60-latek zatruty dymem - to wstępny bilans pożaru, do którego doszło we wtorkowy wieczór w domu rodzinnym przy ulicy Piłsudskiego w Kartuzach. Z żywiołem walczyły trzy zastępy strażaków z JRG Kartuzy.
Trwa ustalanie przyczyn i szczegółowych skutków pożaru, do którego doszło we wtorek po godzinie 21. w Kartuzach. Na razie wiadomo tyle, że spaleniu uległ jeden pokój, a cały budynek został mocno zadymiony. Po ugaszeniu ognia, strażacy przystąpili do przewietrzenia budynku.
W pokoju, w którym doszło do zaprószenia ognia, znajdował się mężczyzna. Początkowo 60-latek sam próbował wydostać się z płonącego budynku, jednak dopiero strażakom, którzy szybko podjęli akcję ratowniczą, udało się wydostać mężczyznę przez balkon. Zamieszkujący samotnie w budynku 60-latek zatruty dymem został przetransportowany do kartuskiego szpitala. Mniej szczęścia miał jednak jego pies, którego strażacy wynieśli z budynku już martwego.
Akcję gaśniczą przeprowadzili strażacy z JRG Kartuzy.
AL, BK, NB
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze