Reklama

Kontrolują, czym mieszkańcy palą w piecach

Sezon grzewczy w pełni, a co za tym idzie, niektórzy do swoich pieców wrzucają co popadnie, nie przejmując się stanem środowiska. Tym samym zmuszają innych do wdychania zanieczyszczonego, niebezpiecznego dla zdrowia, powietrza. Dlatego też zarówno strażnicy miejscy, jak i urzędnicy prowadzą kontrole tego, czym mieszkańcy palą w piecach.

Palenie w domowych piecach śmieci powoduje powstawanie dymu, który oprócz tego, że wydziela nieprzyjemny zapach, zanieczyszcza atmosferę związkami metali ciężkich. Są one zawarte w powstającym w procesie spalania pyle. Skażone powietrze szkodzi zdrowiu i zatruwa środowisko naturalne.

Dlatego też urzędnicy podejmują walkę z osobami, którzy do pieca wrzucają odpady. W gminie Chmielno w tym sezonie przeprowadzono trzy kontrole, które zakończyły się pobraniem próbki popiołu. Teraz będą one poddana analizie i szczegółowemu badaniu. Jeśli potwierdzą one, że w piecu spalano śmieci bądź tworzywa sztuczne, na właścicieli posesji zostanie nałożona kara.

Jak informują urzędnicy chmieleńskiego samorządu, spalanie śmieci dla jednego z mieszkańców gminy Chmielno w ubiegłorocznym sezonie grzewczym zakończyło się skierowaniem do sądu wniosku o ukaranie i orzeczeniem wobec niego kary grzywny.

Kontrole systematycznie przeprowadzane są także przez urzędników gminy Żukowo. Interweniują także w przypadku zgłoszeń mieszkańców. Do tej pory w żadnym przypadku nie potwierdzono jednak spalania śmieci w domowych piecach. Podobnie sytuacja przedstawia się w gminach Sierakowice, Przodkowo i Somonino. Choć urzędnicy odnotowali kilka interwencji, nie potwierdziły one żadnych nieprawidłowości. W gminie Sulęczyno do urzędu wpłynęło jedno zgłoszenie, które przekazano policji. W gminie Stężyca, w przypadku podejrzeń, że sąsiad spala śmieci, należy natomiast liczyć na policję, gdyż urząd nie zajmuje się tego typu kontrolami.

W gminie Kartuzy kontrole prowadzą strażnicy miejscy. W ubiegłym sezonie przeprowadzili oni dziewięć kontroli, w tym 22. W jednym przypadku nałożono mandat karny.

Nie zawsze jednak wydobywający się z kominów kłębiący się, czarny dym jest spowodowany spalaniem śmieci, ale złym systemem pieca i odprowadzania spalin bądź też samą jakością opału.

- W 99 proc. skontrolowanych przez nas przypadkach, przyczyną wydobywającego się z komina czarnego dymu, jest słabej jakości opał - mokre drzewo, zasiarczony, najtańszy węgiel. W wielu przypadkach przyczyną może być też nieumiejętne palenie - zaznacza szef Straży Miejskiej w Kartuzach, Krzysztof Pawłowski.

Jak dodaje, mieszkańcy powinni zwracać większą uwagę na jakość opału, żeby był on wyższej jakości. To czym palimy, wpływa bowiem też na nasze bezpieczeństwo. Jeśli będziemy palić opałem wyższej jakości i kaloryczności, to po pierwsze będziemy mieli cieplej, a po drugie uchronimy przed szybszym zużyciem nasz piec, czy unikniemy zapalenia sadzy w kominie.

Co zrobić, gdy mamy uzasadnione podejrzenia, że nasz sąsiad wrzuca do pieca odpady?

Mieszkańcy gminy Kartuzy powinni zaalarmować straż miejską. Do godziny 16. mogą to uczynić dzwoniąc pod numer alarmowy 986 bądź (58) 680-09-86, natomiast w godzinach od 16 do 21 strażnicy są dostępni pod numerem 507-022-632 lub 506-083-464. Mieszkańcy pozostałych gmin w godzinach pracy urzędu powinni skontaktować się z urzędnikami wydziału ochrony środowiska lub powiadomić policję.

Przypominamy, że za palenie śmieci grożą sankcje. Osoby, które do pieca wrzucają odpady mogą zostać ukarane mandatem w wysokości do 500 zł. W przypadku nieprzyjęcia mandatu sprawa kierowana jest do sądu, który może nałożyć karę grzywny już do 5.000 zł.

Warto też pamiętać, że palenie wilgotnymi odpadami może powodować osadzanie się mokrej sadzy w kominie, co może wywołać pożar, a stąd już tylko krok do tragedii.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2017-03-02 18:47:25

    W Somoninie wystarczy zobaczyć czym opalany jest budynek, w którym ma siedzibę Policja, a w Żukowie okolice LIDLA. Ochrona środowiska w tych gminach jest co najmniej iluzoryczna.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stefan - niezalogowany 2017-03-02 18:21:09

    @kartuzy.info: Wniosek się sam nasuwa.....tylko ta ochrona środowiska jest fikcyjna chyba. Gdyby wszystkim którzy ponieśli koszty inwestując w ogrzewanie gazowe przyznali na sezon grzewczy jakąś uczciwą kwotę z ochrony środowiska za ogrzewanie gazem to po roku czasu powietrze byłoby czyściejsze...... Tylko że u nas tylko się mówi i straszy..... jednocześnie nic lub mało robiąc. Co z tego że węgiel będzie lepszej jakości skoro przewody kominowe są w większości domów stare i popękane .... powodując zagrożenie zatrucia tlenkiem węgla.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    MatiHon - niezalogowany 2017-03-02 13:49:57

    Kontrole powinny zacząć się od mafii węglowej. Dlaczego węgiel sprzedawany po nierentownej cenie z kopalni kosztuje 250zł (dopłacamy z budżetu państwa czyli z naszej kieszeni 18-30zł/tona), a na składzie ta sama tona kosztuje 800zł? Jakby węgiel sprzedawali po 300zł(rentownej ceny) to nikt by nawet nie pomyślał żeby śmieciami palić..po pierwsze zwiększyłby się zbyt(węgiel nie zalegałby na hałdzie kilka lat), zwiększyło by się zatrudnienie w kopalniach i była by $ na 13 i 14 pensje a nie wszystko dotowane z budżetu..po drugie zwykły Kowalski cieszyłby się...patriota pali Polskim węglem..

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości