Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
zawsze to jakas inwestycja na tym terenie, więc się cieszmy , mogli nie robic nic he
@grakk: Swoją drogą jeśli chodzi o doinwestowanie Kiełpina tam też powstają zakłady pracy.... chodź z drugiej strony to nawet Prokowo ale i Łapalice mogły by się stać małymi strefami inwestycyjnymi by przyciągnąć inwestorów a to w naszej gminie słabo się dzieje
A jaki będzie koszt działalności i utrzymania urzędników Nowej Wiejskiej Gminy Kartuzy.."Bis"...??? Dodatkowe koszty i dodatkowe podatki na garb ciężko pracujących ludzi, którzy będą utrzymywać nowe władze nic za to nie mając, bo kasę czyli pieniądze przeje urząd Gminy Wiejskiej. A tak na poważnie czemu nikt z działaczy na rzecz Nowej Wiejskiej Gminy Kartuzy nie próbował sięgnąć po leżące odłogiem fundusze unijne..?!! Walczycie o grosze a nie widzicie potężnych pieniędzy na rozwój gminy...dużo krzyczycie a mało mleka dajecie...!!! Jak było tak będzie tylko stołków przybędzie...!!!
@Blazer: Racja - droga jest powiatowa, jednak powiat w swoich inwestycjach często potrzebuje wsparcia gminy (w artykule o chodniku w Prokowie była o tym mowa - Gmina daje ziemię, Powiat zbuduje alternatywny chodnik, bo przy drodze nie ma miejsca). Potrzeba tak naprawdę tylko dobrej woli ze strony gminy ale niestety nie ma nikogo kto by się sprawa zajął. Jesli chodzi o to gdzie osiedlają się mieszkańcy to wybór jest prosty - tam gdzie są inwestycje. Zatem działa w Kiełpinie sprzężenie zwrotne "ludzie sie osiedlaja w doinwestowanych miejscowosciach <-> są pieniądze/wola inwestycji gminnych". W Prokowie i całej trasie na Mirachowo jest bardzo dużo miejsca na kolejne zabudowania. Jesli byłyby inwestycje gminne i wieś wyglądałaby inaczej to może znalazłby sie poważny inwestor i wybudował jakieś małe osiedle (kilka domów raptem), potem doszłyby kolejne, okazałoby sie również ze jest w Prokowie popyt na fryzjera/aptekę/kwiaciarnię... Przejeżdzam sobie przez prokowo codziennie - na odcinku 2 km buduja sie aktualnie ok 4 domy, w głębi z tego co wiem kilka kolejnych. Nie widzę jednak, zeby ktos zadbał, zeby te małe "osiedla" (np. po drugiej stronie cmentarza, za cmentarzem w stronę Kartuz albo zaraz po wyjeździe z lasu od strony Kartuz) miały normalne dojazdy, wewnetrzne chodniki, trawniki, place zabaw... I to ma zachęcić kolejnych inwestorów? Widać, ze np. Grzybno odbija sie od dna, "centrum" wsi ma juz sporo ciekawych "przybytków", ale ile trzeba było czekać na drogę do Brzezin/Sitna? 20 lat? Jakoś od planów do wykonania "wielomilionowych" inwestycji typu promenada z nikad do nikad i krytycznie istane dla rozwoju miasta boisko treningowe nie trzeba było tak długo czekać.
@kaszubista: Dzięki za populistyczny ton w poważnej dyskusji. Nie wiem czy wiesz, ale głosy każdego obywatela liczone sa po równo i to liczba głosów wygrywa wybory. Tak sie składa, ze mieszkańców Kartuz w Gminie Kartuzy jest najwiecej (o zgrozo!), mam nadzieje ze to juz zauważyłeś. Również zobacz jaki jest skład rady gminy to sie dowiesz kto ustala plany inwestycji...
Wsie mają to na co sami głosowali w wyborach... jesli narzekaja na brak inwestycji to niech mają pretensje do swoich radnych posłów i innych urzędników na których tak gorliwie głosowali...a gdzie oni i wy byliście jak ustalano plan inwestycji....??? Tu jasno widać że idzie tylko o stołki kase i tytuły...!!!
@grakk: Marginalizacja racja ale zwłaszcza tych w północnej części gminy ale pod względem Drogi z Kartuz do Prokowa to raczej jest do Droga Powiatowa czyli starostwo powinno być odpowiedzialne pod tym względem nie tylko za stan nawierzchni ale i za barierki i remont chodnika przy drodze powiatowej. Jeśli chodzi o Kiełpino to w sumie racja ale z drugiej strony to najbardziej dynamicznie rozwijająca się miejscowość w gminie gdzie osiedlają się ludzie nie tylko z Kartuz i okolic ale i z trójmiasta nawet to widać gołym okiem jak domy pojawiają niczym grzyby po deszczu dlatego inwestują więc gdzie po drodze do Prokowa Kolonii a nawet Mirachowa choć i tak uważam że tam przede wszystkim powinny być inwestycje w infrastrukturę drogową czy środowiskową (kanalizacja)
Inaczej wypowiadalibyście się jeśli mieszkalibyście w jednej z wsi gminy Kartuzy. Polecam przejrzenie planu inwestycji Gminy Kartuzy - łatwo można zobaczyć, że 90% inwestycji będzie realizowane w Kartuzach i ew. ukochanym przez radnych Kiełpinie. Reszta okolicznych wsi niestety nie zobaczy żadnych inwestycji na oczy w następnych kilku latach. Weźmy np. pod lupę Prokowo - widział ktoś tam jakąkolwiek gminną inwestycje przez ostatnie 10 lat? Chodniki się sypią, dojazd z Kartuz jest tak krety i niebezpieczny a mimo to nie ma barierek (były na ten temat artykuły na kartuzy.info jak to ludzie do rowów/jeziora wpadaja), 90% mieszkańców wsi tarza się w błocie chcąc dojść do kościoła/sklepu, bo poboczy/chodników brak na nowych osiadlach, przez kilka lat nie było żadnej imprezy/dożynek/spotkań sąsiedzkich itp., a dzieci z podstawówki idą do szkoły po środku krętej, ruchliwej ulicy (też był o tym artykuł i nic siew tej sprawie nie zmieniło) - paranoja! Dla porównania polecam zobaczyć co się dzieje w Gminie Chmielno - pieniędzy mniej, nie ma "wielomilionowych" inwestycji, PR gorszy, ale przynajmniej pieniądze są równo podzielone - to są zrobione chodniki w Garczu, plaża w Miechucinie, dożynki/imprezy rodzinne w każdej wsi, a nie tylko napchane kieszenie w samym Chmielnie. Nie uważam, że tworzenie nowego bytu w postaci GW jest dobre lub złe, nie jestem ani za ani przeciw utworzeniu GW, ale jestem zdecydowanie oburzony marginalizacją wsi na terenie Gminy Kartuzy i cieszę się, że taka dyskusja sie rozpoczęła.
Mam nieodparte wrażenie że Grzesiu nie umie wygrać z Mirką i stara sobie stworzyć Urząd by sobie porządzić.
Dążymy w kraju do zmniejszenia biurokracji.Jeżeli dojdzie do podziału,dojdą stanowiska kierowników,zastępców,sekretarzy i innych zbędnych dupererów na których my będziemy musieli pracować,a oni będą mieli solidne pensje.Po cholerę nam jeszcze jeden podział?.Mało tego mamy-po co nam Urząd Miasta i Gminy i Starostwo w Kartuzach.Nie wystarczy jedna instytucja?.W końcu więcej będzie więcej urzędników niż ludzi pracujących.Do kąt my idziemy,to jest paranoja i głupota na którą nie można się zgodzić.
zawsze to jakas inwestycja na tym terenie, więc się cieszmy , mogli nie robic nic he
@grakk: Swoją drogą jeśli chodzi o doinwestowanie Kiełpina tam też powstają zakłady pracy.... chodź z drugiej strony to nawet Prokowo ale i Łapalice mogły by się stać małymi strefami inwestycyjnymi by przyciągnąć inwestorów a to w naszej gminie słabo się dzieje
A jaki będzie koszt działalności i utrzymania urzędników Nowej Wiejskiej Gminy Kartuzy.."Bis"...??? Dodatkowe koszty i dodatkowe podatki na garb ciężko pracujących ludzi, którzy będą utrzymywać nowe władze nic za to nie mając, bo kasę czyli pieniądze przeje urząd Gminy Wiejskiej. A tak na poważnie czemu nikt z działaczy na rzecz Nowej Wiejskiej Gminy Kartuzy nie próbował sięgnąć po leżące odłogiem fundusze unijne..?!! Walczycie o grosze a nie widzicie potężnych pieniędzy na rozwój gminy...dużo krzyczycie a mało mleka dajecie...!!! Jak było tak będzie tylko stołków przybędzie...!!!