Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
tak wszyscy zachwalaja nasze piękne Kaszuby, ale ja się nieraz czuję jakbym żył na śmietnisku, mieszkam przy jednej z ulic wylotowych, i tygodniowo zbieram spory łup różnego rodzaju śmieci pozostawionych zarowno prez jadacych kierowcow i wyrzucających je przez okno swoich aut,jak również spacerowiczów, którzy postanowili sie dotlenic i "kopnąć" sobie przy okazji w płuca przy pomocy nikotyny, a potem miętówke possać a opakowania(ich roznorodnosc zaskoczyla by nie jednego) lądują na ziemi. <br /> Drażni mnie to trochę bo wszyscy narzekają,ze tu brudno,ale nikt nie widzi swojej winy.Nikt nie pomyśli żeby zacząc od siebie. Dodano przez Lew <> w 2005-13-01 17:52 z [217.96.147.144]
Tak, tak - na domu baranek i klinkiery przy domu bruczki, skalniaki, iglaki - a śmiecie po remoncie, żużel z pieca ,inne barachło za burtę, do lasu lub do jeziora - oto przykłady z okolic ul Chmieleńskiej i jeziora Mielonko w Kartuzach i nie tylko. Zgroza!!!! Urząd Gminy nie reaguje,a ulubionym zajęciem straży miejskiej zakładanie blokad na koła. W powiecie jest ponad 6000 bezrobotnych, może dać im trochę zarobić? Dodano przez Don Kichot(e) <> w 2005-12-01 14:23 z [83.25.245.104]
Piękne tereny, na których mieszkamy są naszym wspólnym bogactwem. Nie jeden mieszkaniec naszego kraju chciałby żyć na kaszubach. My natomiast nie potrafimy tego docenić i zadbać o otaczający nas krajobraz. To nie strażnicy powinni dbać o pożadek w naszych lasach, tylko my sami. Tylko wspólny wysiłek może uchronić nasze środowisko. Przecież ta garstka ludzi nie jest w stanie tego dokonać sama... Moim zdaniem należy stworzyć program, który spowoduje że społeczeństwo zaangażuje się w ochronę środowiska. Jeżeli ta sprawa zostanie pozostawiona, to za kilka lat przy ekspansji ludności z wilekich miast, zamiast pięknych okolic będziemy mieli wielkie wysypiska... Dodano przez Gal <> w 2005-12-01 09:45 z [80.53.23.54]
tak wszyscy zachwalaja nasze piękne Kaszuby, ale ja się nieraz czuję jakbym żył na śmietnisku, mieszkam przy jednej z ulic wylotowych, i tygodniowo zbieram spory łup różnego rodzaju śmieci pozostawionych zarowno prez jadacych kierowcow i wyrzucających je przez okno swoich aut,jak również spacerowiczów, którzy postanowili sie dotlenic i "kopnąć" sobie przy okazji w płuca przy pomocy nikotyny, a potem miętówke possać a opakowania(ich roznorodnosc zaskoczyla by nie jednego) lądują na ziemi. <br /> Drażni mnie to trochę bo wszyscy narzekają,ze tu brudno,ale nikt nie widzi swojej winy.Nikt nie pomyśli żeby zacząc od siebie. Dodano przez Lew <> w 2005-13-01 17:52 z [217.96.147.144]
Tak, tak - na domu baranek i klinkiery przy domu bruczki, skalniaki, iglaki - a śmiecie po remoncie, żużel z pieca ,inne barachło za burtę, do lasu lub do jeziora - oto przykłady z okolic ul Chmieleńskiej i jeziora Mielonko w Kartuzach i nie tylko. Zgroza!!!! Urząd Gminy nie reaguje,a ulubionym zajęciem straży miejskiej zakładanie blokad na koła. W powiecie jest ponad 6000 bezrobotnych, może dać im trochę zarobić? Dodano przez Don Kichot(e) <> w 2005-12-01 14:23 z [83.25.245.104]
Piękne tereny, na których mieszkamy są naszym wspólnym bogactwem. Nie jeden mieszkaniec naszego kraju chciałby żyć na kaszubach. My natomiast nie potrafimy tego docenić i zadbać o otaczający nas krajobraz. To nie strażnicy powinni dbać o pożadek w naszych lasach, tylko my sami. Tylko wspólny wysiłek może uchronić nasze środowisko. Przecież ta garstka ludzi nie jest w stanie tego dokonać sama... Moim zdaniem należy stworzyć program, który spowoduje że społeczeństwo zaangażuje się w ochronę środowiska. Jeżeli ta sprawa zostanie pozostawiona, to za kilka lat przy ekspansji ludności z wilekich miast, zamiast pięknych okolic będziemy mieli wielkie wysypiska... Dodano przez Gal <> w 2005-12-01 09:45 z [80.53.23.54]