Aż kilka niezwykle istotnych punktów znalazło się w porządku obrad środowej sesji Rady Miejskiej w Kartuzach. Samorządowcy po raz kolejny pochylą się nad tematem nowych stawek za wywóz śmieci, ale także dwiema kosztownymi inwestycjami i kwestią przekształcenia Centrum Kultury.
Środowe posiedzenia zapowiada się wyjątkowo ciekawie, nie tylko ze względu na mnogość istotnych dla gminy uchwał, ale i fakt, że ostatnimi czasu lokalnym rajcom coraz trudniej o konsensus w najważniejszych dla Kartuz sprawach.
Stawkę za śmieci tutejsi samorządowcy już raz próbowali ustalić. Próba ta zakończyła się jednak brakiem porozumienia. Czas do wprowadzenie nowych przepisów w życie biegnie, a Kartuzy pozostają jedną z niewielu pewnie już gmin, które nie ustaliły jeszcze właściwie nic. Z wypowiedzi niektórych członków rady wywnioskować można, że łatwo o wypracowanie sytemu, odpowiadającego wymagalnej większości nie będzie łatwo i tym razem.
- Mówiłem już, że według mnie stawka 48 zł jest za wysoka i zdania nie zmieniłem. Nawet jeśli okaże się, że popełnimy błąd w wyliczeniach, zabezpieczyliśmy już przecież w budżecie na ten cel trzy miliony złotych, więc żadna krzywda się nam nie stanie. Co więcej, co za problem za kwartał czy po pierwszym półroczu dokonać korekty? Na pewno będziemy starać się te stawki w czasie sesji jeszcze trochę obniżyć - zapowiada przewodniczący rady Ryszard Duszyński.
Zadowolona z przedstawionej koncepcji rozwiązania gospodarki śmieciowej nie jest również radna Henryka Antczak, jasno dając do zrozumienia, że uchwały w takim kształcie nie poprze.
- Ta ustawa to kont i próbuje się ją wprowadzić rękoma radnych lokalnych samorządów. Ja mam tę świadomość i nie mogę podnieść ręki za czymś co jest niesprawiedliwe społecznie. To nie rzeczywistość powinna służyć prawu, lecz prawo rzeczywistości, a w tym wypadku jest zupełnie na odwrót. Proponuje nam się kilka metod do wyboru, ale żadna z nich nie określa kosztów rzeczywistych. Nie bierze się pod uwagę tego, że opłatę recyklingową już raz zapłaciliśmy, w cenie zakupionych produktów. Dlaczego więc mamy płacić za to po raz drugi? To absurd i dlatego nie będą głosować "za" - przekonuje radna Antczak.
Śmieci to najważniejsza, ale też nie jedyna kontrowersyjna kwestia nad którą pochylą się rajcy. Pojawił się bowiem pomysł obniżenia wysokości obiecanego wsparcia finansowego dla powiatu kartuskiego na przebudowę drogi Grzybno-Szarłata z 700.000 zł do 300.000 zł.
- Bez tych pieniędzy inwestycja ta nie zostanie zrealizowana - przekonywał jeszcze przed kilkoma dniami zaskoczony takim obrotem spraw Andrzej Puzdrowski, szef Zarządu Dróg Powiatowych.
Petycję w tej sprawie złożyli na ręce radnych także mieszkańcy terenów, którzy z trasy Grzybno-Szarłata korzystają codziennie. Jak wynika z deklaracji złożonej przez przewodniczącego rady Ryszarda Duszyńskiego na antenie Radia Gdańsk, Kartuzy nie wystawią kolegów i koleżanek z powiatu. Kwestia ostatecznie rozstrzygnięta ma zostać jednak właśnie w czasie środowej sesji Rady Miasta.
Podobnie jak temat budowy kompleksu boisk na Osiedlu Wybickiego, na realizację której samorząd ma szansę pozyskać milion złotych dofinansowania oraz szczegóły związane z przekształceniem Centrum Kultury.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
tak ważne ze obwąchują własne kuty i tak myślą gdzie jeszcze mogą coś zarobić, stare grzyby...