Reklama

Kartuzy. Radni zmienili statut gminy. Burmistrz odmawia wykonania uchwały

Na środowej sesji członkowie Rady Miejskiej w Kartuzach dyskutowali m.in. nad wprowadzeniem zmian w statucie gminy, które zaproponowali radni z klubu Prawa i Sprawiedliwości. Procedowaniu nad uchwałą towarzyszyła burzliwa dyskusja, jednak przyjęto ją większością głosów. Burmistrz zapowiedział jednak, że jej nie wykona.

Projekt uchwały w sprawie zmian w statucie gminy Kartuzy złożył Klub Prawa i Sprawiedliwości. Swoje propozycje argumentowali tym, że mają one uporządkować funkcjonowanie rady miejskiej.

Radni zaproponowali m.in. by określenie Burmistrz Kartuz przyjęło brzmienie Burmistrz Gminy Kartuzy, podobnie ma być w przypadku sekretarza i skarbnika.

- Zaproponowana zmiana nazewnictwa burmistrza, sekretarza i skarbnika jest powrotem do tytułów używanych przed 23 lutego 2011 roku. Dzięki tej wizerunkowej zmianie burmistrz będzie kojarzony nie tylko jako burmistrz miasta Kartuzy, ale też burmistrz terenów wiejskich - napisano w uzasadnieniu.

Zaproponowano też zmiany dotyczące komisji. Dotąd radny mógł być członkiem maksymalnie dwóch komisji. Zgodnie z propozycją PiS-u będzie mógł być członkiem nawet czterech. Zmieniono też zapis dotyczący posiedzeń komisji. Dodano tam ustęp: "Komisje stałe określone w §5 ustęp 1 podejmują wnioski i opinie zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy jej składu w głosowaniu jawnym. W przypadku równej liczby głosów decyduje głos przewodniczącego komisji".

W proponowanych zmianach uwzględniono również termin zawiadomienia radnych o sesji. Zgodnie z dotychczasowym statutem - przewodniczący rady winien był poinformować radnych o sesji zwykłej nie później niż 10 dni przed jej terminem. Po zmianach przewodniczący zobligowany będzie do zawiadomienia radnych nie później niż siedem dni przed datą sesji zwykłej i nie później niż 14 dni przed sesją zwykłą poświęconą przyjęciu budżetu i sprawozdaniu z jego wykonania. W przypadku zwołania sesji nadzwyczajnej, radni powinni zostać o niej powiadomieni trzy dni wcześniej.

Zgodnie z propozycjami radnych, wpływające do biura rady skargi, wnioski i petycje, pracownik biura musi przekazać niezwłocznie przewodniczącemu. Przewodniczący przeprowadza kwalifikację pisma, co do rodzaju sprawy i trybu jej rozpatrzenia, a następnie przekazuje je do komisji skarg, wniosków i petycji.

Istotną zmianą jest również ta dotycząca nieobecności radnego na sesji. Zgodnie z nią radny powinien usprawiedliwić swoją obecność w pracach rady lub komisji składając wyjaśnienie w ciągu siedmiu dni do przewodniczącego. I to on podejmie decyzję, czy nieobecność usprawiedliwić.

Zastrzeżenia, co do uchwały zgłosił radny Arkadiusz Socha.

- Mam obawy co do tej uchwały. Dotyczą przede wszystkim tego, czy została ona sporządzona w sposób zgodny z procesem prawotwórczym i czy jest dobrze przygotowana formalnie. Uważam, że zostanie ona odrzucona przez organ nadzorczy. Zapis o tym, że w przypadku takiej samej liczby głosów, głos decydujący ma przewodniczący komisji to jakieś kuriozum. Jeśli komisja liczy cztery osoby, mamy dwa głosy za i przeciw i szef komisji jest z tego samego ugrupowania, to on będzie decydować o tym, czy uchwała przeszła? To jest totalnie bez sensu - mówił radny.

- Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że rozstrzygnięcia w ramach komisji, gdzie podejmowane są poszczególne uchwały, mają charakter i są opiniotwórcze na sesjach rady. Szef komisji nie może decydować, czy uchwała przechodzi, to jakaś paranoja. Nie ośmieszajmy się - zaznaczył.

Radny Socha odniósł się również do zapisu dotyczącego kompetencji przewodniczącego.

- Niedobre jest to, że na barkach Mariusza Tredera, przewodniczącego rady miejskiej będzie spoczywała decyzja, czy ktoś ma obecność usprawiedliwioną czy nie. Jest to dla ciebie Mariusz, bardzo niebezpieczne - zwrócił się do przewodniczącego.

- To musi być system zero-jedynkowy, gdyż tu chodzi o wypłatę diet. Są różne opcje polityczne w tej radzie. Zawsze były i zawsze będą. I jeśli komuś uznasz, a komuś nie, to on się spyta: "Dlaczego?" i co powiesz? Decydowanie jednoosobowo, czy ktoś będzie miał dietę wypłaconą czy nie to wielki błąd - mówił.

- Uważam, że przewodniczący jest na tyle odpowiedzialną osobą, że będzie jednak obiektywnie podchodził do tego. Są przypadki rodzinne i różne sytuacje, które można usprawiedliwić - odpowiedziała mu radna Klaudia Kałużna.

- Za trzy miesiące przewodniczącym może być kto inny. Chodzi mi tylko o to, że jeżeli przewodniczący będzie podejmować takie decyzje jednoosobowo, mogą pojawić się do niego zarzuty. Chcę tego oszczędzić - zripostował radny Socha.

Do słów radnego odniósł się sam przewodniczący.

- Nie wiem czy samorząd powiatu kartuskiego może być dla nas wzorcem, ale kilka przykładów mogliśmy od niego wziąć. Kwestie, które pan poddał pod wątpliwość, jeśli chodzi o zapis dotyczący wyników głosowania komisji, to taki dokładnie zapis widnieje w statucie powiatu. Tak samo w przypadku usprawiedliwienia nieobecności. Nie znaczy to, że będę według własnego widzimisię usprawiedliwiał czyjąś nieobecność. Jeśli dochodzi do sytuacji kryzysowej bądź takiej, gdy ktoś miał ważny wyjazd, sytuację rodzinną czy pogrzeb, to ja to usprawiedliwię. I biorę na swoje barki odpowiedzialność za tę decyzję - odpowiedział Mariusz Treder.

W dyskusji głos zabrał też Mirosław Paczoska, który wniósł o wycofanie uchwały ze względu na to, że część radnych nie zapoznała się z proponowanymi zmianami przed sesją i nie miała możliwości,by je przeanalizować.

Ostatecznie większością głosów uchwała została przyjęta. Za przyjęciem uchwały zagłosowało 12 radnych przeciw było siedmioro.

- Nie wykonam uchwały rady, gdyż niesie ona za sobą skutki finansowe i skutki prawne - skomentował na koniec burmistrz.

MD-Z
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    auuu - niezalogowany 2019-03-03 12:54:05

    Golunski i tak bedzie burmistrzem tylko Kartuz , 22 solectwa sa dla niego niczym. I tu sprawdza sie pisowskie powiedzonko- Polska ( Solectwa ) w ruinie. Kartuzkie solectwa jako nieliczne nie skozystaly z funduszy zewnetrznych, najnizsze naklady na drogi, chodnikow brak , sciezki rowerowe z piachu o ile sa itd. To sukces wieloletnich beznadziejnych rzadow cara.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    auuuuuuu - niezalogowany 2019-03-02 10:49:13

    he,he patrzac na zdjecie ,to chyba policyjny klub dyskusyjny,to juz nie rada,a 13 postrunek

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    obserwator - niezalogowany 2019-03-02 01:01:36

    przewodniczący komisji 2 głosy, a może 2 diety. Zmiana nazwy też jakiś wybryk intelektu. Radni nie wiedzą z jakiego obszaru zostali wybrani i kogo reprezentują.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości