Reklama

Kartuzy. W magistracie jak na Wiejskiej

Widok radnych głosujących nad poszczególnymi uchwałami poprzez uniesienie ręki być może już wkrótce będzie można podziwiać wyłącznie na fotografiach. Przynajmniej w Kartuzach, gdzie w projekcie przyszłorocznego budżetu zarezerwowano już środki m.in. na zakup systemu elektronicznego głosowania. Pytanie, po co?

Kiedy technologiczny gadżet pojawi się na obradach tutejszych rajców i jak bardzo ułatwi im pracę nie wiadomo. Ba, nie jest nawet pewne czy inwestycja ta w ogóle znajdzie się w budżecie miasta. Póki co, propozycja takiego zapisu pojawiła się w projekcie gminnych wydatków na 2014 rok, który trzeba jeszcze zatwierdzić, a już teraz wiadomo, że do budżetowych zapisów część radnych ma sporo uwag.

Bez względu na to czy kartuscy samorządowcy opowiedzą się "za" takim rozwiązaniem czy też pozostaną przy tradycyjnej formie głosowania, nie da się ukryć, że elektronika i nowoczesna technologia coraz wyraźniej wkraczają w codzienne sprawowanie przez nich mandatu.

Na pracach komisji od jakiegoś już czasu pojawia się sprzęt nagrywający, który uruchamiany jest na wyraźne życzenie samych rajców. W czasie sesji takiego wyboru już nie mają. Każde słowo i każdy gest rejestrują nie tylko mikrofony, ale i umieszczone na sali obrad kamery, a za pośrednictwem internetu śledzić można ich spotkania nie ruszając się z domu. Teraz dojść ma do tego jeszcze elektroniczny system głosowania.

Technologiczna nowinka, która pojawiła się w inwestycyjnych planach Kartuz na przyszły rok kosztować ma ok. 20.000 zł. Taką kwotę zapisano w każdym razie na ten cel w projekcie budżetu. To tyle, co cały koszt pięcioletniej dzierżawy leśnego odcinka łączącego ul. Chmieleńską z Zamkową wraz z nakładami, jakie gmina miała ponieść za udział zdolnej młodzieży w kolejnej edycji projektu "Zdolni z Pomorza", a z którego się ostatecznie wycofała.

Z drugiej strony radni będą mogli poczuć się niczym parlamentarzyści, a koszt tego "udogodnienia" będzie i tak o niebo niższy niż choćby w przypadku zakupu 21 laptopów lub tabletów, bo i na takie pomysły wpadają samorządowcy w kraju. Nie daleko trzeba zresztą szukać. W 2011 roku laptopami obdarowano radnych gminy Kościerzyna. Na sesjach na próżno jednak szukać przy ich miejscach komputerów, zaś wszystkie materiały związane z ich samorządową pracą nadal otrzymują w formie drukowanej.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2013-12-05 20:33:34

    Może jeszcze strażników miejskich przerobimy na strażników rady ??? i tak już myją samochód Mirce. Ciekawe czy radni zaakceptują kolejny idiotyczny wydatek zaplanowany przez Mirkę. Może redakcja przypomni radnym kiedy będą najbliższe wybory i jak będziemy wybierać radnych? Warto informować o tym jak głosowali radni w poszczególnych sprawach.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości