Reklama

Kartuzy. Znów burzliwie na sesji

Temat budowy hali sportowej w Kiełpinie i związane z tym kolejne zmiany w budżecie wywołały najwięcej emocji w czasie środowej sesji Rady Miasta. - Jak to możliwe, że w ciągu zaledwie trzech ostatnich miesięcy ta inwestycja podrożała o 2,5 mln złotych? - dopytywał radny Gołuński. Rajcy mieli też do szefowej magistratu pretensje o to, że o konieczności zwrotu dotacji na stypendia dowiedzieli się z mediów, a nie od niej.

Już na samym początku sesji przewodniczący klubu radnych Porozumienia Samorządowego poinformował, że szeregi tego ugrupowania zasilił kolejny radny, który jeszcze w czasie ostatnich wyborów samorządowych ubiegał się o mandat radnego u boku Mirosławy Lehman. Po tym jak kilka tygodni temu Irkę opuścił Tadeusz Belgrau, teraz na ten sam krok zdecydował się Leszek Szymański. To kolejny dowód na to, że burmistrz Kartuz straciła poparcie w radzie. Kto wie, czy nie bezpowrotnie.

Chwilę potem pojawił się temat hali widowiskowo-sportowej w Kiełpinie i coraz rychlejszego rozstrzygnięcia przetargu na jej wykonanie. Burmistrz Lehman poinformowała, że wpłynęło blisko dziesięć ofert, przy czym najtańsza opiewa na kwotę 6,5 mln zł, zaś najdroższa na ponad 8,7 mln zł. Właśnie z tym zadaniem związana była też jedna ze planowanych zmian w budżecie, co nie spodobało się radnemu Gołuńskiemu.

- To już kolejna zmiana budżetu związana z tym projektem w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Najpierw było 5,5 mln złotych, potem 7,1 mln. Teraz mamy już 7,6 mln zł i mamy znów coś zmieniać. Chciałbym wiedzieć z czego to wynika, bo kwota zabezpieczona na ten cel w budżecie zmienia się w niejasny dla mnie sposób - stwierdził były burmistrz.

Mirosława Lehman wyjaśniała natomiast, że temat ten był już dogłębnie omawiany w czasie prac komisji rewizyjnej, ale na życzenie radnego raz jeszcze może powtórzyć, że zmiany te związane były z koniecznością aktualizacji kosztorysu przed ogłoszeniem przetargu, następnie adaptacji projektu i naniesienia nań poprawek.

- Dziś wiemy, że nie jesteśmy w stanie skonsumować kwoty, jaka była przeznaczona na ten cel w tym roku. Stąd przeniesienie tej płatności na ostatnią transzę, czyli rok 2014 - tłumaczyła przyczyny najnowszej zmiany, polegającej na zdjęciu z tego zadania na ten rok kwoty 0,5 mln zł. - Przypominam też, że kosztorysowa wartość tej inwestycji wyniosła 8,6 mln zł - dodała.

Ta odpowiedź nie usatysfakcjonowała jednak radnego.

- Ciągle uważam, że coś się w tej gminie mataczy. Jeśli wartość inwestycji rośnie o 2,5 mln złotych w ciągu trzech miesięcy to zastanawiam się po co robimy w ogóle kosztorysy, projekty. Traktujmy się poważnie - ciągnął dalej Gołuński.

Dyskusję przerwał jednak radny Wesołowski powtarzając, że kwestia ta była już analizowana na komisjach i każdy radny miał możliwość rozwiać wszelkie wątpliwości.

- Poza tym kwota 7,6 mln zł była zabezpieczona na ten cel już przed przetargiem - zauważył.

- Niepokoi mnie te 500 tysięcy, które mamy teraz przesuwać. Zastanawiam się, jaki jest sens tych zmian, skoro z tego co mówiła pani burmistrz najniższa oferta, która wpłynęła opiewa na 6,5 mln zł. Jeśli tego nie wyprostujemy, będą głosował przeciw - zapowiedział z kolei radny Konkol.

Ostatecznie zmiany budżetowe poparła większość radnych, wysłuchując apelu burmistrza, by wstrzymać się z dokonywaniem zmian w zabezpieczonych na ten cel w budżecie środkach do czasu ostatecznego wyboru wykonawcy, gdyż wcale nie jest powiedziane, że zostanie nim oferent, który przedstawił najniższą cenę.

Gorąco było też w kilku innych punktach sesji, za sprawą radnego Rybakowskiego, Serkowskiego, a nawet samych pracowników urzędu. O tym jednak w odrębnym materiale.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    lemysz1 - niezalogowany 2012-12-05 19:14:53

    Duże pieniądze? Zostały wydane. Przypomnij sobie chociażby stan ulic w Kartuzach jak było kiedyś. Korupcja to się szerzyła jak układano kanalizację w Kartuzach. Kto odbierał wykonane inwestycje? Studzienki wystawały, asfalty pocięte, połatane. A co do biedronki to zupełnie trafna lokalizacja. Odciążyło kartuzy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2012-12-04 00:18:02

    LEMYSZ , tak mało zrobiono za tak duże pieniądze. Brak jasnych reguł wydawania pieniędzy publicznych, rodzi uzasadnione wątpliwości co do zasad podejmowania decyzji o ich wydawaniu. Gdyby nie wszystko było tajne, może można by mówić o sukcesach władzy. Ale patrząc na Panią mireczkę obecnie burmistrz widzę jakby chmurkę nazywana korupcją. Jak ją widzę na tle budynku komunalnego w Kiełpinie, to chmurka ta jest jakby wyraźniejsza. Podobnie jak patrzę na Biedronkę

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    King Of Snake - niezalogowany 2012-12-01 13:59:50

    @lemysz1: nie zapomnieli i nie zapomną, ale pamiętają także o tym, że był zawsze do dyspozycji mieszkańców i jak ludziska na mieście gadają nie chował się za armią urzędników i zamkniętymi drzwiami - szybciej na audiencję do Putina się dostaniesz niż do burmistrz Kartuz@lemysz1: Lojalność?? Wobec burmistrz?? Chyba coś Ci się pokiełbasiło?? Lojalni to oni mają prawo i obowiązek być wobec swoich wyborców, a nie wobec tej która powinna robić co oni jej nakazują i za co bierze uposażenie najwyższe w województwie@lemysz1: nie tylko on, ale pozostaje mieć nadzieję, ze ludzie zapamiętają te zachowania i nigdy więcej żaden z dywaników na ten urząd nie powróci

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości