Reklama

"Kaszubskie Stonehenge" - pradawne odkrycie w Borowie

Ludzi od początku naszych dziejów interesują ciała niebieskie. Kaszuby wciąż kryją przed nami swoje tajemnice, jedną z nich odkrył Mariusz Wójtowicz Podhorski. Pochodzący z Borowa odkrywca w swoich najnowszych badaniach udowadnia, że przez setki lat ludzie na Kaszubach budowali konstrukcje, które miały na celu przybliżenie im czasu i pór roku.

Mariusz Wójtowicz Podhorski to polski poszukiwacz, który od kilku lat przeprowadzał badania na terenie kaszubskich lasów. Po wielu pomiarach, analizach i konsultacjach na terenie Borowa odkrył relikty neolitycznego obserwatorium.

- Obserwatoria astronomiczne z okresu neolitu w dużej mierze spełniały rolę "kalendarzy rolniczych". Według ich wskazań dokonywano zasiewów, jak i zbierano plony. Sądzę, że tego typu "kalendarze" były niegdyś dość powszechne, różniły się tylko wielkością. Większość z nich, jak i ślady po nich, na przestrzeni ostatnich wieków całkowicie zniknęły. Wykorzystano je jako składowiska materiału budowlanego, czyli kamienia - tłumaczy Mariusz Wójtowicz Podhorski.

Spacerując po lesie w Borowie można zauważyć wiele na pozór zwykłych wgłębień w ziemi, jednak jak okazało się wskazują one na działalność człowieka. Co więcej linie są związane z azymutami wschodów i zachodów słońca. Podobieństwa możemy szukać w konstrukcjach takich jak w Stonehenge.

- Nic dziwnego, że niemal każdą wolną chwilę wolałem spędzić we "własnym" lesie w Borowie. Grzechem byłoby dreptać po szlakach w Polsce, nie wiedząc, jakie skarby przygotowały przyroda i historia tak blisko domu. Tuż "za płotem" czekał jar o wyjątkowym mikroklimacie, bogata flora i fauna, relikty grodzisk, kurhanów kamiennego kręgu w Trątkownicy (części wioski w Wyczechowie) - wspomina architekt krajobrazu.

Artykuł o swoich badaniach opublikował w najnowszym wydaniu miesięcznika "Odkrywcy" Relikty te w postaci jam (gniazd kamiennych) i wyznaczone przez nie linie zjawisk astronomicznych w najbliższych latach całkowicie znikną.

- Niestety zniszczenia terenu spowodowane budową linii kolejowych, gospodarka leśna i działalność rolnicza zniszczyły pozostałe zagłębienia, które potwierdziłyby pełny kształt okręgu, łuku czy wielu potencjalnie istniejących linii. Aby wykluczyć lub potwierdzić dokładnie ich istnienie w liniach potrzebne są bardzo dokładne pomiary w terenie, bo mapy numeryczne nie zdradzają wszystkiego - twierdzi odkrywca.

Dominik Ropela
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ciekawe - niezalogowany 2019-06-27 22:10:58

    Znam te rejony, ale nigdy nie zwróciłem na nie uwagi. Kolejne miejsce do zobaczenia podczas speceru.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Borowo - niezalogowany 2019-06-27 14:12:58

    Bardzo to ciekawe ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Alicja - niezalogowany 2019-06-27 12:10:10

    Bardzo ciekawe odkrycie. Chętnie udałabym się tam na spacerem niestety, zupełnie nie ogarniam gdzie to może być. Nie ma może jakiejś dokładniejszej/czytelniejszej mapki? Byłabym wdzięczna.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości