W weekend kolejna już odsłona rywalizacji w lokalnych ligach halowych. Wiele działo się tymczasem także w ostatniej kolejce, głównie za sprawą sensacyjnych porażek liderów w III lidze futsalu oraz lidze sierakowickiej.
III LIGA FUTSALU
Po przeszło miesięcznej przerwie rozgrywki ligowe wznowił nasz jedynak w lidze futsalu, a mianowicie Leo Lniska. Zespół z gminy Przodkowo po pierwszych trzech seriach spotkań zajmował pozycję lidera tabeli. Rozbrat z piłką nie przysłużył się jednak zawodnikom tej drużyny, jako że w minioną niedzielę ulegli oni na wyjeździe wiceliderowi - Vamosowi Gdańsk 4:2.
Mecz od pierwszych minut był bardzo wyrównany, a mający w pamięci lanie 8:1 z pierwszej rundy gospodarze grali niezwykle uważnie. W 14 minucie natomiast z zimną krwią wykorzystali błąd ustawienia w ekipie Leo i wyszli na prowadzenie. Przyjezdni zmobilizowali się I ruszyli do odrabiania strat, ale przed przerwą ich wysiłki na niewiele się zdały.
Po zmianie stron wykazali się już jednak zdecydowanie większą skutecznością i w 24 minucie za sprawą Krystiana Kamińskiego był już remis. Niestety zamiast pójść za ciosem kopacze z Lnisk znów oddali inicjatywę Vamosowi i zaledwie pięć minut później znów przegrywali. Na domiar złego po upływie kolejnych dwóch minut strata ta wzrosła do dwóch trafień.
Co prawda w 32 minucie Marcinowi Damps udało się zdobyć kontaktową bramkę, a kilka chwil później goście zaserwowali całą kanonadę strzałów w słupki, ale gdański bramkarz nie pozwolił się pokonać po raz trzeci. Efektu nie przyniosło nawet wycofanie bramkarza na ostatnie kilkadziesiąt sekund meczu. Zamiast wyrównania sukces przypieczętowali czwartym trafieniem piłkarze Vamosu.
Leo przegrało po raz pierwszy w sezonie, ale mimo to zachowało fotel lidera. Przewaga nad gdańszczanami zmalała jednak po tej potyczce z pięciu do zaledwie dwóch punktów.
Wydarzeniem kolejki była tu niewątpliwie zaskakująca porażka dotychczasowego lidera - Formella Elewacje Staniszewo, z którym wyjątkowo gładko 4:0 poradził sobie zespół Jarki Sierakowice. Potkniecie to wykorzystały zarówno Murkaz Paczewo, jak i Bank Spółdzielczy Sierakowice. Oba teamy wygrały swoje mecze i wyprzedziły dotychczasowego lidera w klasyfikacji łącznej. Po raz pierwszy smaku zwycięstwa zaznali natomiast zawodnicy Dossche, którzy w niezwykle dramatycznym meczu okazali się lepsi od Rulisu Staniszewo.
Murkaz Paczewo - Nikoś-Mal Sierakowice 3:2
P. Górniewicz, I. Rymarczyk, R. Siarnecki - K. Gilmajster, P. Kowalczyk
Bank Spółdzielczy Sierakowice - Gawith Team 6:1
A. Formela, M. Jóskowski, K. Stefański 2, K. Sychta, J. Warmowski - D. Malinowski
Jarki Sierakowice - Formella Elewacje Staniszewo 4:0
M. Gilmajster, P. Król, M. Senwicki
Eko-Dom Łebunia - Kamieniarstwo Puzdrowo 7:6
A. Kurzydło 5, M. Maszota, R. Ruła - A. Klejna 2, R. Knut 3, K. Kostuch
Dossche - Rulis Staniszewo 6:5
P. Biernat 3, W. Grzenkowicz 2, M. Rompa - D. Bladowski, K. Setny, D. Szutenberg, G. Szutenberg 2
W Żukowskiej Lidze Futsalu lider już nie zawiódł i jak na głównego pretendenta do końcowego triumfu przystało, AR Energy Banino zanotowało kolejne zwycięstwo. Przyznać jednak trzeba, że wygrana 4:3 nad Ambutem Żukowo nie przyszła im łatwo. Komplet punktów do swoich dotychczasowych dorobków dorzucił też GKS Żukowo (nowy wicelider) oraz ekipa Borkowo 1912, która wskoczyła tym samym na najniższy stopień podium aktualnej klasyfikacji. Przewaga Banina nad resztą stawki po sześciu spotkaniach sięga jednak już ośmiu punktów i losy rywalizacji w Superlidze zdają się być już przesądzone.
W Stężycy na czele nadal Nasz Dach, któremu Gromik Gowidlino postawił nadspodziewanie ciężkie warunki i przegrał nieznacznie 4:6. Dystansu do lidera nie traci też cały czas Champion Zgorzałe, który w podobnych okolicznościach pokonał inny zespół dolnej części tabeli - Gladiatora Potuły 5:3. Trzeci z kandydatów do mistrzostwa - Hirsz/Wedam traci do lidera dwa, a wicelidera zaledwie jeden punkt. W miniony weekend był jednak najskuteczniejszy, nie dając najmniejszych szans ekipie Borucina. Wygrana 6:1 ani przez chwilę nie była zagrożona. Na drugim krańcu tabeli niezmiennie Mały Team Kościerzyna, który tym razem zebrał cięgi od Usług Ogrodniczych Eden aż 17:1!
Gwardia Goldex Kiełpino - Wicher Czaple 5:2
Ł. Kruszyński 3, M. Konkol, K. Dymak - R. Bielawa, K. Płachecki
Żwir-Best Stężycka Huta - Rekowski Stężyca 3:2
M. Woźniak 2, M. Zarach - R. Kabała 2
Usługi Ogrodnicze Eden Borowiec - Mały Team Kościerzyna 17:1
A. Pobłocki 6, D. Kropidłowski 4, A. Zaworski 2, A. Szuta 2, M. Szuta, R. Ziegert - G. Zienkiewicz
Nasz Dach/Zielke Stężyca - Gromik Gowidlino 6:4
D. Synak 2, K. Cichosz 2, D. Hinca, D. Ziegert - R. Gliszczyński 3, S. Hinca
Champion Zgorzałe - Gladiator Potuły 5:3
K. Puzdrowski 4, A. Piechowski - I. Blok 2, M. Butowski
Hirsz/Wedam Stężyca - Borucino 6:1
R. Synak 2, R. Czerwiński 2, M. Hinc, M. Gruchała - B. Stencel
Komentarze