Dokładnie, 75 lat temu, 28 sierpnia 1946 roku, po godz. 6 rano stracona została sanitariuszka V Brygadą Wileńską Armii Krajowej Danuta Inka Siedzikówna. Pamięć zamordowanej, siedemnastoletniej bohaterki uczczono w sobotę w Kartuzach. Przy pomniku poświęconym młodej żołnierce zebrali się przedstawiciele władz parlamentarnych, samorządowych oraz organizacji pozarządowych. Uroczystości poprzedzono mszą św. w kościele św. Kazimierza.
Od wielu lat w Kartuzach w szczególny sposób upamiętnia się sanitariuszkę Danutę Inkę Siedzikównę. Jej obelisk znajduje się w parku przy ul. 3 Maja. 28 sierpnia to dzień, w którym Inkę rozstrzelano w więzieniu w Gdańsku. Rokrocznie przy okazji tej daty Towarzystwo Upiększania Miasta Kartuz przypomina historię bohaterskiej 17-latki.
Danuta Siedzikówna pochodziła z Podlasia. W 1943 roku, w wieku 15 lat, wstąpiła do Armii Krajowej, dwa lata później swoją działalność partyzancką związała z V Brygadą Wileńską Armii Krajowej od 1945 roku.
- Gdy jesienią tego roku dowódca Zygmunt Edward Szendzielarz "Łupaszko" rozwiązywał oddział, dla jego żołnierzy było oczywistym, że to nie koniec walki. Wiosną w 1946 roku major Łupaszka zwołał swoich dawnych podkomendnych i ochotników, by jak to określił "po raz trzeci w czasie wojny wyjść w pole i z bronią w ręku walczyć o niepodległą Polskę". Już na samym początku Danuta Siedzik ochotniczo wstąpiła do odtworzonej brygady, choć wcale nie musiała. W wieku 17 lat pracowała w leśnictwie w Miłomłynie i mogła tam dalej żyć, próbując ułożyć sobie życie w takiej Polsce, jaka wówczas się kształtowała. Ona podjęła decyzję o dalszej walce o wolny kraj - opowiadał, podczas jednego z poświęconych pamięci Inki spotkań, dr Karol Polejowski.
Od kwietnia do lipca 1946 roku Inka była sanitariuszką jednego ze szwadronów V Brygady Wileńskiej na Pomorzu. Początkowo dowodził nim 21-letni Zdzisław Badocha "Żelazny", a po jego śmierci Olgierd Christa pseud. Leszek. Inka brała udział we wszystkich akcjach obu dowódców do połowy lipca 1946. Została aresztowana w wyniku zdrady wewnętrznej. Jej koleżanka Regina Mordas-Żylińskiej została aresztowana przez urząd bezpieczeństwa i wydała lokale konspiracyjne m.in. ten we Wrzeszczu, gdzie znajdowała się Inka. Aresztowano ją w nocy z 19 na 20 lipca. Przeprowadzono brutalne śledztwo, szybko stworzono akt oskarżenia i przeprowadzono parodię procesu, podczas którego wydano na nią wyrok śmierci. Była to zemsta władz komunistycznych za to, że nie udało im się zlikwidować szwadronów, które zadawały władzy dotkliwe ciosy. Szwadron z Inką rozbił m.in. policyjną obławę pod Podjazami w gminie Sulęczyno.
Inka została rozstrzelana w areszcie w Gdańsku. Jej ciało wrzucono do dołu w ziemi razem z ciałem jej kolegi Feliks Selmanowicza "Zagończyka". Spoczywało tam prawie 70 lat. W 2014 roku staraniem prof. Szwagrzyka z IPN-u udało się odnaleźć szczątki obu partyzantów. Znajdowały się na cmentarzu nieopodal więzienia, gdzie zostali rozstrzelani, pod chodnikiem, po którym codziennie poruszały się setki nieświadomych sytuacji osób.
Obchody upamiętniające rocznicę śmierci Danuty Siedzik rozpoczęto od mszy św. w kościele pw. św. Kazimierza. Po niej uczestnicy spotkania udali się pod obelisk "Inki". Na uroczystości pojawili się m.in. europosłanka Anna Fotyga, posłanka Magdalena Sroka, prof. dr hab. Piotr Niwiński z Instytutu Pamięci Narodowej, a także radni powiatu kartuskiego i gminy Kartuzy, harcerze z Koloni oraz kartuscy kibice Lechii Gdańsk. Ci ostatni, wyszli z propozycją, by na ścianie budynku Energi vis a vis obelisku powstał mural upamiętniający bohaterkę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A czerwone i tęczowe myrchy dalej za boga mają czerwonego Aleksandra Kwaśniewskiego, synka żydowskiego zbrodniarza Izaaka Stoltzmana, porażka !
