Od stycznia mieszkańcy gminy Kartuzy muszą liczyć się z większymi opłatami za odbiór odpadów. Stawka ta wzrośnie do 32 zł. W przypadku osób kompostujących opłata ta wyniesie 3 zł mniej, a więc 29 zł. Głównym powodem podwyżek opłat za odbiór śmieci, jest rosnąca inflacja.
Zgodnie z pierwotną propozycją Urzędu Miejskiego w Kartuzach od stycznia stawka za odbiór śmieci miał wynieść 33 zł od osoby, a dla osób kompostujących odpady bio kwota ta miałaby być niższa o 5 zł. Podczas jednak komisji kwoty te uległy zmianie i zaproponowana stawka za odbiór odpadów miała wynieść 32 zł, a upust dla kompostujących wynieść 3 zł. Swoje uwagi do tych propozycji wniósł radny Mariusz Treder.
- Podczas komisji gospodarczej bonifikata dla osób kompostujących odpady bio z proponowanych 5 zł, została zmniejszona do 3 zł. Za odbiór tony odpadów bio płacimy 800 zł czy 860 zł. to znaczy, że każdy odebrany od mieszkańców kilogram kosztuje nas 86 groszy. Wydaje mi się, więc, że lepszym rozwiązaniem byłoby, aby ten upust był większy. Za utylizację każdej tony zapłacimy ponad 800 zł. Wystarczy, że ktoś zagospodaruje te odpady, Rezygnując z kompostowania odpadów, na własnym przykładzie mogę powiedzieć, że za odbiór samej trawy, gmina poniesie koszt około 1.600 zł rocznie. Koszt ten poniosą wszyscy mieszkańcy. Stąd moja propozycja, aby zastanowić się, by nie zwiększyć tej bonifikaty. Myślę, że obniżka o 3 zł nie spowoduje tego, że mieszkańcy będą kompostować odpady. A co za tym idzie będziemy musieli odbierać coraz więcej odpadów zielonych. W przypadku 5 zł, jest to już jakaś kwota dla danej rodziny - podkreślał radny Mariusz Treder.Reklama
Złożył też wniosek formalny w tej kwestii.
- Płacimy jedną cenę za tonę odpadów bez względu na rodzaj śmieci. Czyli wykonawca składając do nas ofertę, kalkulował sobie, ile będzie kosztował go transport i utylizacja tych odpadów, A to oznacza, że tona odbioru i utylizacji odpadów bio kosztuje tak samo jak odpadów zmieszanych. Dlatego jeśli dość znacznie spadnie nam ilość odpadów bio, przy kolejnym przetargu, będziemy musieli liczyć się z drastycznym wzrostem cen za odbiór odpadów, bo będziemy mieć wliczoną cenę utylizacji tych droższych odpadów. Padł jednak wniosek, więc nie widzę powodów, abyście państwo go poddali pod głosowanie. W przypadku jednak przyjęcia go, wycofamy naszą autopoprawkę i stawka za odbiór śmieci wyniesie 33 zł, a dla kompostujących odpady bio będzie ona pomniejszona o 5 zł - wyjaśniała wiceburmistrz Sylwia Biankowska.Reklama
- Chodzi mi o to, że stawka dla mieszkańca, który płaci regularnie 32 zł, w przypadku kompostowania odpadów. W ten sposób moglibyśmy ograniczyć ilość odpadów, którą będziemy musieli odbierać od mieszkańców. - ripostował radny Mariusz Treder.
Wiceburmistrz twierdziła jednak, że byłoby to niesprawiedliwe wobec osób, które mieszkają w nieruchomościach wielorodzinnych i nie mają możliwości kompostowania odpadów.
- Wykonanie budżetu na koniec czerwca wyniosło 57 proc., więc czy to jest tak dużo. Czy to jest powód do tego, aby wprowadzać takie podwyżki? Jeżeli chodzi o budynki wielorodzinne, to wnoszę o obniżenie tej stawki w związku z kosztami transportu. W przypadku nieruchomości wielolokalowych są one nieporównywalne do kosztów do kosztów odbioru z budynków jednorodzinnych na obszarach wiejskich - podnosiła z kolei radna Ewa Klein - Dyjeta.Reklama
Radna zawnioskowała także o wyliczenia dla sytuacji, kiedy gmina Kartuzy dowoziłaby śmieci na wysypisko w Szadółkach oraz zainteresowanie się możliwością sprzedać odpadów segregowanych.
- Na PSZOKu prowadzimy sprzedaż elektroodpadów, bo na tą chwilę jest duże zainteresowanie tym surowcem. W przypadku innych odpadów, nie było zainteresowania - wyjaśniała Edyta Zientarska, kierownik Wydziału Gospodarki Odpadami i Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Kartuzach.
Radny Tyberiusz Kriger zawnioskował z kolei o zmniejszenie stawki za odbiór odpadów dla osób mieszkających w budynkach wielorodzinnych.
- Zgadzam się, że odbiór odpadów o tych mieszkańców jest o wiele mniejszy niż od właścicieli nieruchomości jednorodzinnych, dlatego wnoszę o zróżnicowanie stawki za odbiór odpadów i ustalenie jej wysokości w kwocie 30 zł od mieszkańców budynków wielorodzinnych - mówił radny Tyberiusz Kriger.
Wnioski złożone przez radnych nie zostały jednak przyjęte. Dlatego też większością głosów od stycznia 2023 roku koszt dla mieszkańców za odbiór odpadów wyniesie 32 zł (dotychczas jest to kwota 29 zł), zaś dla osób kompostujących odpady bio będzie obowiązywała zniżka w wysokości 3 zł.
- Obniżka jest niewielka i w moim przekonaniu nie zachęca do lokalizacji nowych kompostowników na terenie właścicieli nieruchomości. Gmina powinna chociażby dla zachęty wyposażyć mieszkańców w darmowe pojemniki lub kompostowniki. Celem nadrzędnym powinno być jednak wg mnie zmniejszenie ilości odpadów, a co za tym idzie niższe opłaty dla każdego mieszkańca naszej gminy za wywóz śmieci - a uzyskać to możemy właśnie poprzez zmniejszenie ilości odbieranych odpadów bio. Przypominam, że wywóz jednej tony trawy czy odpadów bio kosztuje gminę około 850 zł za którą musi zapłacić każdy mieszkaniec - niezależnie od tego czy posiada trawnik czy też nie. Wydaje się jednak, że urząd pozostaje głuchy na takie sugestie a szkoda bo traci na tym każdy mieszkaniec naszej gminy. Podobnie sytuacja ma się w stosunku do przedsiębiorców - stawki w naszej gminie są dla nich o 100 proc. wyższe niż np w sąsiedniej gminie Sierakowice. Przedsiębiorca będzie musiał zrekompensować koszt wywozu odpadów i będzie przenosił te koszty na klienta - więc w ostatecznym rozrachunku znowu każdy klient zapłaci więcej a to z kolei doskonały przykład na podkręcanie inflacji. To także nie zachęca, a wręcz zniechęca do prowadzenia działalności w naszej gminie. Z tych obu powodów projekty o podwyżkach nie zyskały akceptacji mojej, jak i części radnych - wyjaśnia radny Mariusz Treder.
Osoby, które nie spełnią wymagać związanych z segregacją odpadów, muszą liczyć się z opłatą w wysokości 66 zł.
Jak wyjaśniał urząd, konieczność ustalenia wyższych stawek opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi związana jest ze wzrostem kosztów gminnego systemu gospodarki odpadami w planie budżetu na rok 2023. Wzrost kosztów wynika w szczególności ze wzrostu wskaźnika poziomu inflacji w stosunku do roku 2021, co wiąże się z koniecznością waloryzacji wynagrodzenia wykonawcy umowy na odbiór, transport i zagospodarowanie odpadów, zagwarantowaną przez przepisy Prawa zamówień publicznych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze