Po wielu spotkaniach, uwagach i krytyce powiatowi kartuskiemu udało się wypracować taką wersję planu transportowego, która uwzględnia większość uwag zgłaszanych przez mieszkańców i samorządów. Pojawiła się też możliwość rozwiązania problemu związanego z dojazdami do stolic sąsiednich powiatów.
Prace nad powiatowym planem transportowym trwają już od kilku miesięcy. W celu wypracowania rozwiązania problemów, które zgłaszali przewoźnicy, organizacje pozarządowe, mieszkańcy i samorządy, powiat kartuski zorganizował już kilka spotkań. Ostatnie z nich odbyło się w czwartek.
- Kluczowe konsultacje odbyły się we wrześniu. Po prezentacji Polskiej Izby Transportu i Spedycji wsłuchaliśmy się w uwagi wójtów, burmistrzów i radnych. Dzisiaj chciałbym odnieść się do dokumentu, który powstał po wszelkich korektach z naszej strony. Plan transportowy powiatu jest niezbędny, jeżeli nie uchwalimy tego dokumentu w tym roku, to nasi mieszkańcy od 1 stycznia 2017 roku nie będą mogli korzystać z przejazdów ulgowych pomimo tego, że będą je posiadali - mówi Bogdan Łapa, wicestarosta kartuski.
W pierwszej wersji planu zaproponowano 15 linii autobusowych na terenie całego powiatu.
- Samorządowcy wnieśli uwagi, po których ta ilość wzrosła do 19 pozycji. Później, po kolejnych uwagach, powiększyliśmy ten zakres o dwie linie. Chodzi tu o te, o które wnioskował zarząd mając na uwadze dojazd młodzieży do szkoły w Przodkowie, czyli linia Kartuzy-Przodkowo-Leźno-Żukowo oraz Kartuzy-Grzybno-Kobysewo-Smołdzino-Żukowo. W tej chwili mamy więc 21 linii - tłumaczy Bogdan Łapa.
Jak dodaje wicestarosta, częstotliwość kursów określona w planie transportowym nie jest decydująca.
- Częstotliwość pokazana jest tylko dlatego, że chcemy pokazać jak było, a jak będzie, jeżeli chodzi o ilość wozokilometrów. Do tej pory praca przewozowa wynosiła ponad 3.524.000 kilometrów. W tych kilometrach na terenie powiatu, na podstawie zezwoleń wydanych przez starostę realizowano ponad 1.500.000 wozokilometrów. Teraz po modyfikacjach mamy w planie ponad 1.902.000 wozokilometry. Czyli ilość kursów wydłużyła się, a częstotliwość jest porównywalna - informuje wicestarosta.
- Tutaj trzeba jeszcze dodać, że plan nie jest dokumentem trwałym, jeśli chodzi o uchwałę. Jest to prawo miejscowe, które podlega modyfikacjom i zmianom dla naszych potrzeb - dodaje.
W przyszłym roku powiat kartuski przystąpi do procedury, która pozwoli wyłonić operatora planu transportowego. Oprócz tego będą prowadzone rozmowy w kierunku włączenia w plan transportowy gmin Żukowo i Kartuzy, którym jako gminom miejsko-wiejskim nie przysługuje możliwość otrzymania refundacji biletów ulgowych. Przez to byłyby one narażone na pokrycie dodatkowych kosztów, sięgających około 1.000.000 zł.
- Jesteśmy ze starostą otwarci na modyfikacje planu. Nie robimy tego teraz, ponieważ prawo nam zabrania, natomiast od stycznia będziemy mogli zawierać porozumienia gminno-powiatowego. Wówczas chcemy przygotować dla tych gmin sieć dojazdów do szkół tak, żeby mogły one spełniać rangę planu powiatowego. Te linie, które będą poza terenem gminy pokryją samorządy, na rzecz operatora, który będzie je obsługiwał. Będzie to wspólna praca powiatu kartuskiego i gmin Żukowo oraz Kartuzy - mówi Bogdan Łapa.
Jak dodaje, powiatowi kartuskiemu udało się również znaleźć rozwiązanie problemu połączeń ze stolicami innych powiatów, czyli Kościerzynę, Bytów, Wejherowo, a także Gdynię, Gdańsk i Sopot.
- My nie możemy tego dokonać w planie powiatowym, bo obejmuje on tylko teren powiatu. Natomiast na pewno po nowym roku będziemy zawierali porozumienia z tym powiatami w zakresie tego, kto będzie organizował przejazdy. Nikt na tym nie straci, bo będą to publiczne przejazdy, na zasadzie porozumienia. Jest to sprawa bardzo istotna i przystąpimy do tego w nowym roku - tłumaczy wicestarosta kartuski.
MSz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze