Reklama

Kartuzy. Nadal brak zmian w wadliwych uchwałach śmieciowych

Radni w trybie pilnym obiecali zająć się wadliwymi uchwałami śmieciowymi. Zmianie miały ulec zarówno deklaracje śmieciowe, jak i regulamin. Sprawę tę poruszano nawet na antenie Radia Gdańsk, którego dziennikarze rozmawiali z niezadowolonymi mieszkańcami Kartuz. Dotąd jednak nic nie zrobiono w tej sprawie.

Dwa miesiące pozostały do wejścia w życie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, a Rada Miejska w Kartuzach nadal nie może dojść do porozumienia w sprawie regulaminu i deklaracji. Wielokrotnie poruszono ten temat, jednak żadnych zmian nie wprowadzono.

Zgodnie z obietnicą byłego przewodniczącego Ryszarda Duszyńskiego miała zostać zwołana nadzwyczajna sesja, która ostatecznie się nie odbyła.

Z prośbą o przyjęcie zmian niejednokrotnie zwracały się też władze Spółdzielni Mieszkaniowej "Kaszuby". Na środowej sesji prezes ponownie podjęła temat.

-Chciałabym prosić państwa radnych, abyście dla dobra mieszkańców zmienili uchwałę dotyczącą regulaminu. Powinien w nim być zapis, że przedsiębiorca, który zostanie wybrany w drodze przetargu, zapewni mieszkańcom pojemniki - mówiła Grażyna Czubala.

Na prośbę radnych wypowiedziała się również w sprawie deklaracji śmieciowej.

-Uważam, że deklaracja jest niezgodna z ustawą o ochronie danych osobowych, gdyż zawiera dane szczególnie chronione. Moja deklaracja na pewno nie będzie zawierała danych szczególnie chronionych. Ponadto spółdzielnia jest zarządcą mieszkańców wspólnotowych i własnościowych. Nie mogę ponosić odpowiedzialności za osoby, które są właścicielami lokali, a takich jest u nas połowa mieszkańców - zaznaczyła.

Burmistrz podkreślała jednak, że nie ma już czasu, aby wprowadzić zmiany do regulaminu.

-Nie byłoby problemu z podjęciem stanowiska w tej sprawie, które jest słuszne. Duże obawy i wątpliwości miałabym do zmiany przyjętych uchwał. Przyjęcie jakiejkolwiek zmiany do regulaminu powoduje, że regulamin idzie do organu nadzoru, który ma 30 dni na wypowiedzenie się. Następnie musi być opublikowany w Dzienniku Urzędowym. Dopiero wówczas moglibyśmy ogłosić przetarg, który musi "wisieć" w biuletynie 40 dni, bo jest to przetarg unijny. Nie ma sposobu, abyśmy zdążyli przeprowadzić procedurę przetargową do końca czerwca i od pierwszego lipca objąć mieszkańców odbiorem odpadów. Przez miesiąc nikt tych śmieci od mieszkańców by nie odebrał. Będzie to klęska - mówiła Mirosława Lehman.

-Zostawmy zmiany regulaminu na 2014 rok. Zobaczymy, jak to wyjdzie i wtedy zastanowimy się nad zmianami. Co do stanowiska uważam, że możemy je przyjąć i moja opinia jest pozytywna. Rozumiem wszystkie wątpliwości - kontynuowała.

- Jest to kolejny przykład na bylejakość. Najpierw zróbmy coś byle jak, a potem jakoś to będzie. Zróbmy tak, a potem zmienimy - ripostował radny Leszek Szymański.

-Jeżeli jest dobra rada, to robi wszystko, by te błędy poprawić, a my nic w tym kierunku nie chcemy zrobić - wtórował mu Jerzy Pobłocki.

Głos w tej sprawie zabrał też radny Jacek Wesołowski.

-Niektórzy potrafią przyznać się do błędu, a niektórzy nie. Rzeczywiście ta ustawa jest nowa, jest dużo materiałów, z którymi trzeba było się zapoznać. Widzimy, że regulamin w niektórych miejscach jest do zmiany. Trzeba szybko reagować. Można to zrobić, jeśli szybko zwołamy sesję i przedstawimy projekt uchwały. Ustaliliśmy, że pani radna Klein przygotuje te zmiany do regulaminu. Myślałem, że na tej sesji będzie ona w porządku obrad. Na skutek nowelizacji ustawy, kwestia dostarczania pojemników może być scedowana na samorząd. Jakiś zamysł ustawodawcy więc był, by ten zapis wprowadzać - mówił.

-Te zmiany mogą być zapisane w specyfikacji przetargu, co do tego jest zgoda. Musimy przyjąć tylko stanowisko, a nie dokonywać zmian w uchwale - odparła burmistrz Mirosław Lehman.

Po kilkugodzinnej dyskusji na wniosek radnej Ewy Klein radni zgodzili się na włączenie do obrad uchwały w tym zakresie. Zgodnie z jej zapisami przedsiębiorstwo wyłonione w przetargu miałoby wyposażyć nieruchomość w pojemniki oraz utrzymywać je w odpowiednim stanie sanitarnym, porządkowym i technicznym.

-Druga zmiana miała dotyczyć sposobu segregacji. Proponuję, aby zmniejszyć ilość pojemników do trzech, a nie do pięciu - przedstawiła projekt uchwały radna Ewa Klein.

W trakcie głosowania radni większością głosów odrzucili uchwałę. Podjęli za to stanowisko, które tak naprawdę nic nie zmienia.

"Zobowiązuje się do odpłatnego dostarczenia wszystkim zgłaszającym taką chęć, worki lub pojemniki na odpady komunalne określone w regulaminie. Ujęte w specyfikacji przetargowej zapisy muszą także w sposób jednoznaczny określić formy rozliczenia między właścicielem nieruchomości a wykonawcą usługi za dostarczone worki lub pojemniki. Rozliczenie musi nastąpić na zasadach wymiany, umowy lub dzierżawy między stronami lub zakup ratalny na zasadach ustalonych przez strony lub jednym ustalonym przez strony terminem zapłaty."

Radny Mieczysław Gołuński zaproponował też, by w przypadku oszczędności przetargowych gmina zakupiła pojemniki i przekazała tym, którzy ich potrzebują. Burmistrz Mirosława Lehman wyraziła na to zgodę.

Henryka Antczak zgłosiła wniosek, by zwołać sesję nadzwyczajną, na której radni zajmą się uchwałami śmieciowymi. Zignorowano jednak jej propozycję. Prezydium rady obiecało jedynie, że sprawa ta wróci pod obrady na kolejnej sesji, która zaplanowana jest na ósmego maja.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    behe2 - niezalogowany 2013-04-27 13:51:08

    Nooo, nasza gospodyni nigdy nie zdazy, jesli w takim tempie bedzie sie poruszc, a przeciez o zmianie ustawy smieciowej wiadomo bylo nie od wczoraj, ale co tam, w przyszlym roku zobaczymy, ano zobaczymy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kaszubista - niezalogowany 2013-04-27 09:12:33

    Bo w tej radzie wszyscy chcą kasy i zaszczytów a robić nie ma komu...!!! A ci co najbardziej krzyczą niech zaczną poprawę od siebie i swojego podwórka, bo sami mają bałagan i ludzi w błąd wprowadzają tak jak było w wydziale komunikacji co ich szef i radny co tak teraz krzyczy sam nie umiał zrozumieć przepisów /chodzi o prawo jazdy /i bał się kogoś o rade zapytać a potem był zmuszony wszystko odwoływać....Radni w głowie mają tylko wodę sodową...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości