Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oj znając pana Edka i jego "życie" to ten tu dopiero buja w tym artykule. :D Własny brat go zatrudniał, bo się zlitował i chciał mu pomóc, a ten się odwdzięczał, że rano do pracy już napruty przychodził. A w końcu wyleciał, jak miał robotę w trójmieście, gdzie szef odbierając go zastał nie wykonaną "robotę", a jego nie było - przyszedł po jakimś czasie z sklepu już nawalony. Właściciel remontowanego lokalu skarżył się na niego. :/ Z mieszkania też "wyleciał" bo każda złotówka zamiast na opłaty szła na "napój" i dla siebie i dla kumpli czasem. :/ Nawet do tego mieszkania z powrotem się już włamywał i policja musiała go ponownie "wywalać". Oj znany ten pan spod sklepów na Wybickiego był (nie on jedyny). Dodane wto 10 sty 2012 22:24:41 CET : http://gazetakartuska.pl/kartuzy_wigilia_u_bezdomnych-6144.html
Oj znając pana Edka i jego "życie" to ten tu dopiero buja w tym artykule. :D Własny brat go zatrudniał, bo się zlitował i chciał mu pomóc, a ten się odwdzięczał, że rano do pracy już napruty przychodził. A w końcu wyleciał, jak miał robotę w trójmieście, gdzie szef odbierając go zastał nie wykonaną "robotę", a jego nie było - przyszedł po jakimś czasie z sklepu już nawalony. Właściciel remontowanego lokalu skarżył się na niego. :/ Z mieszkania też "wyleciał" bo każda złotówka zamiast na opłaty szła na "napój" i dla siebie i dla kumpli czasem. :/ Nawet do tego mieszkania z powrotem się już włamywał i policja musiała go ponownie "wywalać". Oj znany ten pan spod sklepów na Wybickiego był (nie on jedyny). Dodane wto 10 sty 2012 22:24:41 CET : http://gazetakartuska.pl/kartuzy_wigilia_u_bezdomnych-6144.html