Reklama

Kolejny paradoks, czy brak wyobraźni...?

17/05/2005 11:11
W wielu miastach Polski największym problemem są dziurawe i ciasne ulice. Nie inaczej jest w Kartuzach. O ile z dziurami w jezdni można sobie jeszcze jakoś poradzić umiejętnie je omijając, o tyle że znalezieniem miejsca na postawienie auta zaczyna być problem. I to niemały. Najprostszą rzeczą jaką czynią włodarze niektórych miast jest pójście po najmniejszej linii oporu i wprowadzają oni strefy płatnego parkowania. Jak się nie ma pomysłu na wyjście z sytuacji to chociaż trzeba podatnika "po kieszeni". Opłata parkingowa to nic innego jak kolejny, ukryty podatek od luksusu. Masz samochód i szukasz dla niego miejsa? To płać i nie marudź. Są jednak pewne granice zwykłej przyzwoitości. Już raz wsadziłam kij w kartuskie mrowisko poruszając temat płatnego parkingu w pobliżu CH Kaszebe. Oczywiście winna byłam ja, no przecież nie handlowcy czy włodarze miasta. Jak miałam czelność napisać takie oszczerstwa...? Ano miałam i mam nadal, gdyż pewne rzeczy nie przystoją. Jeżeli handlowcom burmistrz czy grupa radnych podłożyli "kukułcze jajo" w postaci parkometrów to należy albo jakoś logicznie wybrnąć z sytuacji, albo ostro protestować. Jak się dowiedziałam owych maszynek nikt z kupcami nie konsultował więc powinni oni np. wzorem p. Leppera sprawie łeb urwać w sposób jemu podobny... Nie mnie jednak mieszać się w tego typu konflikt.

Skoro jednak powiedziałam "a" to szukam dalej.

Kartuzy, centrum miasta, centralny jego budynek, czyli Urząd Gminy. Piękny jak żaden w okolicy. Oczywiście jego remont wywołał liczne dyskusje i kłótnie wręcz, ale jak to zwykle bywa pokrzyczęli, pokrzyczęli... Stoi i lśni w blasku słońca nasz magistrat.

Wkoło niego stworzona mała architektura z jakoś dziwnie mi nie pasującymi głazami. Nie jestem jednak architektem, czy też znawcą sztuki i znać się nie muszę. Interesuje mnie oczywiście parking i ewentualne opłaty za chwilę przyjemności postawienie auta w pobliżu srebrnego Opla na przykład. Niestety, za darmo tego nie uczynię... No może nie do końca, są takie chwile, że można. Płacić muszę przez cały tydzień za wyjątkiem niedzieli, nawet w soboty mi nie popuszczą.

Jeżeli mnie to poniekąd bulwersuje, to co myślą o tym inni? Postanowiłam sprawdzić. Wczoraj była ku temu przednia okazja, w UG odbywało się posiedzenie Sejmiku Gospodarczego Województwa Pomorskiego. Zjawiło sie tam wiele osób, od VIP-ów po zwykłych śmiertelników. Co mieli do powiedzenia na temat opłaty parkingowej cytować nie będę, wiele z tych wypowiedzi ze względu na swoją ostrość się do cytowania nie nadaje. Jeden z moich rozmówców, mężczyzna "z klasą" stwierdził, że chyba komuś pomyliły się pojęcia. Ten urząd to nie miejsce spotkań towarzyskich, z reguły, lecz głównie punkt obsługi mieszkańców, czyli podatników, czyli właścicieli gminy (gmina z definicji to wspólnota mieszkańców).

Paradoksalnym może być fakt, że przyjeżdżamy do Urzędu w sprawie umorzenia podatku z tytułu braku środków finansowych, a tu jeszcze nas "po kieszeni"... Oczywiście, te parkometry i te miejsca parkingowe to dochody dla gminy, ale czy trzeba tak bezczelnie i pazernie? Jak mieli sie poczuć goście wczorajszego spotkania w Urzędzie, którzy chcąc, nie chcąc zasilali nasz budżet (na zdjęciu obok). Wyobraźmy sobie sytuację, że zapraszają nas na przyjęcie, ale kazali wziąć ze sobą drobne na WC, parking i automat do kawy... To nie jest chyba polska gościnność?

A tak na zakończenie to jeszcze jedna uwaga. Dlaczego znowu są równi i równiejsi? Te tzw. koperty (zdjęcie obok) to strefy parkowania bezpłatnego zapewne? kto z nich korzysta wiemy także. Czy to tak miało być...?
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    społecznik - niezalogowany 2005-05-20 07:43:50

    Poprostu Kartuzy .....your welcome

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Lwica - niezalogowany 2005-05-19 12:21:52

    Taa, wszedzie maja te parkometry, dzis to nawet pod CHK straz miejska miala chwilowy zryw i sprawdzala kto uzywa parkometru,a kto nie. Jeden "petent" to nawet poczul sie zbulwersowany.. bo mu automat nie chcial reszty wydac z 2 zł. które wrzucił, a na automacie brak stosownej adnotacji gdzie zglaszac reklamacje... heh - komicznie to wyglądało.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    społecznik - niezalogowany 2005-05-17 21:20:41

    No to mamy wielkie boom, super tyle tylko że tak huk da, ludzie straca zaufanie do tych odpowiedzialnych za bajzel... ale on nie zniknie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości