Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mnie ta kolej nie przeszkadzałaby. Osobiście ;P Jestem osobą, która w przyszłości może będzie dojeżdżała do Gdańska. Pracuje się dla pieniędzy, a nie z miłości. Z GRYF-em małżeństwa nie zawierałem, a przywrócenie dojazdu koleją do Gdańska byłby bodźcem, który "przybliżyłby" Trójmiasto do Kartuz. Także dla mnie. Jednak, znając realia, wiem, że wszyscy się skupiają na tym, jakie to będzie osiągnięcie dla regionu: przywrócenie linii do Gdańska. Nikt chyba nie policzył tego, ile utrzymanie linii będzie kosztowało. Wybudować to jedno, utrzymać to drugie. To drugie będzie już bez fanfar. Zwykła szara rzeczywistość i stałe koszty... Nie zmienia to jednak faktu takiego, że Stefan pominąłeś to, co wcześniej napisałem. Autobusami za wydaną przez urzędy kwotę można by było przewozić ludzi za darmo. Przy tym byłoby również więcej par kursów. Co Ty na to? Gmina Kartuzy nie współfinansuje komunikacji zbiorowej. Poza tymi wakacyjnymi kursami. Myślisz, Stefan, że będzie miała ochotę wydać milion lub dwa rocznie na kolej metropolitalną? Zobacz sobie, jak wyglądają ceny biletów w komunikacji kartuskiej i w komunikacji gminy Pruszcz Gdański. Zgadnij, czy UG Pruszcz Gdański dopłaca do komunikacji :D www.gryfkartuzy.pl Pozdrawiam Japco
@Japco: jaką kością w oku jest ta kolej ? :D brak zgody na dofinansowanie, swego czasu kolei przez gminy spowodowała ...... likwidacje połączeń wpierw poprzesuwali godziny kursowania tak aby nikomu nie pasowały, potem policzyli pasażerów i stwierdzili że są puste wagony ciekawe, jeszcze dwa miesiące wcześniej składy były za krótkie .....tylu pasażerów jeszcze ciekawsze jest kto w tym czasie był burmistrzem w Kartuzach oraz jaki był skład rady :cool:
Dane: - ilość dni kursowania - 2 dni czerwca + 31 dni lipca + 31 dni sierpnia + 1 dzień września = 65 dni - ilość kilometrów dla autobusu na trasie Kartuzy - Gdynia w jedną stronę - 40 km - przykładowa liczba par kursów - 5 sztuk - stawka za kilometr obowiązująca dla przewoźników komunalnych w Trójmieście (przypuszczalnie) - 7,5 zł netto To daje: Koszt obsługi trasy Gdynia - Kartuzy przez okres wakacji pięcioma parami kursów dziennie: 40 km x 2 strony x 5 par kursów x 7,5 netto x 65 dni = 195.000 zł netto = 210.600 zł brutto Wniosek: W zeszłym roku 3 urzędy łącznie wyłożyły kwotę 165.000 zł na uruchomienie wakacyjnego połączenia kolejowego na trasie z Kartuz do Gdyni, obsługiwanego dwoma parami kursów. Za kwotę porównywalną sporo przewoźników autobusowych mogłoby zaoferować wykonanie 5 PAR KURSÓW DZIENNIE w tym samym okresie czasu. Przy czym pasażerowie mogliby jeździć tymi autobusami CAŁKOWICIE BEZPŁATNIE, gdyż całkowite koszty zostałyby pokryte przez urzędy... A TERAZ SOBIE WYOBRAŹCIE, JAKIE KOLOSALNE KWOTY TRZEBA BĘDZIE DOŁOŻYĆ DO TEGO, ABY FUNKCJONOWAŁA KOLEJ METROPOLITALNA. PRZYPUSZCZAM, ŻE KWOTA PÓŁ MILIONA MIESIĘCZNIE BĘDZIE DOBRYM POCZĄTKIEM :| Pozdrawiam Japco
@unspoken: Dokładnie! Jak mam jechać do Gdyni, a niestety częściej tam jeżdżę niż do Gdańska, to brak mi pociągów. Takich fajnych połączeń jak kilkanaście alt temu .... :( .
pociąg mógłby tak jeździć również poza sezonem. szkoda że są tylko 2 kursy, a ten ostatni z Gdyni jest tak wcześnie...
