Reklama

Kartuzy. Wybudowali nową drogę. Teraz karzą mandatami

Nadleśnictwo Kartuzy wybudowało nową drogę łączącą dwa końce Kartuz, która szybko została odkryta przez kierowców. Leśnicy nie życzą sobie jednak, aby ktokolwiek z niej korzystał. Zamiast zablokować wjazd lub poinformować społeczeństwo ustawili fotopułapkę. Efekt: kilkadziesiąt mandatów za wjazd do lasu.

Kilka tygodni temu leśnicy wybudowali nową drogę łączącą ulicę Prokowską w Kartuzach z ulicą Majkowskiego. Kierowcy szybko zorientowali się, że dzięki niej można ominąć korki tworzące się na Placu św. Brunona i przedostać się na drugi koniec Kartuz. Nic dziwnego, gdyż droga jest co prawda gruntowa, ale ma równą nawierzchnię i nie przypomina innych leśnych traktów. Nie jest zamknięta szlabanem. Nie ustawiono na niej także żadnych znaków drogowych.

Tymczasem polskie prawo zakazuje wjazdu do lasu pojazdami silnikowymi. Każda droga, która znajduje się w lesie jest objęta tym zakazem, chyba że jest drogą publiczną, a takich na terenach leśnych nie brakuje. Trudno jednak na pierwszy rzut oka odróżnić drogę leśną od publicznej. Można się tego tylko dowiedzieć w urzędzie.

Sytuację wykorzystuje nadleśnictwo, które ustawiło na drodze fotopułapkę fotografującą każdy poruszający się tą drogą pojazd. Efekt: dziesiątki mandatów za wjazd do lasu. Ich egzekwowaniem zajmuje się straż leśna.

- Robimy to dlatego, że nagminnie niszczone są drogi leśne. Są to kamery i tyle. To jest naturalne, że ten kto wjeżdża do lasu, popełnia wykroczenie. Przed remontem tą droga nie dało się jeździć. Zrobiliśmy drogę i teraz każdy chce tą drogą jeździć. Obowiązuje zakaz wjazdu do lasu. Każdy kierowca powinien znać przepisy ruchu drogowego. Każdy powinien wiedzieć, jaką drogą może się poruszać. Szlabany stawiamy wtedy, jak remontujemy jakąś drogę lub tam, gdzie ludzie często jeżdżą, ale w innych przypadkach nie jesteśmy ich w stanie wszędzie ustawić - mówi nadleśniczy Elżbieta Gostkowska.

Funkcjonariusze kartuskiej staży leśnej nie ukrywają, że nie stosują pouczeń, a ich celem jest jedynie wystawianie mandatów i to wcale nie tych najniższych. Działają na polecenie nadleśniczego, który nie widzi w tym nic złego.

Zrozumiałe jest dla nas to, że straż leśna powinna instalować fotopułapki w lesie, ale powinna to robić tak, jak jest to robione w innych nadleśnictwach. Wykorzystywać je głównie do rejestrowania kradzieży drzewa i osób wywożących śmieci do lasu, a także urządzających nielegalne rajdy po lesie. Rozumiemy też karanie kierowców quadów, motocykli i terenówek, które niszczą drogi, uprawy i runo leśne. Właśnie po to, aby ścigać tego rodzaju wykroczenia, została powołana straż leśna.

Nie rozumiemy jednak dlaczego nakazuje się strażnikom leśnym ścigać kierowców i robić z tego ich główne zajęcie. Naszym zdaniem mija się to z celem istnienia tej służby, gdyż pilnowaniem przestrzegania przepisów przez kierowców zajmują się już policja, straż miejska, straż graniczna i inspekcja transportu drogowego.

Strażnicy zamiast działać tam, gdzie są najbardziej potrzebni - czyli w terenie, zamieniają się w pracowników biurowych ściągających i analizujących zdjęcia z fotopułapek, ustalaniem właścicieli samochodów, kierowaniem wezwań, przesłuchaniami i wypisywaniem stosu mandatów.

Nie rozumiemy jaki jest cel takich działań. Nie jest to chęć podreperowania budżetu nadleśnictwa, bo pieniądze z mandatów trafiają do budżetu państwa. Nie jest nim także chęć ograniczenia ruchu samochodowego w lasach.

Bo gdyby tak było, to w pierwszej kolejności ustawiono by tablice informacyjne, szlabany, znaki drogowe, czy prowadzono akcję informacyjną. Tego typu działania nie są przecież problemem przy budowie nowych dróg, bo stanowią nieznaczną część kosztów inwestycji, a nadleśnictwa nie należą do instytucji, które cierpią na brak środków.

Zastanawia nas po co wydawano publiczne pieniądze na budowę nowej drogi skoro społeczeństwo nie może z niej korzystać? Czy Lasy Państwowe zmieniają się w kolejną instytucję, która istnieje sama dla siebie? Czy organy państwa muszą cały czas zastawiać pułapki na obywateli? Dlaczego mamy wykazywać się postawami prospołecznymi wobec państwa skoro państwo w stosunku do nas stosuje takie metody?

Od strażników leśnych dowiedzieliśmy się, że szlaban jest ponoć zamówiony, a w szafie mają jakieś ulotki. Z kontekstu domyśliliśmy się, że mają one informować o zakazie wjazdu do lasu.

Anna Lehmann
Bartosz Kitowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kaszuby4x4 - niezalogowany 2015-10-19 11:07:58

    Ladybird- są w woj. pomorskim lasy niepodlegające pod Parki ale i tak leśnicy nie wydają zgód. Na pytanie dlaczego? jest odpowiedź "bo nie" Był taki rajd MAGAM w okolicach Bornego Sulinowa i Miastka na terenach powojskowych i tam też sie skonczyło "bo nie"> OD kiedy leśnicy dostali prawo odmowy organizowanym imprezom to sie wszystko pokończyło. Jest bardzo fajny rajd w Ustce ale po prywatnych terenach. Jest WAłCZ ale po poligonie. CI właściciele tych terenów rozumieją temat i nie robią problemów pod warunkiem że odbywa sie to na ich warunkach. A nasi Leśnicy zasłaniają się ustawą. Jak już wcześniej ktoś pisał to po takim rajdzie po paru miesiącach w lesie nie ma śladu. W lasach jest bardzo duża ilość dróg którymi nikt nie jeździ, nie biega i nie chodzi. Na takie drogi nie wjeżdżają ciężkie auta po drewno wiec można je do tego celu wykorzystac. Taki cięźki sprzęt robi dużo wiecej szkód niż terenówki.. Terenówki nie ważą po kilkanaście i klikadziesiąt ton wiec nie niszczą dróg na duże głebokości i nie zrywają gałezi z drzew bo sa niskie. Myśle że organizacja takich imrez na naszych terenach przyniosło by pożytku niż szkód.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ladybird - niezalogowany 2015-10-16 12:02:48

    Z jednej strony dobrze, że pilnują lasu, z drugiej jak widzę olbrzymie wycinki drzew u nas w lasach, to zastanawiam się kto ten las bardziej niszczy... Kaszuby 4x4 lasy kartuskie są częścią Kaszubskiego Parku Krajobrazowego, więc wątpię czy ktoś kiedyś wyda takie zezwolenie. Są tam trasy rowerowe i do Nordic Walking, wątpię czy ktos pozwoli na rozjeżdżanie tego terenówkami. I tak jeżdżą tam często ciężarówki z drewnem, jak spadnie deszcz droga często jest nie do przejechania. Nie ma w woj. pomorskim lasów nie podlegajacych pod parki? Chyba tam najszybciej otrzymacie zgodę na taki rajd.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Horus - niezalogowany 2015-10-16 10:38:59

    Redzone -> pocztytajcie tam sobie w straży leśnej jak powinny wyglądać znaki drogowe Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20032202181 http://www.nettax.pl/dzienniki/du/2003/220/poz.2181/zal.htm

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości