Dzisiaj 8 czerwca br. Sąd Okręgowy w Gdańsku postanowił po rozpoznaniu oddalić wniosek, który w ubiegły piątek złożyli przeciwko naszej redakcji Roman Wika oraz Stefan Czupa z Komitetu Wyborczego Prawica Rzeczypospolitej w Gdańsku. Kandydaci do PE zarzucili nam m.in. "nierzetelną, wycinkową, tendencyjną relację" ze spotkania wyborczego.
W związku z naszą relacją ze spotkania wyborczego Prawicy RP z mieszkańcami powiatu kartuskiego, które odbyło się 26 maja w Kartuzach, dwóch kandydatów tej partii (uczestników wspomnianej konferencji), złożyło przeciwko naszej redakcji pozew w trybie wyborczym. Roman Wika oraz Stefan Czupa zarzucali nam m.in. "nierzetelną, wycinkową, tendencyjną relację" ze spotkania wyborczego, przez co ich zdaniem "perfidnie ujemnie wpłynęliśmy na wyniki kampanii wyborczej".
Strona pozywająca domagała się m.in.:
1) Zaprzestania rozpowszechniania przez nas w zaprezentowanej formie relacji z konferencji,
2) Umieszczenia sprostowania, przeprosin i „wnikliwego wyjaśnienia” sprawy na łamach ogólnopolskich mediów, w tym TVP 1, TVP 3 oraz Polsatu,
3) Przeproszenia KW Prawica RP, uczestników spotkania oraz redakcji "Gazety Wyborczej".
Oprócz podanych wyżej zarzutów wymieniono również m.in. takie jak: podstępne pominięcie w relacji ze spotkania tej części, w której nie uczestniczyliśmy oraz „celowe oszukanie obywatela Legierskiego Krystiana” z Warszawy. Trzykrotnie w piśmie zarzucono naszym dziennikarzom brak wiedzy medycznej.
Pod naszym adresem padły też zarzuty mówiące o celowym, perfidnym i podstępnym „utrudnianiu toku spotkania”, choć dziennikarze w ogóle nie zabrali na nim głosu.
W pozwie zarzucono również osobie uczestniczącej w spotkaniu, która zadawała pytania kandydatom, „perfidną współpracę” z dziennikarzami.
Sąd uznał, że "na stronach portalu internetowego Kartuzy.info zostały umieszczone relacje z otwartego spotkania wyborczego zorganizowanego przez Komitet Wyborczy Prawica Rzeczypospolitej i nie zawierają one informacji nieprawdziwych.", więc oddalił wniosek w całości.
Roman Wika oraz Stefan Czupa mają 24 godziny na złożenie zażalenia od tego postanowienia.
Pozwy Legierskiego oddalone
W ubiegłym tygodniu trzy pozwy przeciw kandydatom Prawicy RP złożył w sądzie Krystian Legierski, kandydat Zielonych 2004 do europarlamentu, promowany przez Centrolewicę. Jako że jest on orientacji homoseksualnej, poczuł się urażony słowami działaczy Prawicy RP, które padły w Kartuzach. Jego zdaniem dyskredytowały go one w oczach wyborców, czyniąc z niego "osobę z organicznym uszkodzeniem mózgu".
Sąd Okręgowy Warszawa – Praga oddalił złożone przez Legierskiego pozwy w trybie wyborczym, w których, powołując się na naszą publikację, domagał się m.in. sprostowania, przeprosin i zakazania kandydatom rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na temat homoseksualizmu.
W środę 3 czerwca br. sąd oddalił pozew Legierskiego dotyczący słów Marii Mięsikowskiej-Szreder („homoseksualizm jest chorobą przekazywaną genetycznie i należy ją leczyć"). Skład orzekający uznał, że wypowiedź jest poglądem wolnym od określeń politycznych i obraźliwych.
W czwartek 4 czerwca br. sąd oddalił dwa kolejne pozwy Legierskiego. W przypadku pozwu przeciw Andrzejowi Czaplickiemu ("homoseksualizm można leczyć" oraz "homoseksualizm jest zboczeniem") sąd wskazał, że pozwany prezentował swój pogląd, a wypowiedź nie dotyczyła polityki tylko pewnego aspektu społecznego.
Natomiast oddalając sprawę przeciwko Stefanowi Czupie ("homoseksualizm jest organicznym uszkodzeniem mózgu") sąd uznał, że rozstrzygnięcie prawdziwości słów pozwanego bez pomocy biegłych nie jest możliwe.
Po czwartkowych procesach Marek Jurek, przewodniczący Prawicy RP wydał oświadczenie, w którym napisał m.in.: „Obroniliśmy prawo do występowania publicznie na rzecz ładu moralnego. Procesy sądowe nie były podjęte z naszej inicjatywy, ale przeciwko nam.”
W piątek 5 czerwca br. sąd uznał za niezasadne zażalenie Legierskiego w sprawie przeciwko Mięsikowskiej-Szreder, podtrzymując m.in., że zgromadzone dowody nie pozwalają na zweryfikowanie twierdzeń Mięskowskiej-Szreder, w szczególności w sprawie rozpoznawanej w trybie ordynacji wyborczej.
Legierski nie wyklucza jednak odwołania się do instancji międzynarodowych w tej sprawie po wyborach.
Prawica RP zajęła szóste miejsce w wyborach do europarlamentu, zdobywając 1,96 procent poparcia. Marek Jurek w powyborczym oświadczeniu oskarżył niektóre media o ukrywanie rzeczywistego poparcia dla jego partii, dyskryminację ich listy oraz „zakłamaną argumentację dla propagandy "nie mają szans"”.
MP
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze