Nie ma ani medalu, ani nawet wysokiej lokaty Edwarda Barsegiana w Mistrzostwach Europy w zapasach. Typowany na jednego z faworytów do walki o podium "Edo" pożegnał się z turniejem już po pierwszej swojej walce, w której uległ gładko Turkowi Rahmanowi Bilici. Ostatecznie kartuzianin sklasyfikowany został na fatalnym, 21 miejscu w kat. 59 kg.
Klapą zakończyła się wyprawa kartuskiego zapaśnika do Finlandii po drugi w jego karierze medal Mistrzostw Europy. Emocje zakończyły się właściwie już po pierwszej walce, w której "Edo" nie poradził sobie z Rahmanem Bilici.
Reprezentant Turcji największe sukcesy osiągał w wieku juniorskim, kiedy stawał na najwyższym stopniu podium zarówno Mistrzostw Świata, jak i Mistrzostw Europy. Jako senior znacznie jednak obniżył "loty", o czym świadczyć może choćby dopiero 17 miejsce na Igrzyskach Olimpijskich czy 14 lokata w ostatnich Mistrzostwach Europy.
W sobotnim pojedynku Barsegian przegrał jednak z kretesem 0:3 (0:6), grzebiąc właściwie szanse na dobry wynik w czempionacie. Jedyną nadzieję stanowił sam Bilici i jego kolejne dobre walki. W przypadku dojścia do finału Edward uzyskałby prawa kontynuowania zawodów w repasażach i walki o brąz. Turek przegrał jednak w półfinale z Victorem Ciobanu z Mołdawii.
Barsegian zanotował tym samym jeden z gorszych występów w swoich dotychczasowych startach na imprezie tej rangi i wraca do domu jako 21 zapaśnik Europy w kategorii 59 kg. Teraz pozostaje mu się jedynie pozbierać, wrócić do treningów i spróbować sił na wrześniowych Mistrzostwach Świata w Uzbekistanie.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Gratulacje ! Przynajmniej od dna łatwo się będzie później odbić, hihihi