Ceny niewiele się różnią od pks-u, a komfort jazdy lepszy. Szkoda, że ostatni z Gdyni wyjeżdża tak wcześnie. W ogóle po 19.00 nie ma czym wrócić bezpośrednio do Kartuz. :/ .
Ceny biletów z kosmosu!
Mnie ta kolej nie przeszkadzałaby. Osobiście ;P Jestem osobą, która w przyszłości może będzie dojeżdżała do Gdańska. Pracuje się dla pieniędzy, a nie z miłości. Z GRYF-em małżeństwa nie zawierałem, a przywrócenie dojazdu koleją do Gdańska byłby bodźcem, który "przybliżyłby" Trójmiasto do Kartuz. Także dla mnie. Jednak, znając realia, wiem, że wszyscy się skupiają na tym, jakie to będzie osiągnięcie dla regionu: przywrócenie linii do Gdańska. Nikt chyba nie policzył tego, ile utrzymanie linii będzie kosztowało. Wybudować to jedno, utrzymać to drugie. To drugie będzie już bez fanfar. Zwykła szara rzeczywistość i stałe koszty... Nie zmienia to jednak faktu takiego, że Stefan pominąłeś to, co wcześniej napisałem. Autobusami za wydaną przez urzędy kwotę można by było przewozić ludzi za darmo. Przy tym byłoby również więcej par kursów. Co Ty na to? Gmina Kartuzy nie współfinansuje komunikacji zbiorowej. Poza tymi wakacyjnymi kursami. Myślisz, Stefan, że będzie miała ochotę wydać milion lub dwa rocznie na kolej metropolitalną? Zobacz sobie, jak wyglądają ceny biletów w komunikacji kartuskiej i w komunikacji gminy Pruszcz Gdański. Zgadnij, czy UG Pruszcz Gdański dopłaca do komunikacji :D www.gryfkartuzy.pl Pozdrawiam Japco
@Japco: jaką kością w oku jest ta kolej ? :D brak zgody na dofinansowanie, swego czasu kolei przez gminy spowodowała ...... likwidacje połączeń wpierw poprzesuwali godziny kursowania tak aby nikomu nie pasowały, potem policzyli pasażerów i stwierdzili że są puste wagony ciekawe, jeszcze dwa miesiące wcześniej składy były za krótkie .....tylu pasażerów jeszcze ciekawsze jest kto w tym czasie był burmistrzem w Kartuzach oraz jaki był skład rady :cool:
Dane: - ilość dni kursowania - 2 dni czerwca + 31 dni lipca + 31 dni sierpnia + 1 dzień września = 65 dni - ilość kilometrów dla autobusu na trasie Kartuzy - Gdynia w jedną stronę - 40 km - przykładowa liczba par kursów - 5 sztuk - stawka za kilometr obowiązująca dla przewoźników komunalnych w Trójmieście (przypuszczalnie) - 7,5 zł netto To daje: Koszt obsługi trasy Gdynia - Kartuzy przez okres wakacji pięcioma parami kursów dziennie: 40 km x 2 strony x 5 par kursów x 7,5 netto x 65 dni = 195.000 zł netto = 210.600 zł brutto Wniosek: W zeszłym roku 3 urzędy łącznie wyłożyły kwotę 165.000 zł na uruchomienie wakacyjnego połączenia kolejowego na trasie z Kartuz do Gdyni, obsługiwanego dwoma parami kursów. Za kwotę porównywalną sporo przewoźników autobusowych mogłoby zaoferować wykonanie 5 PAR KURSÓW DZIENNIE w tym samym okresie czasu. Przy czym pasażerowie mogliby jeździć tymi autobusami CAŁKOWICIE BEZPŁATNIE, gdyż całkowite koszty zostałyby pokryte przez urzędy... A TERAZ SOBIE WYOBRAŹCIE, JAKIE KOLOSALNE KWOTY TRZEBA BĘDZIE DOŁOŻYĆ DO TEGO, ABY FUNKCJONOWAŁA KOLEJ METROPOLITALNA. PRZYPUSZCZAM, ŻE KWOTA PÓŁ MILIONA MIESIĘCZNIE BĘDZIE DOBRYM POCZĄTKIEM :| Pozdrawiam Japco