Gmina Kartuzy nadal pozostaje poza Związkiem Miast Polskich. Podczas zwołanej na środę sesji nadzwyczajnej, kartuscy radni większością głosów nie przychylili się do apelu burmistrza Kartuz oraz grupy mieszkańców, która powołała komitet inicjatywy uchwałodawczej i pojawiła się na sesji. Nie przekonały ich też słowa prezydenta Sopotu, który również zabrał głos podczas środowego posiedzenia Rady Miejskiej w Kartuzach. - Wstyd, hańba i chamstwo - komentowali decyzję rady mieszkańcy.
To już kolejny raz, kiedy Rada Miejska w Kartuzach zabierała głos w sprawie przynależności gminy Kartuzy do Związku Miast Polskim. Tym razem specjalnie w tej sprawie zwołano sesję nadzwyczajną. Z uchwałą przystąpienia samorządu do ogólnopolskiej organizacji zrzeszającej największe polskie miasta, wystąpiła grupa radnych klubów Zrzeszeni dla Kaszub i Checz, choć procedurę przygotowania w tym zakresie inicjatywy uchwałodawczej rozpoczęła też grupa mieszkańców.
- Spotykamy się w niezmiernie ważnej dla naszego samorządu sprawie. Jestem przekonany, że stowarzyszanie się gmin w Związek Miast Polskich jako gremium, do którego jeszcze do niedawna należała gmina Kartuzy, jest bardzo cenną inicjatywą. Z tytułu bycia członkiem tego gremium mieliśmy niebywały wpływ na tworzenie prawa na szczeblu centralnym. Mieliśmy głos, który był słyszalny i głos z którym się liczono (…). Według mnie, grupy radnych-wnioskodawców, ale też wielu mieszkańców podjęcie uchwały o przystąpieniu gminy Kartuzy do Związku Miast Polskich jest zasadne, a wręcz bardzo zasadne - podkreślał radny Arkadiusz Socha, jeden z inicjatorów uchwały.
"Wykluczenie Kartuz to strata dla Pomorza"
Z apelem do radnych zwrócił się też prezydent Sopotu Jacek Karnowski.
- To nie jest związek burmistrzów i prezydentów, ale związek samorządów. Jest on niezmiernie ważny i daje realne korzyści. Dlatego zachęcałbym państwa, abyście przystąpili do tego związku. Ta wymiana doświadczeń, porównywania nas to dla nas pewne ryzyko jako szefów miast, ale daje szanse, daje możliwość poszukiwania lepszych rozwiązań. W ubiegłym roku aż 30 polskich miast przystąpiło do związku, wystąpiły tylko trzy, w tym Kartuzy. Myślę, że warto, abyście przeanalizowali swoją decyzję i Kartuzy, Kaszuby były dobrze reprezentowane - podkreślał Jacek Karnowski.
- W czwartek odbywa się kongres. Jest miejsce w zarządzie i myślę, że Kartuzy mają szansę go zająć, ale jutro (czwartek - przyp. red.). Inaczej to miejsce ucieknie Kaszubom. Straci też Pomorze, bo nie będzie miało drugiego członka w zarządzie. W Polsce dzielimy się na obozy, pewne frakcje. W Związku Miast Polskich naprawdę nie ma różnicy, kto jest z której opcji. Jako samorządy mamy inne oczekiwania niż rząd - dodawał.
"Prywatne animozje zostawcie za drzwiami"
- Wspomnę 1996 rok. Na tej sali zapadła wówczas decyzja, abyśmy przynależeli do Związku Miast Polskich. Akurat, tak jak wy, zasiadałem na tej sali jako radny. Był to temat głęboko przeanalizowany. Burmistrzem był śp. Marian Wilkowski. Potrzeba było 22 lata, abyśmy się cofnęli. Przemijali kolejni burmistrzowie, rady, a Kartuzy przynależały do związku aż do ubiegłego roku. Ta informacja dotarła do nas na urodziny naszego miasta. Smutna nowina (...). Aż ciężko w tej chwili coś powiedzieć - mówił z kolei Kazimierz Formela.
- Odbieracie nam możliwość dyskutowania i możliwość zwrócenia się do kogoś o pomoc. Nasza stolica Kaszub była w tym pięknym partnerstwie miasta. Za siedem tysięcy złotych odbieracie nam reklamę naszego miasta. Jako prezes ZKP tego miasta, tej stolicy Kaszub, jako członek zarządu głównego jeżdżę po Pomorzu, ale też całej Polsce. Nikt nie mówi, że przyjechał Formela, ale że przyjechały Kartuzy. Serce chce mi wyskoczyć, bo to mówią o moich Kartuzach. Wy te Kartuzy wykreślacie. Jeżeli macie jakąś animozje do pana burmistrza, to prywatne animozje powinniście zostawić za drzwiami. Tu przysięgaliście jako radni, którzy decydują o mieście, całej gminie - kontynuował.
