Reklama

Kartuzy. Pracownicy Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej włączyli się do ogólnopolskiego protestu

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Inspekcji Weterynaryjnej w poniedziałek, 10 czerwca zaostrzył swój protest. Do akcji przyłączyli się również pracownicy Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Kartuzach .

10 czerwca w całej Polsce pracownicy inspekcji weterynaryjnej przystąpili do zaostrzenia protestu. Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Kartuzach również wzięli w nim udział. W poniedziałek, określany mianem "czarnego" pracownicy wyszli przed swoje miejsce pracy, aby podkreślić, że nie akceptują w jaki sposób są traktowani przez Ministra Ardanowskiego.

- Inspekcja Weterynaryjna jest państwową instytucją kontrolno-nadzorczą. Chronimy zdrowie ludzi, czuwając nad bezpieczeństwem żywności pochodzenia zwierzęcego i rozprzestrzenianiem się chorób zakaźnych zwierząt, stanowiących zagrożenie dla życia i zdrowia człowieka, a także niebezpiecznych dla stabilności gospodarczej naszego kraju. Zadania te wykonujemy, sprawując nadzór nad gospodarstwami utrzymującymi zwierzęta i zakładami produkującymi żywność pochodzenia zwierzęcego. Są to rzeźnie, zakłady rozbioru i przetwórstwa mięsnego oraz mleczarnie. Nadzorujemy także przemysł rybny i jajczarski. Weterynaryjne kontrole graniczne, nadzór nad handlem i wywozem zwierząt oraz produktów pochodzenia zwierzęcego, nadzór nad wprowadzaniem zwierząt i żywności na rynek krajowy - zapewniają możliwość wymiany handlowej i przyczyniają się do rozwoju gospodarczego państwa - informuje PIW w liście otwartym na stronie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Weterynarii.

Jak podkreślają, wykonywanie zadań Inspekcji Weterynaryjnej jest możliwe wyłącznie przez wysoce wyspecjalizowanych pracowników. Zespół pracowników merytorycznych składa się z lekarzy weterynarii, którzy kończą bardzo wymagające studia lekarsko-weterynaryjne trwające pięć i pół roku oraz okresowo podnoszą swoje kwalifikacje, zdając kolejne egzaminy specjalizacyjne. Drugi filar pracowników merytorycznych to osoby, które ukończyły studia wyższe i posiadają tytuł magistra z takich dziedzin jak zootechnika, technologia żywności, biologia itp.

- Zakres zadań wymaga fachowej wiedzy oraz doświadczenia, niezbędnych do wykonywania tej odpowiedzialnej i specyficznej pracy. Doświadczenie takie możliwe jest do zdobycia jedynie poprzez lata pracy w Inspekcji. To codzienne przeprowadzanie szczegółowych kontroli, praca w terenie i późniejsza sprawozdawczość oraz raportowanie z przeprowadzonych działań, kształtuje pracownika kompetentnego, rzetelnego i potrafiącego reagować w sytuacjach kryzysowych, wielokrotnie kluczowych dla zapewnienia prawidłowego poziomu ochrony zdrowia publicznego oraz gospodarki kraju - podkreślają protestujący.

- Niestety, niski poziom wynagrodzeń w IW to problem nierozwiązany od dłuższego czasu. Wieloletnie zaległości w zakresie zapewnienia odpowiednich warunków pracy i płacy w Inspekcji Weterynaryjnej powodują, że boryka się ona obecnie z wieloma niekorzystnymi zjawiskami - zaznaczają.

Wśród najpoważniejszych problemów wymieniają zbyt dużą liczbę realizowanych zadań w stosunku do posiadanych zasobów kadrowych, dramatycznie niskie zarobki oraz brak możliwości zatrudnienia nowych pracowników. Przez ograniczone finanse inspektoraty muszą zmieniać zadania przypisane do posiadanych etatów, aby zapewnić ciągłość i prawidłową obsługę bieżących czynności urzędowych. Zdarzają się sytuacje, że zadania nie są wykonywane z należytą starannością. Obowiązki zostają nałożone na osoby bez odpowiedniego wykształcenia i doświadczenia.

Pracownicy weterynarii złożyli wnioski o podwyżki.

- Niestety, nikt nie potraktował naszych próśb poważnie. Zamiast jakichkolwiek rozmów o sytuacji kadrowo-płacowej, pracownicy otrzymali dodatkowe zadania - kontrole spełnienia wymagań bioasekuracji, w gospodarstwach utrzymujących trzodę chlewną, w całym kraju. Gospodarstw tych jest około 230 tysięcy, a Inspekcja Weterynaryjna w 2017 r. wykonała łącznie 140 tysięcy kontroli. Można sobie łatwo wyobrazić, o jakim wzroście obowiązków mówimy. Okres paru lat, który będzie potrzebny do przeprowadzenia tych kontroli, nie wpłynie pozytywnie na walkę z ASF - podkreśla związek.

- My, stanowiący główny filar Inspekcji Weterynaryjnej, szeregowi pracownicy powiatowych, wojewódzkich, granicznych inspektoratów weterynarii, pracownicy zakładów higieny weterynaryjnej i Głównego Inspektoratu Weterynarii, mówimy wspólnie: STOP. Nie zatrzymamy groźniej choroby jaką jest ASF, jeżeli nic się nie zmieni. Nie poradzimy sobie z innymi kryzysami, które co jakiś czas dotykają branż nadzorowanych przez IW . Do tego potrzebna jest doświadczona, wyspecjalizowana kadra lekarzy weterynarii oraz innych specjalistów. Jesteśmy ludźmi świadomymi i odpowiedzialnymi, dlatego nie możemy dłużej milczeć w tej sprawie. Doświadczeni pracownicy, których liczba w całym kraju jest już nieproporcjonalna do zagrożenia, masowo odchodzą z IW. Dla wielu z nas jest to decyzja tym bardziej trudna, gdyż pozostając przez lata w szeregach korpusu Służby Cywilnej, braliśmy na siebie obowiązki i ten szczególny rodzaj odpowiedzialności, który kształtuje się w człowieku, gdy służy własnemu krajowi i jego mieszkańcom - zaznaczają protestujący.

Szczegółowe informacje na temat protestu dostępne są na profilu związku na Facebooku.

MD-Z
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    padlina - niezalogowany 2019-06-12 14:02:08

    ale sie cenia a trefne mieso idzie do obrotu Za rzadow PO zyli dostatnio teraz bieduja biedaki obiboki

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Artur - niezalogowany 2019-06-11 11:15:05

    Rozumiem że to protest przeciwko skupowi "bydła wybrakowanego"? Bydła po "witaminkach" lub padliny przerabianej na kiełbasy? Czy w powiedzie kartuskim ten proceder miał również miejsce?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    PEACE - niezalogowany 2019-06-10 13:41:04

    No prosze, kolejne nieroby, które jak rządziła peowska sitwa siedzieli cichutko a teraz nagle za mało zarabiają ? Jak się nie podoba to jazda do biedry, tam dostaniecie na kasie ze trzy koła !!! Gdzie byliście jak wasza peowska sitwa wspierała gangsterów paliwowych czy vatowskich ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości