Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak a jak spadnie bd. scena jak z horroru ;)
Prawdziwe niebezpieczeństwo ! http://img11.imageshack.us/i/a012n.jpg/ http://img710.imageshack.us/i/a011g.jpg/ i jeszcze jedna fotka http://img682.imageshack.us/i/a010n.jpg/ Chociaż sceneria jest bajeczna
Inspektorzy nadzoru i władze sobie ciągle apelują, a sople sobie wiszą dalej i uśmiechają się złowróżbnie do przechodniów. Bo jak któryś pieszy będzie miał pecha, a sopel będzie dość celny, to jest śmierć na miejscu (oczywiście pieszego, a nie sopla). Podobnie z nieodśnieżonymi chodnikami, jezdniami i przejściami dla pieszych. Jeśli będzie wypadek z winy gminy (nieutrzymanie drogi miejskiej w należytym stanie) lub analogicznie powiatu (jeśli droga powiatowa), to winę przypisze się i tak kierowcy (formułka o niedostosowaniu prędkości do warunków). Droga publiczna to nie jest zamknięte na kłódkę podwórko na którym mogę sobie trzymać nawet tygrysa na sznurku, droga publiczna to jest teren otwarty, publiczny, której administrator ma obowiązek zadbać o to, by była bezpieczna. Ponieważ istnieje ogólny obowiązek administratora każdego miejsca ogólnodostępnego, aby utrzymywać je w stanie niezagrażającym niczyjemu bezpieczeństwu. Ponoć żyjemy w państwie prawa. Tak. Ale CZYJEGO prawa? pozdrawiamy www.kaszebskorewolucejo.pl
Ok, na prawdę warto odśnieżać dachy ale co z pozostałymi sprawami > Odśnieżenie Kartuz jest fizycznie nie wykonalne (takie mamy służby) ale przydało by się uświadomić włodażom naszego miasta że istnieją nie tylko ulice ale i chodniki które wyglądają tragicznie ponieważ przejad każdego pługu ulicą coraz bardziej je zwęża,ale i to można by wytrzymać .Najgorszą sprawą jest moim zdanie brak normalnego przejścia przez ulicę wszystkie przejścia zasypane przez śnieg strasznie się zawęziły w niektórych miejscach pozostawiająć przerwy na szerokość stopy co staje się co najmniej niebezpieczne.Może by zobowiązać odpowiednie służby do poszeżenia tych przejść dla pieszych.Przecież wystarczy aby przejeżdzający pług wjechał w takie przejśćie z boku i lekkko cofnoł a to już znacznie je powiększy.Ludzie zróbcie coś z tym bo to już staje się męczące zwłaszcza dla rodziców z małymi dziećmi czego świadkiem sam byłem już kilkukrotnie.
Tak a jak spadnie bd. scena jak z horroru ;)
Prawdziwe niebezpieczeństwo ! http://img11.imageshack.us/i/a012n.jpg/ http://img710.imageshack.us/i/a011g.jpg/ i jeszcze jedna fotka http://img682.imageshack.us/i/a010n.jpg/ Chociaż sceneria jest bajeczna
Inspektorzy nadzoru i władze sobie ciągle apelują, a sople sobie wiszą dalej i uśmiechają się złowróżbnie do przechodniów. Bo jak któryś pieszy będzie miał pecha, a sopel będzie dość celny, to jest śmierć na miejscu (oczywiście pieszego, a nie sopla). Podobnie z nieodśnieżonymi chodnikami, jezdniami i przejściami dla pieszych. Jeśli będzie wypadek z winy gminy (nieutrzymanie drogi miejskiej w należytym stanie) lub analogicznie powiatu (jeśli droga powiatowa), to winę przypisze się i tak kierowcy (formułka o niedostosowaniu prędkości do warunków). Droga publiczna to nie jest zamknięte na kłódkę podwórko na którym mogę sobie trzymać nawet tygrysa na sznurku, droga publiczna to jest teren otwarty, publiczny, której administrator ma obowiązek zadbać o to, by była bezpieczna. Ponieważ istnieje ogólny obowiązek administratora każdego miejsca ogólnodostępnego, aby utrzymywać je w stanie niezagrażającym niczyjemu bezpieczeństwu. Ponoć żyjemy w państwie prawa. Tak. Ale CZYJEGO prawa? pozdrawiamy www.kaszebskorewolucejo.pl