"Nigdy nie działałem przeciwko tej gminie i jej mieszkańcom"
Głos zabrał też burmistrz Mieczysław Gołuński.
- Rzeczywiście zabolało serce, kiedy zostaliśmy wykreśleni z grona tak licznych miast polskich, które reprezentują 75 proc. polskiego społeczeństwa. Ta instytucja wiele dała tym, którzy w tym związku są. Osobiście czerpałem z tego ogromne korzyści dla naszych mieszkańców i naszego miasta, zbierając wiadomości z pierwszej ręki, mając możliwość wymiany doświadczeń. Te wiadomości dawały na szybszy rozwój naszego miasta i wsi. Dzięki przynależności do związku udało się rozwiązać problemy, dla których długo szukaliśmy rozwiązań (…). - podnosił burmistrz Mieczysław Grzegorz Gołuński.
Jak dodawał, wystąpienie gminy ze związku jest czysto politycznym zagraniem.
- Początek tej kadencji i wyjście Kartuz ze Związku Miast Polskich dotyczyło zapewne tego, jak podejść do mojej osoby i zatrzymać mnie w Kartuzach. Argument, że wyjazd na jeden dzień na posiedzenie związku, to strata dla miasta, dla mnie nie jest argumentem. Myślę wręcz przeciwnie. Jeśli nie będę wyjeżdżał z tego miasta, to nie będziemy zmieniać wizerunku Kartuz. Świat się zmienia i pędzi bardzo szybko. Można mieć wiele uwag do mojej osoby. Nigdy jednak nie walczyłem przeciwko temu miastu i jego mieszkańcom. I robię to, co najbardziej potrafię - solidnie pracuję dla rozwoju tego miasta i gminy. Rozumiem, że można mnie politycznie nie lubić. Nigdy nie utożsamiałem się z żadną partią polityczną. Zawsze mówię, że moją partią są moi mieszkańcy. I to do ostatnich dni pracy w tym urzędzie będą realizował - mówił burmistrz Kartuz.
- Ta gmina, to miasto, jest dla mnie bardzo ważną drogą życiową. Tej gminie poświęciłem 30 lat. Być może, trzeba uderzyć się w piersi. Staram się bowiem realizować wizje sprzed wielu lat. Zawsze wsłuchuję się jednak w głos mieszkańców. Nie zawsze jest to wszystkim po drodze. Musimy jednak czasami przełknąć gorycz i powiedzieć sobie, co jest ważniejsze. Może dzisiejsza decyzja państwa radnych spowoduje to, że zaczniemy się szanować i współpracować. Najpierw musi nastąpić wyzerowanie. Nie można jednak na złość wycofywać naszego miasta z instytucji, z których czerpiemy wiele dobrego - kontynuował.
Ostatecznie radni 10 głosami sprzeciwili się przystąpieniu gminy Kartuzy do Związku Miast Polskich. Dziewięć radnych opowiedziało się "za", jedna osoba wstrzymała się od głosu.
Decyzję radnych obecni na sali radni skomentowali krótko: "Wstyd, hańba i chamstwo".
"Nasza obecność w tej organizacji nie jest potrzebna"
- Zagłosowałem przeciw. Podtrzymuję swoje stanowisko z ubiegłego roku. Uważam, że nasza obecność w tej organizacji nie jest potrzebna. Skupmy się na tym, co tu i teraz, w naszej gminie. Oddaję swoje serce na rzecz tej gminy, na rzecz wyborców i zawsze głosuję z wolą wyborców, zgodnie z sumieniem. Nasze działania mają podążać w kierunku rozwojowi naszej gminy - skomentował wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Kartuzach Tomasz Belgrau.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Odwołać Burmistrza i będzie porządek. Gmina nie będzie zadłużana, majątek nie będzie wyprzedawany, inwestycje będą realizowane za za realne pieniądze, koniec z fuszerkami a pewnie i Kartuzy wrócą do Związku Miast Polskich
Darek PRZEKUPEK
Mirka, skończ waść, wstydu oszczędź!
Jak Burmistrz działa na rzecz mieszkańców widać na przykładzie niektórych przedsiębiorców, którym rzuca kłody pod nogi...
brawo radni na pohybel tym mieszkańcom Pucka KODziarzom co mają kiełbie we łbie
Swieta racja... Ogólne oglupianie ludzi, wiekszosc z nas nie wie jakiego mamy "wspanialego" wlodarza.
"- Początek tej kadencji i wyjście Kartuz ze Związku Miast Polskich dotyczyła zapewne to, jak podejść do mojej osobami i zatrzymać mnie w Kartuzach." - w jakim to jest języku, pani dziennikarko?
Hmmm (cytując Wiedźmina). Powalił mnie Tomasz Belgrau swoją małomiasteczkową argumentacją. Radni glosujacy przeciw udzialowi Kartuz w Zwiazku dostają nominację do może mało zaszczytnego ale jakże wyjątkowego tytułu: Wiocha Roku. Zastanawiam się, czy chcą też wyprowadzić Kartuzy z Unii Europejskiej (bo trzeba skupic sie na gminie). Owi radni mają dla mnie nowe miano: Kargule. Tak samo zacięte, uparte i czesto na bazie emocji bezrozumne ludziki. Pozdrawiam
Proszę zrobić w tej sprawie głosowanie a nie że radni głosują skoro jest taki problem są portale internetowe itd myślę że garstka radnych nie może decydować o tak ważnej sprawie to już przekracza wszelkie granice te wasze spory nigdy aż takich problemów nie było żal za taką radę kiedy to się skończy już nie tylko o tą sprawę chodzi pozdrawiam.
Ta kasa jest POtrzebna Dulkiewicz na kolejny rydwan dla gdanska Kaszebe wola bryczki
Kiedy w końcu odwołamy tego nieudolnego otoczonego k lakierami cwaniaka. Mieszkańcy opamiętajcie się,przecież nie wszyscy są na etatach.
Zachowanie części zwolenników burmistrza po głosowaniu agresywne wulgarne w stylu puckim czyli kodowskim . Całość przebiegu wskazuje że obecne elity zarządzające Kartuzami -cieniutkie i oderwane od kaszubskiej rzeczywistości na której próbują budować swój etos- to przykre Miarą upadku, próba podpierania się autorytetami z Sopotu i Jastarni dla których nasza gmina zawsze była piątym kołem u wozu. Sztucznie wywołany "tłok" na sali to w głównej mierze ludzie powiązani lub zależni od burmistrza Zupełnie nie zrozumiałe wciągani w grę polityczną dyrektorów szkół. Szkoły winne być apolityczne [mieliśmy już przykry incydent gry politycznej przy wyborach do europarlamentu ) Od 30 lat ten sam sposób rządzenia Kartuzami kłócić ,kłócić ,kłócić!!!
Panie Tomku znowu w panu tyle nienawiści , dlaczego się tak dzieje u pana , idą święta,czas pokuty niech pan przemysli swoje zachowanie
Dzień dobry. Przeczytałem cały artykuł i nikt nie podał żadnego argumentu aby wyjść z tego związku ani żeby zostać w nim.
Typowe przepychanki z obu stron.
Czy ktoś poda jakieś argumenty aby wstąpić do ZMP oraz za tym żeby go opuścić?
Pseudo autorytet z Sopotu nic nie pomógł MGG, wręcz zaszkodził. Przez jego obecność burmistrz był bardzo wyciszony, nie krzyczał i nawet nie obrażał radnych. Był moment, że płakał ze wzruszenia, bo 5-6 miał być wybierany do zarządu ZMP, a tu nic z tego.
KODowcy po sesji byli tak napięci, że zaczęli krzyczeczeć na radnych (tak jak wyżej ktoś napisał) w puckim stylu. Jakimi wiarygodnymi reprezentantami mieszkańców gminy są podlegli burmistrzowi: dyrektorzy szkół z podstawówek, nauczyciele i prezesi klubów sportowych, którzy otrzymują wsparcie finansowe na prowadzenie działalności? Pan Karnowski jest niby niezależnym samorządowcem, ale to mu nie przeszkadza być członkiem sztabu wyborczego kandytatki na przezydenta Kidawy-Błońskiej z PO. Wcześniej przed wyborami parlamentarnymi był on w sztabie wyborczym PO G. Schetyny.
Czy burmistrz Kartuz, który twierdzi, że jest apolityczny, zapomniał się zapraszając rasowego polityka?
Gołunski tylko widzi kartuzy gdzie inne miejscowości staniszewo kolnia itp ludzie nie mogą dojechać do glownej ulicy bo takie dziury sołtys zwala na gminę i burmistrza ze nie ma funduszy na wylozenie plyt jumbo przez 12 lat na odcinku 300 metrow do ulicy glownej sołtys mówi to samo a sam ma wjazd z kostki za pieniądze z gminy napewno , ludzie co za polityka zmienić burmistrza niech nie pcha kasy w KARTUZY inne wioski tez na niego glosowali
Czy ktoś może Państwa Radnych, zwłaszcza mężczyzn przeszkolić w zakresie należytego ubioru na sesję Rady Miejskiej???? Czy pełnienie mandatu Radnego nie zobowiązuje... też do ubioru. Na koszulach w kratkę możecie z kumplami iść np. na piwo!!!!
A ktoś spojrzał na sąsiednie Żukowo, które nie jest w związku i jakoś świetnie sobie radzą.
Jakimś dziwnym trafem wtedy kiedy Lemanowa była burmistrzem to radny ówczesny Treder jakoś tak nie był przeciwny żeby Mirosława jeździła na ZMP. Nawet obecny burmistrz, który był wielkim przeciwnikiem Lemanowej i był wówczas przewodniczącym Rady, to nie dyskredytował Mirosławy w takim stopniu i w taki sposób jak robi to obecny M.Treder. Rozumiem że jeszcze nie może się pan pogodzić z przegraną w wyborach, prawda?
Jakimś dziwnym trafem wtedy kiedy Lemanowa była burmistrzem to radny ówczesny Treder jakoś tak nie był przeciwny żeby Mirosława jeździła na ZMP. Nawet obecny burmistrz, który był wielkim przeciwnikiem Lemanowej i był wówczas przewodniczącym Rady, to nie dyskredytował Mirosławy w takim stopniu i w taki sposób jak robi to obecny M.Treder. Rozumiem że jeszcze nie może się pan pogodzić z przegraną w wyborach, prawda?
Obalić zady tych nieudaczników zwłaszcza pani zastępczyni bo tylko na Fejsie się ciągle promuje beznadziejna kobieta....a polityk z niej jak .......
WSTYD I HAŃBA TO FAKT ,ŻE BYŁ ORMOWCEM !
Jeżeli ktoś chce zrozumieć to co się dzieje w Kartuzach to trzeba odtworzyć listę kartuskich zakładów które zginęły w ostatnich 20-tu latach do tego dołożyć nazwiska z tym związane i sprawdzić kto wtedy
sprawował funkcję burmistrza --"mądrej głowie dość dwie słowie\'???
Jeżeli ktoś chce zrozumieć to co się dzieje w Kartuzach to trzeba odtworzyć listę kartuskich zakładów które zginęły w ostatnich 20-tu latach do tego dołożyć nazwiska z tym związane i sprawdzić kto wtedy
sprawował funkcję burmistrza --"mądrej głowie dość dwie słowie\'???
Zrzeszeni dla Kaszub to kumple z grupy Golunskiego, moze by tak zajeli sie dlugami jakie wygenerowal Golunski to juz oklo 90mln, ktore mieszkancy solectw beda musieli splacac przez dlugie lata . A Solectwa Golunski totalnie olal. Zaklady Kartuzkie posprzedawal kumplom tylko jede burmistrz , kazdy wie kto to.
nigdy do KODziarzy Gdanskich
Pan Szanowny Burmistrz Mieczysław jest już ostatni raz Burmistrzem .
W Kartuzach faktycznie coś się dzieje ale poza miastem jest " ŚREDNIOWIECZE "
Burmistrz i Rada całkowicie zapomnieli o mieszkańcach Spółdzielni Mieszkaniowej gdzie miał , mieli najwięcej głosów . Może ktoś policzy ile rocznie podatków gminna zbiera od mieszkańców wszystkich osiedli Spółdzielni mieszkaniowej. Teraz niech spółdzielcy sami inwestują na terenie spółdzielczym. Na kładkę która kosztowała cztery miliony to jest przeszacowane o 50 % Ilu mieszkańców korzysta z tej kładki czy warto było wydać 4 miliony? Tak się marnuje -wydaje nasze wspólne pieniądze na byle co
Odwołać Burmistrza i będzie porządek. Gmina nie będzie zadłużana, majątek nie będzie wyprzedawany, inwestycje będą realizowane za za realne pieniądze, koniec z fuszerkami a pewnie i Kartuzy wrócą do Związku Miast Polskich
Darek PRZEKUPEK
Mirka, skończ waść, wstydu oszczędź!