Szacunek dla obecnych przede wszystkim dla kibiców ! Młode pokolenie pamięta
Gówno pamięta. Po co te race?
To mi przypomina wiece sprzed prawie 100 lat tylko wtedy swastyki mieli na ramionach.
bo masz jakąś chorobę psychiczną, u lewaków kolor czerwony, jakieś fantasmagorie, po prostu macie sieczkę w głowie, dla was jakby Hitler przebrał się w tęczowe kolory i był w tęczowym krawacie, to byście go witali kwiatami, mimo, że byłby to ten sam Hitler, wy lewacy nie potraficie używać rozumu, łatwo wami manipulować i oszukiwać, jesteście jak taki ruski piździec.
Pisarek ty udajesz czy jestesz kretynem nikt niema winy ze tata ci wchodził pod prysznic jak byłeś mały
na ch.. im te race? Co to kibolskie święto czy demonstracja nazistowskiej partii?
sam jesteś naziol, psycholu, a na morzu jak zobaczysz racę, to też wyzywasz od nazistów świrze???
***** ***
Popierdoliło cię zupełnie.
Bardzo dobrze że ludzie pamiętają.
Brawo za pamięć, Cześć i chwała bohaterom, brawo za oprawę w postaci rac!!!!
Droga autorki artykułu, proszę przeczytać tekst przed opublikowaniem. Są w nim błędy ...... Chyba było używane kopiuj/wklej. Szacunek dla czytelnika i bohaterów.
Brawo Patrioci Kaszebscy Te race to zwyciestwo nad komunizmem
BRAWO
A gdzie burmistrz zwany yumba, nie było nikogo z POpaprańców to już nie miał czasu? Wstyd.
Brawo.Po tych wszystkich spędach kodziarzy w Kartuzach wreszcie Kaszubi. się pokazali.***** ko
Sami patrioci składający kwiaty. Szkoda, że więcej skrawków parków nie mamy nazwanych od bohaterów, to by kwiaciarnie zarobiły, budżet państwa k miasta wzbogacił by się.
Zlot pisior ow , ale dobrze, że jest młodzik, wrócił już z kolonii, tęskniliśmy ...
brawa za pamięć i jest z roku na rok coraz więcej to dobrze, bo niedługo trzeba będzie wyjść na ulice przeciwko totalitaryzmowi covidian
Robicie sobie szopkę na pamięci Inki. Pewnie teraz przewraca się w grobie . Walczyła z faszyzmem i komunizmem a "czczą" ją goście z racami kojarzącymi się z pochodniami i ekipa która za nic ma prawo oraz sprawiedliwość które traktuje instrumentalnie dla których wolność, równość i różnorodność jest wroga bo nie można jej rozkazywać i zarządzać. Inka była sanitariuszką i wałczyła z komunistami ale po walce opatrywała kolegów ale też rannych milicjantów - tak było w Podjazach - bo wierzyła w dobro i miała zasady - "zachowywała się jak trzeba". A Wy hipokryci robicie sobie cyrk na pokaz dla własnej korzyści "zachowujecie się jak ... no właśnie jak ?"
Do szkoły lewaku, doucz się historii ciemnoto antypolska. jeśli masz jakieś skojarzenia z racą, to do psychiatry zlewaczały antypolaku. Teraz już wiem dlaczego pod pretekstem PLANdemi, czyli covida globaliści zamykają szkoły, ponieważ im więcej matołów jak powyżej, tym łatwiej jest sterować szarymi masami
Z TAKIM HPOKRYTĄ NIE MA SENSU NAWET DYSKUTOWAĆ
od kiedy raca kojarzy się z pochodniami.
Bardzo cenna inicjatywa BRAWO
Miłe , że tyle młodzieży
Gminę Kartuzy reprezentował wójt Sierakowic Tadeusz Kobiela
Dziękujemy panie Wójcie
Cześć i chwała Bohaterom
INKA PAMIETAMY
niech żyją niezłomni
Pamiętamy
Kartuzy pamiętali o 75 rocznicy śmierci INKI
uroczystość udana jak co roku
A czerwone i tęczowe myrchy dalej za boga mają czerwonego Aleksandra Kwaśniewskiego, synka żydowskiego zbrodniarza Izaaka Stoltzmana, porażka !
Szacunek dla obecnych przede wszystkim dla kibiców ! Młode pokolenie pamięta
Gówno pamięta. Po co te race?