Reklama

Kartuzy znów na ustach całej Polski - tym razem przez radną, burmistrza i prostytutki

O kilka słów za daleko - tak zatytułowano jeden z materiałów poniedziałkowego wydania Wydarzeń Polsatu, który dotyczył Kartuz. W roli głównej znaleźli się radna Klaudia Kałużna, burmistrz Mieczysław Gołuński i prostytutki.

Przypomnijmy, że podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Kartuzach w punkcie "interpelacje" głos zabrała między innymi radna Klaudia Kałużna, która zgłosiła problem pań stojących w lesie przy trasie Kartuzy - Dzierżążno. Jak podkreślała, mieszkańcy, a w szczególności kobiety z tegoż właśnie powodu obawiają się korzystać ze ścieżki rowerowej. Burmistrz Kartuz nie widział za to problemu. Co więcej, zaproponował, by radna stanęła obok i pikietowała, odstraszając tym samym mężczyzn, którzy chcieliby skorzystać z usług.

- Nie mam uwag do tych pań. Nie wiem, na czym miałoby polegać niebezpieczeństwo? Czy te panie kogoś pobiły? Ja nie mam żadnych zgłoszeń. Dla mnie te panie są takie same, jak te osoby, które sprzedają przy drodze grzyby czy jagody. Najwyraźniej te sprzedają swój urok osobisty. Jeśli pani to przeszkadza, to proponuję, by stanęła pani obok i pikietowała. Tym być może przestraszy pani facetów, którzy będą bali się zatrzymać. Najlepiej będzie, gdy te panie zostaną osaczone i mężczyźni będą bać się zatrzymać - mówił burmistrz Kartuz Mieczysław Gołuński.

Reklama

Sprawą zainteresowały się nie tylko regionalne media, ale w poniedziałek za sprawą Wydarzeń Polsatu mogła o niej usłyszeć cała Polska.

- Spotkałam się z chamską wypowiedzią pana burmistrza. Bardzo przykro mi się zrobiło. Nigdy w taki sposób nie potraktował mnie żaden mężczyzna - stwierdziła w rozmowie z dziennikarzem Wydarzeń, radna Klaudia Kałużna.

- Nie uważam, że powiedziałem coś nie na miejscu. Myślę, że znalazłem już jakiś sposób, o co prosiła. Myślę, że trzeba żartobliwie podchodzić do sprawy, bo nie ma innych możliwości prawnych - mówił z kolei burmistrz Mieczysław Gołuński.

Reklama

Głos zabrała także wiceburmistrz Sylwia Biankowska.

 - Walka z prostytucją nie należy do obowiązków ani tez praw urzędu - podkreślała.

Reporterzy Wydarzeń o sprawę zapytali też przedstawicielkę Fundacji Przeciwko Handlowi Ludźmi i Niewolnictwu "La Strada".

 - Trzeba zadać pytanie, czy oferowanie usług seksualnych nie odbywa się pod przymusem, czy kobiety, które sprzedają seks są bezpieczne - zaznaczała Joanna Garnier.

A co do słów burmistrza, stwierdziła:

- Oczywiście tekst jest chamski i nieprzyjemny - skomentowała przedstawicielka Fundacji Przeciwko Handlowi Ludźmi i Niewolnictwu "La Strada".

Reklama

Materiał Wydarzeń można obejrzeć tutaj.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Reksio - niezalogowany 2021-07-06 10:52:25

    Reklama dźwignią handlu, myślę że teraz te panie będą miały więcej odwiedzających również z polski. Następnym razem proponuje zastanowić się jaki temat radni chcą podejmować na sesji.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • An - niezalogowany 2021-07-07 18:41:43

    Będą sławne jak Endriu z Plutycz

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Maniek - niezalogowany 2021-07-06 11:00:18

    Akurat tym razem burmistrz ma rację, ale oczywiście feminazistki podnoszą lament bo żaden biały rycerz wokół nich nie tańczy na każde ich skinienie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości