Reklama

Kartuzy. Nie będzie zmian ws. śmieci

Ci, którzy liczyli, że gmina Kartuzy pójdzie śladem Sierakowic i Chmielna, które już w kilka miesięcy po wejściu w życie nowych zasad gospodarowania odpadkami zdecydowały się obniżyć ceny wywozu nieczystości, srodze się zawiodą. Magistrat nie zamierza w najbliższym czasie zmieniać ani wysokości opłat, ani kontrowersyjnych zapisów w deklaracjach śmieciowych.

Choć temat śmieci, zasad ich odbierania i wysokości opłat z tym związanych nie budzi już tylu emocji i powoli schodzi na dalszy plan, wciąż nie brak osób, które żywo się tą tematyką interesują. Mieszkańców ciekawi przede wszystkim to, czy gmina weźmie przykład z sąsiednich samorządów, które po niespełna trzech miesiącach zweryfikowały funkcjonowanie systemu i wprowadziły stosowne korekty.

Na lokalnym podwórku chodzi przede wszystkim o Sierakowice i Chmielno, które postanowiły obniżyć nieco wcześniej ustalone opłaty, którymi obciążają swoich mieszkańców. W okolicznych powiatach tymczasem zmiany poszły niekiedy jeszcze dalej, bo odpadki odbierają tam już inne firmy niż te wyłonione w pierwszym przetargu.

W Kartuzach najdłużej dyskutowanymi kwestiami związanymi z ustawą śmieciową był cennik oraz treść deklaracji, które wypełniają mieszkańcy. Kartuski wzór tego dokumentu spotkał się z ostrą krytyką, zarówno ze strony mieszkańców, jak i mediów, a nawet Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. O wprowadzenie zmian w deklaracjach apelowała także część miejskich radnych, zaś Spółdzielnia Mieszkaniowa "Kaszuby" wspólnie z naszą redakcją złożyła w związku z tym tematem do Sądu Administracyjnego skargę. Jako, że obejmowała ona aż kilka kwestii, sąd rozdzielił ją na pięć odrębnych spraw.

Część z nich została odrzucona ze względów formalnych, ale co najmniej dwie wciąż czekają na rozpatrzenie. Szczegół ten umknął jednak najwyraźniej sekretarzowi gminy, Tomaszowi Nadolnemu, który w czasie ubiegłotygodniowej konferencji prasowej poinformował dziennikarzy, że sąd "nie dopatrzył się żadnych uchybień ze strony gminy". To dość swobodna interpretacja. Tym bardziej, że tenże sąd jeszcze się nad kwestia zasadności skargi nawet nie pochylił.

Kartuski samorząd nabrał jednak pewności co słuszności obranej formy deklaracji, a stojąca na jego czele burmistrz Mirosława Lehman przyznaje, że nie planuje wprowadzać żadnych zmian, ponieważ nie widzi takiej potrzeby.

- Pod uwagę trzeba wziąć cały okres obowiązywania umowy, a ta została zawarta do końca czerwca 2014 roku. Owszem, będziemy robić pewne symulacje, ale ich wyniki będą znane nie wcześniej niż w drugiej połowie grudnia. To, co jednak najważniejsze przy ustalaniu opłat to jest procent osób, które zdecydowały się segregować śmieci. Prawda jest taka, że im większy będzie to procent, tym większe są szanse na obniżenie cen - stwierdziła burmistrz, odnosząc się to możliwości wprowadzenia zmiany cennika opłat dla mieszkańców.

O ile więc nowych opłat - i to nie koniecznie niższych - można spodziewać się w połowie przyszłego roku, o tyle zmiany w słynnych już deklaracjach są już zupełnie mało prawdopodobne.

- Nie widzę dużych różnic pomiędzy naszą deklaracją, a tymi, jakie obowiązują w sąsiednich gminach, choćby w Przodkowie. Jedyną informacją która wykracza poza zakres tej przodkowskiej, a wynika z naszych wcześniejszych doświadczeń to zapytania o księgi wieczyste. Poza tym manipulacja deklaracjami wiąże się także ze zmianami w obsługującym tę kwestię oprogramowaniu, a nikt za darmo tego nie robi. Czy jest taka potrzeba? Nie słyszę już od nikogo, aby miał jakiekolwiek trudności z wypełnieniem deklaracji. Jeśli ktoś nie ma nic do ukrycia, to nie ma problemu. Odpowiedzmy sobie więc na pytanie czy chcemy mieć szczelny system, czy taki, w którym część osób uczciwie płaci, a inni tego nie robią. Myślę, że w tej chwili funkcjonuje to w naszej gminie dobrze - przekonuje Mirosława Lehman.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kaszubista - niezalogowany 2013-11-09 20:09:33

    Najwięcej zamieszania robią śmieciarki zbierając śmieci w Kartuzach między godziną 7 a 8 rano...skutecznie blokują ulice Kartuz i utrudniają dojazd do pracy tworząc sztuczne korki...!!! widać firma wywozowa ma gdzieś ludzi...!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości