Temat zmiany nazwy kartuskiego osiedla XX-lecia PRL pojawia się już od wielu lat. Teraz jednak wygląda na to, że jest ona nieunikniona. Sejm przyjął bowiem tzw. ustawę dekomunizacyjną, a samorządy mają rok na usunięcie z przestrzeni publicznej nazw upamiętniających osoby, organizacje, wydarzenia i daty symbolizujące komunizm lub propagujące go.
W Kartuzach nazwy ulic zmieniano dość często. Pierwsza fala nadeszła tuż po zakończeniu II wojny światowej, później zaś podczas zmian ustrojowych na początku lat 90-tych. Wtedy to swoją nazwę zmieniła ul. 1 Maja (obecnie 3 Maja), Waryńskiego (obecnie Tredera), ks. Ściegiennego (obecnie Klasztorna), Komarowa (obecnie Mściwoja II), Obrońców Poczty Gdańskiej (obecnie Obrońców Poczty Polskiej), Bernarda Wiki (obecnie Prokowska), Armii Czerwonej (obecnie Zamkowa), Marchwackiego (obecnie Piłsudskiego), Szymczaka (obecnie Bielińskiego), a także i osiedle Zawadzkiego, które przemianowano na Sikorskiego.
Nieco później, bo w 1994 roku, Towarzystwo Miłośników Kartuz zwróciło się z propozycją zmiany nazwy z ulicy Janka Krasickiego na Jerzego Schwengla, ostatniego przeora zakonu Kartuzów. Okoliczni mieszkańcy byli innego zdania i chcieli, aby w nazwie zmienić tylko imię z Janka Krasickiego na Ignacego Krasickiego. Temat trafił do szuflady na kilkanaście lat, by ponownie wypłynąć w 2007 roku, kiedy to Pomorskie Zrzeszenie Ludowe Zespoły Sportowe w Gdańsku zwróciło się w do TMK. Sugerowali, aby nazwę ulicy Janka Krasickiego zmienić na Kazimierza Pryczkowskiego, znanego, nieżyjącego już zapaśnika, który reprezentował Kartuzy na matach Polski i Europy.
Ostatecznie pośród mieszkańców przeprowadzono konsultacje w tej sprawie, zadecydowali aby nazwę ulicy zmienić na Ignacego Krasickiego. Decyzję tę uprawomocnili kartuscy radni przegłosowując zmianę nazwy ulicy w grudniu 2007 roku.
Dwa lata później, na sesji kartuskiej rady miejskiej odczytano list Janusza Kurtyki, ówczesnego prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, skierowany do przewodniczącego kartuskiej Rady Miejskiej, w którym zwraca się o podjęcie stosownych kroków w celu nazwy osiedla XX-lecia PRL. Szef IPN-u jednoznacznie stwierdził wówczas, że obowiązująca nazwa w sposób bezpośredni nawiązuje, a wręcz gloryfikuje stalinowski system totalitarny, z którym Polacy zmagali się przez wiele lat.
Od tego czasu nazwa osiedla XX-lecia PRL się nie zmieniła. Wygląda jednak na to, że władze miasta po raz kolejny będą musiały wrócić do tego tematu, za sprawą nowej ustawy, tzw. ustawy dekomunizacyjnej. Na jej mocy samorządy będą zmuszone w ciągu roku do usunięcia z przestrzeni publicznej nazw upamiętniających osoby, organizacje, wydarzenia i daty symbolizujących komunizm lub propagujących go. Instytut Pamięci Narodowej przygotowuje listę nazw, które powinny zostać zmienione zgodnie z ustawą.
- Wojewoda Pomorski nie dysponuje na chwilę obecną wykazem obiektów, które będą musiały zostać zmienione w związku z wejściem życie ustawy. Wykaz taki będzie opracowywany w porozumieniu z innymi organami, tj. z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz IPN-em - informuje Korneliusz Głuchowski, kierownik Oddziału Nadzoru Wydziału Prawnego i Nadzoru Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku.
Najprawdopodobniej jednak kartuskie osiedle XX-lecia PRL znajdzie się na tym wykazie, a gmina będzie musiała zmienić jego nazwę. Jeśli tego nie uczyni, to wówczas wojewoda wyda zarządzenie zastępcze ws. zmiany nazwy.
Jaka więc będzie nowa nazwa osiedla? Tego na razie nie wiadomo, IPN opublikował jednak zestaw osób i wydarzeń, które, jego zdaniem, zasługują na upamiętnienie w przestrzeni publicznej. Powstał on w ramach projektu "Patroni naszych ulic", a z jego szczegółami można zapoznać się pod tym adresem. Wśród nich znajdziemy między innymi, Romana Dmowskiego, Jana Pawła II, ks. Jerzego Popiełuszkę, Danutę "Inkę" Siedzikównę, Ryszarda Kaczorowskiego czy też Annę Walentynowicz.
Z treści ustawy wynika także, że zmiana nazwy dokonana na jej podstawie nie będzie wpływać na ważność dokumentów zawierających nazwę dotychczasową. Czyli przykładowo dowód osobisty, mimo zmiany nazwy ulicy, przy której mieszka osoba legitymująca się nim, będzie ważny tak długo, aż upłynie termin jego ważności.
Dodatkowo wszelkie pisma, postępowania sądowe i administracyjne w sprawach dotyczących zmiany nazwy, dokonanej na mocy ustawy, w księgach wieczystych, rejestrach, ewidencjach i dokumentach urzędowych będą wolne od opłat.
MSz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze