Reklama

Kartuzy wciąż bez sekretarza. Burmistrz: bo praca z radą to orka na ugorze. Szef rady: to burmistrz widzi tylko czubek swojego nosa

Mija właśnie półtora roku odkąd gmina Kartuzy nie ma sekretarza. W ostatnim czasie burmistrz Kartuz przez sąd został zobowiązany do tego, aby udostępnić informację na temat tego, jaką wysokość wynagrodzenia samorząd wypłacił byłemu sekretarzowi już po zakończeniu przez niego pracy w kartuskim magistracie. Jest to kwota około 50 tys. zł. Dlaczego burmistrz podjął decyzję o zwolnieniu urzędnika ze świadczenia pracy, dalej wypłacając mu płacę? Jaki jest powód tego, że Urząd Miejski w Kartuzach wciąż funkcjonuje bez sekretarza?

Przypomnijmy, że z Tomaszem Nadolnym rozwiązano umowę o pracę z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia. Burmistrz zwolnił go w tym czasie od świadczenia pracy z prawem do zachowania wynagrodzenia. Tym samym choć sekretarz nie pracował już w kartuskim magistracie, samorząd dalej ponosił koszty jego zatrudnienia.

Stąd też wniosek radnego Tyberiusza Krigera o udostępnienie informacji publicznej w zakresie wysokości wypłaconego wynagrodzenia byłemu sekretarzowi. Burmistrz najpierw stwierdził jednak, że ta informacja zawarta jest w oświadczeniu majątkowym sekretarza, później podał łączną kwotę wynagrodzenia twierdząc, że informacja o miesięcznym wynagrodzeniu jest informacją przetworzoną i radny musi wykazać szczególny interes publiczny, by móc uzyskać odpowiedzi na pytania.

Reklama

Z uwagi na nieuzyskanie informacji, radny złożył skargę na burmistrza do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ten zobowiązał burmistrza do rozpatrzenia wniosku radnego Krigera.

Warto dodać, że Tomasz Nadolny już 7 stycznia 2019 roku rozpoczął pracę w Urzędzie Miasta w Kościerzynie. Od lutego do kwietnia kartuski magistrat wypłacił mu łącznie 49.024,42 zł (brutto), w tym ekwiwalent za niewykorzystany urlop. 

- Wiele mówi się o trudnej sytuacji finansowej Gminy Kartuzy. Sołectwa nie mogą doczekać się lamp ulicznych, luster drogowych, utwardzenia kawałka drogi. Każda propozycja Radnych jest odrzucana z powodu braku funduszy. W tym samym czasie Burmistrz lekką ręką wydaje prawie 50 tysięcy złotych - komentuje radny Tyberiusz Kriger.

Reklama

Dlaczego burmistrz podjął decyzję o rozwiązaniu stosunku pracy zwalniającym przy tym Tomasza Nadolnego ze świadczenia pracy?

- Podjęliśmy decyzję, że skoro rozwiązujemy stosunek pracy, sekretarz nie ma już etatu i wypłacamy mu trzymiesięczny ekwiwalent. Nasz sekretarz przeszedł do pracy samorządowej, a wiem ile pracy jest w samorządzie, szczególnie na początku kadencji, więc nie chciałem blokować tego, aby Kościerzyna się nie rozwijała - wyjaśnia burmistrz gminy Kartuzy Mieczysław Grzegorz Gołuński. 

Reklama

Od półtora roku gmina Kartuzy funkcjonuje bez sekretarza. W tym czasie dwukrotnie ogłoszono konkurs na to stanowisko. Nie zostały jednak rozstrzygnięte. Jak podkreśla włodarz Kartuz, powodem jest to, że nikt nie chce współpracować z Radą Miejską w Kartuzach. 

- Niestety, jak ktoś słyszy, że to gmina Kartuzy, to mówi, oj to macie trudną radę, jest to orka na ugorze. Przygotowujemy się jednak do ogłoszenia kolejnego konkursu. Jeśli on nie przyniesie efektu, zatrudnię na to stanowisko któregoś z pracowników. Potrzebujemy sekretarza, bo jest on jednocześnie kierownikiem urzędu. Na dziś tę funkcję pełnię ja wraz kierownikiem wydziału organizacyjnego, ale to pochłania wiele czasu. Jeśli jednak będzie taka potrzeba, nadal będę wykonywał te obowiązki - podkreśla burmistrz Gołuński. 

Reklama

Całą sprawę komentuje też Przewodniczący Rady Miejskiej w Kartuzach. 

- Pan burmistrz, jak to ma w zwyczaju, przez ponad rok skutecznie unikał odpowiedzi na pytania radnego Tyberiusza Krygier o wysokość wynagrodzenia pana sekretarza. Teraz wiemy dlaczego. Dopiero postanowieniem sądu został zobligowany do udzielenia informacji. Dla mnie wypłacenie kwoty niespełna 50 tysięcy złotych bez świadczenia pracy to skandal – dla pana burmistrza zapewne nie, dlatego nie zawsze się zgadzamy. Jak to się ma do innych pracowników urzędu, gdzie poczucie ludzkiej, normalnej sprawiedliwości i równości? Przecież pan Nadolny podjął w tym czasie inną pracę, miał dochód, a obowiązki sekretarza musieli wykonywać inni pracownicy mimo tego, że wynagrodzenie otrzymywał ktoś inny. Są inne rozwiązania - można rozwiązać umowę o pracę za porozumieniem stron - ocenia Mariusz Treder, Przewodniczący Rady Miejskiej w Kartuzach. 

Reklama

- W kwestii wypowiadania się pana burmistrza co do faktu, że nie może znaleźć osoby na stanowisko sekretarza, bo nikt nie chce współpracować z Radą Miejską – to w moim odczuciu, to subiektywna ocena burmistrza, osoby, która myśli, że jest panem i władcą, a w rzeczywistości widzi tylko swój czubek nosa i jest zawsze przekonana, że ma rację. Osobiście współpracę z panem Tomaszem Nadolnym oceniam bardzo dobrze. Cenię jego kompetencje, wiedzę, doświadczenie i umiejętność znalezienia wspólnego stanowiska w sprawach istotnych dla gminy. Może panu burmistrzowi przydałaby się chwila zastanowienia i refleksji – czy przypadkiem nie jest tak, że z takim burmistrzem nie chce nikt współpracować i dlatego odszedł od niego nawet sekretarz. Przypominam, że pan Gołuński w samorządzie pracuje blisko 30 lat i z żadną radą miejską nie mógł się dogadać. Ciągle tylko kłótnie i spory mimo tego, że przecież w każdej kadencji funkcję radnego pełnią inne osoby - dodaje. 

Jak zaznacza, wypłata byłemu sekretarzowi kwoty blisko 50 tys. zł i zwolnienie go ze świadczenia pracy, to tylko jeden przykład niegospodarności burmistrza. 

Reklama

- Jeżeli tak się gospodaruje publicznymi pieniędzmi, wydaje się lekką ręką 4 mln na kładkę rowerową, 7 mln na remont stadionu, czy 50 tys osobie , która pracuje już w innym miejscu, w sytuacji, gdy w sołectwach nie ma pieniędzy na lustro drogowe czy załatanie dziur na drodze - to nikt nie powinien się dziwić, że gigantycznie wzrosło zadłużenie naszej gminy z 50 mln na początku poprzedniej kadencji pana Gołuńskiego do około 80 mln obecnie. Gmina Kartuzy za chwilę zacznie tonąć w długach. Obserwując działania burmistrza odnoszę wrażenie, że chciałby totalnie wyprzedać majątek gminny, aby mieszańcy nie dowiedzieli się o bardzo trudnej sytuacji finansowej gminy Kartuzy - podkreśla szef kartuskich radnych.

- Na ostatniej sesji 15 chwał dotyczyło udzielenia Burmistrzowi zgody na wyprzedaż nieruchomości gminnych. Radni będący w opozycji do pana burmistrza te uchwały zablokowali. I z tego faktu jestem zadowolony, gdyż uważam że dobry gospodarz nie wyprzedaje wszystkiego co, posiada - podsumowuje Mariusz Treder.  

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-06-25 09:11:32

    Mariusz nie kompromituj się

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Radni - niezalogowany 2020-06-25 09:44:03

    Szanowna Pani Redaktor, apelujemy do pani o zaprzestanie określania pana Tredera jako szefa radnych, bo ani ten przewodniczący ani inny nigdy nim nie będzie. My jako radni zwyczajnie sobie tego nie życzymy, a jeśli ma pani problem z określeniem p. Tredera, a nie chce pani się powtarzać w publikowanym artykule to proszę poszukać w słowniku odpowiedniego synonimu. Ten człowiek nigdy nie był moim szefem i nigdy nie będzie. Jestem demokratycznie wybranym radnym i sam decyduje o swoim głosowaniu, a nazywając przewodniczącego szefem - kojarzy się to z narzucaniem poglądów, a nasze poglądy są zupełnie odmienne od poglądów tego pana i jest to bardzo niegrzeczne w stosunku do Radnych. Radni Rady Miejskiej w Kartuzach.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Leon1 - niezalogowany 2020-06-25 10:32:30

    @Radni - niezalogowany
    Tobie też przydałby się słownik.
    Jeśli to jest oficjalne stanowisko radnego/radnych, którzy się nie zgadzają, to może jakiś pismo warto by sporządzić? Przesłać je do redakcji z prośbą o publikację, w którym będą zawarte argumenty, będzie opatrzone datą, będą wymienione z imienia i nazwiska osoby, które nie podzielają poglądu, czy też mają zastrzeżenia do treści artykułu.
    Trochę odwagi, w końcu siedzisz na tym stołku z wyborców polecenia, więc warto aby wyborcy wiedzieli, kto tak ambitnie, transparentnie działa w tej radzie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości