Reklama

Konieczne procedury, czy zła wola urzędników ?

15/09/2009 14:31
Pod koniec zeszłego roku zakończył się konflikt Andrzeja Drywy z Wydziałem Rolnictwa i Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego w Kartuzach, które mimo decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego, nie chciało wydać mu decyzji o warunkach zabudowy. Sprawa została rozstrzygnięta na korzyść przedsiębiorcy. Twierdzi on jednak, że urząd nie uczy się na błędach i nadal utrudnia rozpoczęcie inwestycji.

Jak już pisaliśmy w grudniu 2008, sprawa pomiędzy Andrzejem Drywą a pracownikami kartuskiego starostwa została przez Komisję Rewizyjną rozstrzygnięta na korzyść tego pierwszego. Wprawdzie nie dopatrzono się w działaniu urzędników złej woli, ale negatywne decyzje Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego w Kartuzach w kwestii wydania przedsiębiorcy warunków zabudowy i zezwolenia na budowę siedliska rolniczego wystarczyły, jako powód do udzielenia im nagany oraz pouczenia.

- Mimo że doszło wtedy do porozumienia, a pracownicy starostwa mieli zostać dodatkowo przeszkoleni, nic się nie zmieniło - mówi dziś Andrzej Drywa. - Najpierw wójt sulęczyńskiej gminy uznaje, że zmiany w projekcie zabudowy wymagają nowego zezwolenia, a potem wydział rolnictwa i ochrony środowiska opóźnia jego wydanie, powołując się na te same zapisy, które poprzednio zakwestionowało SKO. - Mimo że miałem w ręku decyzję Kolegium, znowu musiałem czekać na decyzję, a także odpowiadać na szereg pytań nie mających nic wspólnego z planami budowy - dodaje przedsiębiorca.

- Pan Drywa nie zwrócił uwagi na to, że od pytań, które musiałam mu zadać, zależało to, w jaki sposób będzie ta działka klasyfikowana - odpowiada na zarzuty Alicja Mazur, dyrektor Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego w Kartuzach. - Z perspektywy prawa, to czy dla klientów przeznaczy pięć czy sześć pokoi w planowanym ośrodku, ma bardzo duże znaczenie. Od tego zależy, czy będzie to działalność agroturystyczna, czy gospodarcza. Gdybyśmy otrzymali tę informację wraz z podaniem o warunki zabudowy, wydanie ich było by znacznie szybsze.

- Natomiast powoływanie się na starą decyzję SKO nie ma żadnego wpływu na tą sprawę - kontynuuje Alicja Mazur. - Nowy projekt zabudowy oznacza całkowicie nowe postępowanie. Żeby móc wydać zezwolenie panu Drywie, musieliśmy dopełnić pewnych procedur. Poza tym podanie złożone zostało pod koniec sierpnia, a warunki wydane zostały w drugim tygodniu września, trudno tu mówić o przesadnym przeciąganiu sprawy.

Przedsiębiorca z Sierakowic uważa jednak inaczej i planuje sprawę nagłośnić, zarówno w prasie, jak i w internecie. Dąży też do wyciągnięcia konsekwencji prawnych wobec opieszałych, według niego, urzędników.

ŁŁ
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jemJOzKASZEB - niezalogowany 2009-09-15 16:05:34

    Wprawdzie nie dopatrzono się w działaniu urzędników złej woli, ale negatywne decyzje Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego w Kartuzach w kwestii wydania przedsiębiorcy warunków zabudowy i zezwolenia na budowę siedliska rolniczego wystarczyły, jako powód do udzielenia im nagany oraz pouczenia. :lol::lol: OJ NAIWNY , NAIWNY :lol::lol::lol: zADARŁ Z URZĘDNIKAMI , MYŚLI ŻE TERAZ będzie już pan petent :lol::lol::lol: i co sie okazuje ? że teraz kolej urzędasów - w myśl zasady : TERAZ K... MY !!! :lol::lol::lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości