Reklama

Kartuzy. Radni prawie jednogłośni w sprawie budżetu

Takiego przebiegu obrad nad uchwałą budżetową w Kartuzach nie mogli spodziewać się chyba nawet najwięksi optymiści. Do przedstawionego projektu radni nie mieli ani jednego pytania czy uwagi. Budżet przyjęto przy zaledwie jednym głosie wstrzymującym. - Taki wynik głosowania to dla mnie sygnał, że jest zrozumienie ze strony rady wobec tego co dzieję się obecnie w Polsce i Europie - skomentowała burmistrz Mirosława Lehman.

Wzorem lat poprzednich, po środowych obradach spodziewać należało się gorącej dyskusji i walki na argumenty pomiędzy koalicją, a opozycją. Kwestia budżetu co roku wzbudza w Kartuzach największe emocje i jest doskonałą pożywką do wytykania sobie potknięć i błędów przez politycznych przeciwników.

Tym razem rzadko zgadzający się ostatnimi czasy rajcy byli jednak niemal jednomyślni. Dyskusja nad poszczególnymi elementami projektu nie zajęła nawet minuty. Pytań nie miała ani opozycja, ani tym bardziej koalicja. Być może wpływ na to miała nieobecność Mieczysława Gołuńskiego, a może łagodzący nastrój występ świąteczny grupy przedszkolnej z "Akademii Przedszkolaka", który poprzedził obrady.

Cokolwiek zadecydowało o takim kształcie budżetowej "dyskusji", bezsprzecznie wprawiło w osłupienie sporą część członków rady, z jej przewodniczącym i najbardziej doświadczonymi samorządowcami na czele.

- Naprawdę nikt nie ma żadnych pytań? - nie mógł uwierzyć Ryszard Duszyński.

Przeprowadzone chwilę późnej głosowanie tylko potwierdziło ogólną zgodę na przygotowany projekt budżetu. "Za" było 17 z 18 obecnych na sali rajców. Od głosu wstrzymała się jedynie Henryka Antczak.

- Chciałabym, aby to głosowanie było oznaką zupełnie nowego, innego podejścia radnych. Mam nadzieję, że świadczy to o tym, że wszyscy zaczynamy się skupiać na tym, co dla nas najważniejsze, a więc rozwoju naszej gminy. Wszyscy mamy obowiązek działania na jej dobro, a nie wzajemnego rzucania sobie kłód pod nogi. Cieszę się, że radni ze zrozumieniem podeszli do tego, co dzieje się w kraju i Europie. Wiadomo, że potrzeb jest znacznie więcej, ale postawiliśmy na rozsądek. Wreszcie poczułam, że rada w całości bierze na siebie odpowiedzialność i to jest niezwykle budujące - podsumowała Mirosława Lehman.

Sam budżet, w porównaniu do choćby planu finansowego na ten rok, jest znacznie niższy, i to zarówno po stronie dochodów, jak i wydatków. Jak zaznaczała szefowa magistratu, wynika to m.in. z kończących się projektów unijnych, ale także mniejszych wpływów do gminnej kasy z subwencji, podatków czy dochodów z CIT. Sytuacja ta powinna utrzymać się jej zdaniem nie tylko w tym roku, ale i przyszłym, co nie oznacza jednak całkowitej stagnacji i zastoju Kartuz.

- Ten budżet pozwala nam spokojnie funkcjonować i nie rezygnować z żadnych planowanych zadań. Ze względu na rosnące koszty energii na pewno ograniczymy jednak np. ilość montowanych lamp, ratując się w najbardziej newralgicznych punktach coraz tańszym oświetleniem ledowym - dodaje burmistrz miasta.

Łącznie na inwestycje kartuski samorząd przeznaczyć chce w przyszłym roku 11,5 mln złotych, a wśród największych zaplanowanych zadań znalazły się m.in.: budowa promenady nad Jeziorem Karczemnym, dalsze prace związane z uporządkowaniem gminnej gospodarki wodno-ściekowej, kolejne etapy rekultywacji kartuskich jezior, rozbudowa Cechu Rzemiosł Różnych oraz roboty drogowe i związane z rozbudową gminnej infrastruktury sportowej. Z WPI wypadła za to rewitalizacja miejskiego Rynku, jako że gmina musiała zrezygnować z ubiegania się o dotacje z programu JESSICA. Temu tematowi poświecimy jednak odrębny tekst.

Poza inwestycjami, największy udział w wydatkach gminy będą miały tradycyjnie już oświata - 35 mln zł, pomoc społeczna - 20,5 mln zł, administracja - 8,1 mln zł oraz gospodarka komunalna i ochrona środowiska - 6 mln zł. W sumie samorząd zamierza wydać 93,3 mln złotych. Dochody zgodnie z planem powinny wynieść 90,6 mln złotych, a liczący 2,6 mln złotych deficyt pokryty zostanie wolnymi środkami i w niewielkiej części kredytem. Przewidziany na koniec przyszłego roku stan zadłużenia to z kolei 42,6 proc.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości