Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Może mi ktoś powiedzieć jak to jest? Do szkoły w Kiełpinie chodzą 3 i 4-ro latki, zajmują cały parter starej części szkoły, a dzieci uczące się programowo muszą chodzić na popołudnie do szkoły... Czy ktoś zmieni w końcu panią dyrektor?
Świat na głowie staje na głowie. Już myślałem, że zmiana burmistrza coś wniesie do szkoły w Kiełpinie. Niestety, pani dyrektor została i upadek szkoły zbliża się coraz bardziej... Nie ten upadek, który widać. Budynek jaki jest, każdy widzi. Ale poziom szkoły, uczestnictwo uczniów w zawodach międzyszkolnych oraz to co dla uczniów liczy się najbardziej, czyli atmosfera, już jest na zastraszająco niskim poziomie. No, ale czego się można spodziewać. Miałem taką skrytą nadzieję, że nastąpi zmiana na szczeblu dyrektor szkoły. Jak to mówią nadzieja umiera ostatnia. Nosz.... Nie mogę pisać, bo mi ciśnienie rośnie jak dotykam tematu szkoły w Kiełpinie...
Kolejne sale zmieniają przeznaczenie. Niektóre dzieci będą musiały chodzić na "drugą zmianę"...
Zastanowiłem się. Doszedłem do wniosku, że @punktprzedszkolny. trzymasz jednak jakąś stronę...
...do CIA, oceniam konkretną sytuację a nie kompetencje dyrektora... pamiętam pana Walacha, jego metody nauczania były czasem dość kontrowersyjne... a jak za p. Walacha miała być szkoła rozbudowywana(?) przypomnij sobie jeśli krytykujesz to, co się dzieje obecnie. PS. Ta pani, która teraz jest dyrektorem szkoły w Kiełpinie jest mi tak samo obojętna jak Walach. W Polsce wypowiedzieć się na jakiś temat oznacza mieć zaraz interes... weź ty się trochę zastanów co piszesz.
"Dyrektor placówki jest zaskoczona sytuacją, gdyż jak mówi wcześniej żaden z rodziców nie rozmawiał z nią na ten temat." A kiedy pani dyrektor jest dostępna? "szatnie nie mogły zostać zajęte przez 3 i 4-latków, bo te mają swoje sale w oddzielnym budynku." Ale to miejsce od wieków należało do zerówek, czyli gdzieś musiano przenieść te klasy... "planowana jest rozbudowa szkoły o dodatkowe piętro, łącznik do stołówki szkolnej. Mamy coraz więcej uczniów i staramy się, aby zapewnić im jak najlepsze warunki, dlatego konieczna jest rozbudowa szkoły." Łącznik do stołówki... Ile to już lat obiecują? Na stołówkę dzieci zimą biegają w krótkich rękawach bo szatnie nie są otwierane... "czasami potrzeba trochę cierpliwości - podsumowuje Jolanta Kosznik. " Cierpliwość ma swoje granice...
@BADI oddani tej szkole nauczyciele odchodzą. Zgadnijcie dlaczego...
Ło matko ! Dopiero teraz ktoś się burzy... Toż szkoła spada na psy od momentu odejścia dyrektora Józefa Walach. Nie chce mi się pisać na temat tej szkoły, ale z każdym nowym rokiem szkolnym krew mnie zalewa. Nie tylko mnie. Dziwię się, że po zmianie burmistrza Kartuz pani dyrektor została jeszcze na stołku... Żal, szczery żal, że placówka z mojej rodzinnej miejscowości tak upada... Szafki przy całej reszcie to mały pryszcz... A punktprzedszkolny. chyba ma jakiś interes w szkole skoro broni tej placówki. Też mam dzieci w szkole, niestety właśnie w tej...
do badi... jesteś taki pewny, że ja dzieci w tej szkole nie mam??? wolność słowa polega na tym, że każdy ma prawo do wyrażania swoich opinii...
Żeby się wypowiadać o tej szkole i jej dyrekcji to przede wszystkim trzeba mieć dzieci w tej szkole!!!! Dziwi mnie zaskoczenie Pani dyrektor, że rodzice z nią w tej sprawie nie rozmawiali. A od kiedy Pani dyrektor rozmawia z rodzicami???? A odnośnie szafek szkolnych to ich dobrowolność to fikcja. W dniu wczorajszym pani sprzątaczka stała na korytarzu z listą i przydzielała dzieciom szafki informując, że szatni nie ma bo nie miejsca w szkole. Proponuję, że Pani dyrektor zapoznała się z planem lekcji, bo lekcje najpóźniej rozpoczynają się o godz. 11:45. A przedstawiona przez Panią dyrektor troska o dobro dzieci tej szkoły to najbardziej była widoczna na apelu na zakończenie roku szkolnego, gdzie z polecenia Pani dyrektor, z każdej klasy na apelu mogło wystąpić tylko 5 uczniów. Reszta dzieci pomimo, że otrzymała świadectwa z czerwonym paskiem i liczne wyróżnienia nie mogła odebrać uroczyście świadectw, bo apel trwałby za długo!!!!! Takie podejście do nagrodzenia uczniów za ciężką pracę świadczy o braku kompetencji na zajmowanym stanowisku. Szkoła to nie firma, która ma generować zyski, ale ciężka i oddana praca na rzecz dzieci. Jedynym pozytywem tej szkoły są oddani pracy nauczyciele
Jak chce się mieć dzieci to trzeba mieć na dzieci. To wygląda na dziką nagonkę paru porąbanych dzieciorobów na Dyrekcję szkoły, cuchnie to jakąś prywatną rozgrywką i kierowaniem nagonki na dyrekcję.
...pewnie to skutek uboczny programu 500+. Jeśli się dostaje tak po prostu pięć stów na dziecko to apetyt rośnie w miarę jedzenia przecież. Teraz trzeba im dawać wszystko za darmo. Jeśli to jacyś "nowobogaccy" też się nie dziwię, że się skarżą. Tacy zawsze uważają, że im się wszystko należy. Dyrektorka szkoły odpowiada jasno i rzeczowo na jakiś anonim... chwała jej za to. Ja mam zasadę, że nigdy nie odpowiadam na anonimy. A ci rodzice, którzy się skarżą, to chcę zapytać ilu ich... mama i tato jednego dziecka?
I co w tym dziwnego płacic za szafki, wszystkie szkoły w kartuzach juz dawno tak mają. i płaca chyba więcej 150 zł na trzy lata w gimnazjum i liceum, komuna juz dawno upadła.!!! własnie przez to że wszyscy chcieli miec za darmo wszystko i za nic nie płacic.!!!
To teraz wiem o kim mówili ludzie w Biedronce, że pewna dyrektorka szkoły kazała dzieciom płacić 30 złotych za szafkę szkolną. Kto to sprawdza, gdzie jest kuratorium? Szkoła nie prowadzi działalności gospodarczej, ale chce zarabiać pieniądze.
To teraz wiem o kim mówili ze sobą ludzie w Biedronce, że pewna dyrektorka szkoły kazała dzieciom płacić 30 złotych za szafkę szkolną. Kto to sprawdza, gdzie jest kuratorium? Szkoła nie prowadzi działalności gospodarczej, ale chce zarabiać pieniądze.
Może mi ktoś powiedzieć jak to jest? Do szkoły w Kiełpinie chodzą 3 i 4-ro latki, zajmują cały parter starej części szkoły, a dzieci uczące się programowo muszą chodzić na popołudnie do szkoły... Czy ktoś zmieni w końcu panią dyrektor?
Świat na głowie staje na głowie. Już myślałem, że zmiana burmistrza coś wniesie do szkoły w Kiełpinie. Niestety, pani dyrektor została i upadek szkoły zbliża się coraz bardziej... Nie ten upadek, który widać. Budynek jaki jest, każdy widzi. Ale poziom szkoły, uczestnictwo uczniów w zawodach międzyszkolnych oraz to co dla uczniów liczy się najbardziej, czyli atmosfera, już jest na zastraszająco niskim poziomie. No, ale czego się można spodziewać. Miałem taką skrytą nadzieję, że nastąpi zmiana na szczeblu dyrektor szkoły. Jak to mówią nadzieja umiera ostatnia. Nosz.... Nie mogę pisać, bo mi ciśnienie rośnie jak dotykam tematu szkoły w Kiełpinie...
Kolejne sale zmieniają przeznaczenie. Niektóre dzieci będą musiały chodzić na "drugą zmianę"...