Reklama

Kartuzy. Trudne pytania do władz miasta

19/11/2009 11:38
Radni Mieczysław Grzegorz Gołuński i Jan Kiedrowski poruszyli ważne kwestie na wczorajszej sesji Rady Miasta. Pytali m. in. o pieniądze wydane na reklamy w mediach oraz o budowę obwodnicy kartuskiej. W innej sprawie głos zabrała też mieszkanka Sitna (gm. Kartuzy) Beata Dębska. Nie obyło się bez burzliwej dyskusji.

Nie można powiedzieć, że wczorajsza sesja Rady Miasta była spokojna. Burzliwe posiedzenie trwało ponad cztery godziny. Padło wiele trudnych pytań, skierowanych do burmistrz Mirosławy Lehman.

Na sesji głos zabrał radny Jan Kiedrowski, który poruszył temat targu zwierzęcego. Stwierdził on, iż powstanie takiego obiektu jest ważne ze względu na dużą liczbę gospodarstw w gminie. Ich właściciele chcieliby sprzedawać swoje produkty, lecz jak na razie nie mają gdzie. Jan Kiedrowski zapytał, czy budowa targu dojdzie do skutku. Nie tylko ta kwestia jednak interesowała radnego.

- Chciałbym wiedzieć jak w tej chwili wygląda sprawa dotycząca budowy obwodnicy kartuskiej - stwierdził Jan Kiedrowski. - Wcześniej dużo o tym mówiono.

Zaraz po nim przy mównicy stanął były burmistrz Kartuz Mieczysław Grzegorz Gołuński. Poruszył on szereg spraw, gdyż - jak sam stwierdził - nie miał możliwości wystąpienia na poprzednich krótkich sesjach.

- Uważam, iż należy zapytać mieszkańców Burchardztwa o to, czy wyrażają zgodę włączenia ich do miasta Kartuzy - stwierdził były burmistrz. - Administracyjnie miejscowość ta należy do Mezowa, geodezyjnie zaś do Kartuz. - Mimo tego mieszkańcy miejscowości płacą podatki takie, jak w mieście - dodał.

Mieczysław Grzegorz Gołuński zapytał władze miasta również o to, ile wydatkowano pieniędzy na zorganizowanie głosowania, dotyczącego wprowadzenia nazw dwujęzycznych. Radny stwierdził, że mieszkańcy Kaszub nie powinni za to płacić. Interesowała go również kwota, jaką samorządowcy wydają na reklamy w prasie lokalnej. Poprosił o informację na piśmie.

Były burmistrz stwierdził też, iż remont ulicy 3 Maja w Kartuzach tak naprawdę nic nie zmienił. Nie jest to wyłącznie jego zdanie, lecz - jak sam powiedział - również kierowców. Radny dodał, iż rozwiązania komunikacyjne, które zostały wprowadzone w mieście, nie są najlepsze.

Kolejną osobą, która przedstawiła swoją sprawę kartuskim samorządowcom, była mieszkanka Sitna Beata Dębska. Jej zdaniem została zamknięta jedna z dróg w jej miejscowości, która powinna być drogą publiczną. W tej sprawie złożyła pismo do kartuskiego urzędu. Z odpowiedzi jaką otrzymała wynikało, iż jest to droga wewnętrzna.

Władze miasta udzieliły odpowiedzi zarówno obu radnym, jak też mieszkance Sitna. W kwestii pieniędzy wydatkowanych na organizację głosowania, dotyczącego wprowadzenia nazw dwujęzycznych dokładna kwota zostanie wkrótce przedstawiona Mieczysławowi Grzegorzowi Gołuńskiemu, zgodnie z jego życzeniem. Burmistrz Mirosława Lehman oznajmiła, iż frekwencja w głosowaniu na terenach sołectw wynosiła osiemdziesiąt procent, co jest bardzo dobrym wynikiem.

W sprawie pieniędzy, które wydano na reklamę w mediach, wypowiedział się zastępca burmistrza gminy Kartuzy Tomasz Brzoskowski. Jak się okazało jest to kwota zaledwie od 0,3 do 0,5 procenta wartości inwestycji. Są to bardzo małe środki. Takie są jednak wymogi komisji europejskiej. Mieczysław Grzegorz Gołuński mimo wszystko poprosił o informację na piśmie na ten temat.

Sprawa pani Beaty Dębskiej - jak stwierdziła Mirosława Lehman - jest skomplikowana. Wiąże się ona ze zmieniającymi się przepisami. Mało tego - w grę wchodzi także konflikt sąsiedzki.

- W tej sprawie staramy się postępować zgodnie z przepisami, biorąc pod uwagę interes wszystkich stron - oznajmiła burmistrz gminy Kartuzy. - Rozwiązanie jej wymaga jednak czasu.

Jeśli chodzi o targ zwierzęcy został przygotowany projekt zagospodarowania przestrzennego. Kolejnym etapem będą m. in. rozmowy z nadleśnictwem w tej sprawie. Co do budowy obwodnicy kartuskiej w ubiegłym tygodniu burmistrz Mirosława Lehman rozmawiała z wicemarszałkiem Mieczysławem Strugiem. Ustaliła z nim harmonogram dalszych prac, gdyż budowa obwodnicy jest inwestycją, realizowaną przez urząd marszałkowski. Dwa lata temu zadanie wstępnie szacowane było na sto trzydzieści milionów złotych.

Andrzej Baranowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    zelazny - niezalogowany 2009-12-01 19:24:40

    Komentarz do wypowiedzi Burmistrz w sprawie drogi gminnej nr 12 w Sitnie : "jest to skomplikowana sprawa i jest jakis konflikt sąsiedzki"... Prawda jest taka ,że droga nr 12 jest nie tylko gminną ,ale równiez publiczną gdzie potwierdzają to dokumenty o warunkach zabudowy-dojazdy z drogi publicznej nr12 ,zawarte akty notarialne również potwierdzaja ten fakt.Mamy bardzo mało dróg gminnych w Sitnie ,a miejscowość cały czas się rozbudowuje , toteż drogi gminne są priorytetem i nie mogą podlegać zamianie. Nie podoba Nam się jako mieszkańcom fakt iz przyjeżdzają geodeci z gminy i wbrew woli wrzystkich wymierzają tą drogę o, której mowa na nowo. Ienterwencja mieszkanców spowodowała zaprzzestanie tych działań.Na radzie Rady Miasta Kartuzy w ostatniej chwili została odwołana uchwała o zamiane drogi nr 12 na działke pod przepompownie, której właścicilem jest pani Grubba. Droga gminna o ,której mowa ma kilkaset metrów długosci i jest już przy niej kilkanaście działek budowlanych, w niedługim czasie będzie tych działek kilkadziesiąt... GDZIE TU LOGIKA I DOBRO MIESZKAŃCÓW!!!!! Ponadto temat drogi nr 12 był zgłaszany od dłuższego czasu do Władz miasta jednak bez odpowiedzi. Państwo Grubba z tego co Nam wiadomo zagospodarowali tę droge nielegalnie i do tej pory jest ona zamknięta. Konflikt pojawił się stąd , iz pani Burmistrz razem z panią Grubba uczęszczały prawdopodobnie razem do szkoły, i obawiamy się ,że sprawa zostanie roztrzygnięta na korzyść pani Grubby, a większość czyli mieszkańcy zostana pozbawieni drogi publicznej.Podobno sprawa traifła do sądu o zasiedzenie w/w drogi przez pania Grubba.Jeżeli sąd nie roztrzygnie tego sporu sprawiedliwie zostanie Nam tylko telewizja , a sprawy tej nie zostawimy bez echa!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kasiorek - niezalogowany 2009-11-20 12:51:46

    Podatki płacimy jak w mieście, drogi gminnej nie mamy, bo zamknięta, natomiast mamy drogę leśną, po której wszyscy jeżdżą ale gmina jej nie chce przejąć. Ja się pytam za kogo macie mieszkańców Burchardztwa? Nawet sołtys Mezowa, do którego niby należymy ma nas gdzieś.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    radar - niezalogowany 2009-11-20 09:07:18

    Czy może zbliżają się wybory??

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości