Radni klubu PO podczas ostatniej sesji złożyli wniosek, w którym negatywnie opiniują podział gminy Kartuzy na wiejską i miejską. Przeciwny temu jest także radny Porozumienia Samorządowego, który stwierdził, że temat podziału został sztucznie wywołany przez władzę, która podburza mieszkańców wsi i miasta.
Mirosław Paczoska w imieniu rajców Platformy Obywatelskiej odczytał stanowisko klubu dotyczące podziału gminy.
- W związku z informacjami w mediach lokalnych na temat inicjatywy podziału gminy Kartuzy na miasto i wieś wyrażamy swoje negatywne stanowisko. Sam pomysł warto było realizować w latach 90., a nie rok przed wyborami samorządowymi. W okresie globalnego kryzysu budowanie nowych struktur samorządowych nie jest potrzebne oraz zbyt kosztowne. Jest to zwiększenie zatrudnienia w administracji i tym samym obciążenie podatników. W trosce o mieszkańców gminy Kartuzy, dobry klimat współpracy pomiędzy częścią wiejską i miejską jesteśmy przeciwni tej inicjatywie - mówił wiceprzewodniczący klubu PO.
Sprawę postanowił skomentować także Jacek Wesołowski.
- Temat podziału gminy jest wałkowany co kilka lat. Będzie pojawiał się dopóty rządzący gminą będą napuszczać na siebie mieszkańców miasta i wsi -tak jak dzieję się obecnie. Proszę więc bardzo urząd burmistrza, radnych, aby na spotkania wiejskich nie podburzać mieszkańców. Aby była jedność, nie można mówić mieszkańcom wsi, że nie można czegoś zrobić, bo pieniądze zostaną wydatkowane dla miasta i odwrotnie. Skończmy z tym sztucznie wywołanym podziałem. Nie dzielmy mieszkańców - apelował radny Porozumienia Samorządowego.
Czy stanowiska radnych poskutkują i inicjatorzy podziału zaprzestaną walki o rozłączenie wsi od miasta, czas pokaże.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze