Reklama

Kartuzy odzyskają "małą obwodnicę"?

Rosną szansę na przywrócenie ruchu kołowego na odcinku drogi leśnej łączącej ul. Chmieleńską z Zamkową. Z inicjatywy radnej Henryki Antczak Rada Miejska w Kartuzach przyjęła już nawet uchwałę zobowiązującą burmistrza do przejęcia drogi od Nadleśnictwa. "Mięknie" w tej sprawie także sama Mirosława Lehman, która choć początkowo negatywnie opiniowała inicjatywę radnych, teraz opowiada się "za" małą obwodnicą.

Początek komunikacyjnych problemów w tej części miasta sięga grudnia ubiegłego roku, kiedy to Nadleśnictwo Kartuzy na wysokości skrzyżowania ul. Chmieleńskiej z drogą na Kosy oraz skrzyżowania ul. Zamkowej z dawną drogą na Ławkę Asesora ustawiło znaki "zakaz ruchu", z wyłączeniem służb leśnych.

Jak się okazało, krótki odcinek łączący obie wspomniane krzyżówki ma status drogi leśnej, a dopuszczony do ruchu był przez ostatnie lata wyłącznie z dobrej woli nadleśnictwa. Stan nawierzchni wspomnianego odcinka pozostawiał jednak wiele do życzenia, zaś zimą stwarzał wręcz niebezpieczeństwo dla poruszających się tam kierowców.

Gdy wreszcie jeden z nich uszkodził tam swoje auto i zwrócił się o odszkodowanie, gmina skierowało go do właściciela drogi, czyli nadleśnictwa. Chcąc uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości leśnicy wyłączyli więc drogę z ruchu.

Tyle tylko, że bez tegoż krótkiego odcinka leśnej drogi, wyremontowana i przebudowana ze środków popularnego programu ministra Schetyny ul. Chmieleńska, która stać miała się "małą obwodnicą Kartuz" przekształciła się tymczasem w ślepą uliczką.

I tak, drogowy pat trwa do dziś. Wszystko wskazuje jednak na to, że być może do porozumienia na linii Nadleśnictwo - Gmina Kartuzy w końcu dojdzie. Co prawda obecny właściciel drogi, a więc Lasy Państwowe już wielokrotnie zwracał się do tutejszego samorządu z propozycją rozpoczęcia rozmów. Po raz ostatni wiosną tego roku. Gmina nie była jednak takimi rozmowami, a tym bardziej przejęciem drogi nawet zainteresowana.

Sprawą coraz żywiej zaczęli ostatnio interesować się również radni. Pytania o dalsze losy "małej obwodnicy" co jakiś czas ponawiali Jerzy Pobłocki, Mieczysław Gołuński czy Henryka Antczak. Ta ostatnia przygotowała nawet projekt uchwały zobowiązujący burmistrza do przejęcia leśnego fragmentu drogi. Radni przyjęli go w czasie ostatniej sesji.

To najwyraźniej dało do myślenia również Mirosławie Lehman, która początkowo negatywnie zaopiniowała inicjatywę rajców i broniła jak mogła swojego punktu widzenia. Ostatnio zmieniła jednak zdanie, czemu wyraz dała publikując na oficjalnej stronie urzędu komunikat pt. "Burmistrz Kartuz ZA małą obwodnicą".

- Istnieje szansa, że odcinek ponownie zostanie otwarty. Na chwilę obecną odcinek ma status drogi leśnej. Trwają rozmowy by dopuścić do jego użytkowania samochody osobowe w okresie letnim. Burmistrz Kartuz dołoży wszelkich starań aby "mała obwodnica" była bezpieczna i służyła mieszkańcom oraz gościom odwiedzającym Kartuzy - czytamy m.in. w komunikacie burmistrza.

Skora do rozmów jest też cały czas Elżbieta Gostkowska, nadleśniczy Nadleśnictwa Kartuzy. Co więcej, zobligowała się nawet, do partycypacji w części kosztów remontu drogi.

Jest zatem wola rozwiązania problemu przez obie strony, a to i tak spory już postęp. Jak silna jest to wola, szczególnie po stronie samorządu, pokażą jednak zapewne najbliższe tygodnie.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kaszubista - niezalogowany 2013-07-10 21:51:54

    Srały muchy będzie wiosna... radni mają tą obwodnice gdzieś...!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    behe2 - niezalogowany 2013-07-10 19:39:47

    "Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane"

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jamshed - niezalogowany 2013-07-10 15:00:58

    Trzeba z tej drogi leśnej zrobić normalną czynną cały rok. Przecież w znacznym stopniu odciąży to ulice 3 Maja w godzinach szczytu. Ludzie jadący z kierunku Łapalic w stronę Grzybna pojadą prosto a inni jadący do centrum Kartuz lub w stronę Gdańska zawsze będą mogli "małą obwodnicą" bokiem sobie minąć ten korek, który ciągnie się zazwyczaj od biedronki az do świateł.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości