraz płacą podatki - mówił burmistrz Mieczysław Gołuński. 
Mieczysław Grzegorz GołuńskiMieczysław Grzegorz Gołuński

Głos w dyskusji zabrała także m.in. Dorota Zarach. 

Reklama
- Też twierdzę, że z prawem się nie dyskutuje. Rada funkcjonowała cztery lata. Bardzo się cieszę, że pani mecenas naświetliła nam ten problem, jak to wyglądało. Mówiła też o tym, że wielokrotnie były prowadzone rozmowy z panią Bobkowską, aby złożyła wyjaśnienia. O tym, że ta sprawa tak długo toczyła się w sądzie, świadczy o tym, że ta sprawa była skomplikowana. Ostatecznie mamy wyrok, że do takiej sytuacji doszło. Uważam, że prawo prawem, ale sprawiedliwość też powinna być. Będę głosowała za podjęciem tej uchwały. Nas wybierali mieszkańcy, dając przyzwolenie na takie działanie, mieszkańcy powiedzieliby "co tu robimy", że jednak tak można, a wszyscy jesteśmy równi wobec prawa - akcentowała radna Dorota Zarach. 
Dorota ZarachDorota Zarach

Radna Mirosława Bobkowska była nieobecna podczas sesji. Jej oświadczenie w sprawie odczytał radny Tyberiusz Kriger, który także postanowił skomentować sytuację. 

Reklama
- Pani radca prawna mówiła o różnych propozycjach ugodowych, ale kiedy one się pojawiły? Dopiero po tym, jak pojawiły się projekty uchwały o odwołaniu dwóch radnych, a potem jak sprawa trafiła do sądu. Wydaje mi się, że w tej całej dyskusji, zabrakło informacji, że radny jak uzyska mandat, ma trzy miesiące na uporządkowanie takich spraw, jeżeli miałoby się kłócić z pełnieniem funkcji radnego. Jeżeli urząd był w posiadaniu informacji, to mógłby poinformować o tym radnej. Był okres trzech miesięcy, aby tę sprawę uregulować. W mojej ocenie cała ta sprawa była zleceniem politycznym w związku z tym, że radne miały po prostu odmienne zdanie od burmistrza - zaznaczał radny Tyberiusz Kriger. 
Tyberiusz KrigerTyberiusz Kriger

Ostatecznie stosunkiem głosów 11 "za". przy ośmiu przeciwnych Rada Miejska w Kartuzach zadecydowała o pozbawieniu mandatu radnej Mirosławy Bobkowskiej. 

Reklama

Ostateczną decyzję w sprawie ma podjąć wojewoda pomorski. 

Czy radna Mirosława Bobkowska powinna zostać pozbawiona mandatu?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mieczysław Kulaszewicz 2023-09-28 19:54:46

    Osobiście uważam że prawo powinno być równe dla wszystkich.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości