W pierwszy tegoroczny weekend wznowione zostały rozgrywki halowe w powiecie kartuskim. O ile w Kartuzach obeszło się bez sensacji, o tyle w rozgrywkach toczonych w Żukowie i Chmielnie niespodzianek było już całkiem sporo. Dzięki temu druga część halowego sezonu zapowiada się jeszcze ciekawiej.
ŻUKOWO
W Żukowskiej Lidze Futsalu po pięciu kolejkach na prowadzenie wysunęły się dwie ekipy: Meritum-Bedeker Gdańsk oraz Drink Team Kolbudy, które mają już odpowiednio 6 i 4 punkty przewagi nad trzecim w tabeli Absolventem. Potyczka tych ostatnich z trójmiejskim jedynakiem miała być ozdobą minionego weekendu. Spotkanie zawiodło, bo z parkietu wiało niemal przez cały czas nudą, a o losach meczu rozstrzygnęło trafienie Bujalskiego dla Meritum na 2:1 w samej końcówce.
Grad bramek i zacięty bój obejrzeć można jednak było przy okazji potyczki dwóch najsłabszych teamów w lidze: UKS Skrzeszewo i Dżamba Żukowo. Zdecydowanie lepiej zaczęli ci pierwsi i po golach Rafała Formeli na samym początku objęli prowadzenie 2:0. Żukowianie zabrali się do odrabiania strat dopiero pod koniec pierwszej połowy, gdy zanotowali trafienie kontaktowe. Po zmianie stron dorzucili kolejne trzy gole i ostatecznie zwyciężyli 4:3, zdobywając tym samym pierwsze punkty w sezonie. W pozostałych spotkaniach wygrywali faworyci: Drink Team ograł Sulmin, a Z.B.Z. Formela uporał się z Vigo Tuchom.
W Lidze Gminnej kibice wiele oczekiwali po spotkaniu przewodzącemu stawce Banina z Żukowem. Ci pierwsi przystępowali do gry jako zespół niepokonany, ze średnią przeszło 10 goli na mecz! Tym razem skuteczność mieli nieco gorszą, ale wystarczającą by odnieść czwarte zwycięstwo. Dwie bramki zdobył w tym spotkaniu Łukasz Dempc, który z 19 trafieniami jest zdecydowanie najlepszym strzelcem rozgrywek.
Na uwagę zasługuje również mecz dwóch ekip dołu tabeli: Łapina i Tuchomia, który zakończył się remisem 6:6. Oba zespoły imponowały tempem rozgrywania swoich akcji i trudno było wytypować faworyta do zwycięstwa, szczególnie w pierwszej połowie. Drugą nieco lepiej rozpoczęli gracze z Łapina, którzy na 7 minut przed końcową syreną prowadzili jeszcze 6:3. Finisz należał już jednak do ambitnie walczącego Tuchomia, a gola na wagę punktu w samej końcówce zdobył Mateusz Kurkowski.
Walki nie można też odmówić bohaterom spotkań Leźna z Przyjaźnią (2:3), Glincza z Tuchomiem II (5:3) oraz – choć wynik wskazuje na coś zgoła odmiennego – derbom Żukowa.
19 goli – Łukasz Dempc (Banino)
9 goli – Krzysztof Bazichowski (Leźno), Daniel Fularczyk (Tuchom II), Robert Jakubek (Żukowo III)
8 goli – Jan Przybyszewski (Banino), Ireneusz Skrzyński (Tuchom), Rafał Herka (Tuchom II), Sylwester Skrzyński (Żukowo III)
7 goli – Wojciech Kąkol (Żukowo), Robert Potrykus (Małkowo)
CHMIELNO
Pierwsza noworoczna kolejka ligi halowej w Chmielnie przybrała dość niespodziewany obrót. Już w pierwszym meczu doszło do niemałej sensacji, kiedy to okupujący ostatnie miejsce w tabeli zespół Brillowscy Optyk pokonał Krzewi Róg 5:2, spychając tym samym czołową ekipę poprzedniej edycji na samo dno stawki. Sporym zaskoczeniem był też wybitnie jednostronny charakter pojedynku dwóch pretendentów do wygrania całej ligi – Stolemu z Elektrykiem. Ci pierwsi nie pozostawili rywalom najmniejszych złudzeń gromiąc ich aż 11:0! Ostatni mecz elity zakończył się podziałem punktów pomiędzy Klejną Dachy, a Chmielnem.
W II lidze także byliśmy świadkami sporych niespodzianek. Drugiej porażki z rzędu doznała Kwiaciarnia Zaremba, prawdziwa rewelacja początku rozgrywek. Tym razem kartuzianie polegli z przeciętnym Przewozem 5:6. Zawidoła zresztą cała czołowa „trójka”. Przewodzący stawce Marcpol przegrał równie niespodziewanie z UKS Remus Miechucino 1:3, zaś Gladiator Potuły zremisował 2:2 z For Car Prokowo. Nowym liderem został Francopol, który bez najmniejszych problemów poradził sobie z Zielonymi Kożyczkowo 11:1.
Choć dwie czołowe ekipy I ligi od początku sezonu idą łeb w łeb i żadnej z nich nie przydarzyła się ani jedna wpadka, po raz kolejny mieliśmy zmianę na fotelu lidera. Po raz kolejny zadecydowała o tym różnica bramek. Przewodząca stawce Maniara pokonała Sagę Gdynia 3:1, natomiast wicelider z Lnisk rozgromił Enterech Przodkowo aż 9:1. Tym samym to Leo wskoczyło teraz na sam czub tabeli. W pozostałych meczach czwartej kolejki wysokie zwycięstwo nad ostatnim Wodomexem odniósł Norwood, zaś w pojedynku dwóch ekip dolnej części tabeli Drago okazało się lepsze od Pogórza Gdynia.
8 goli – Maciej Osłowski (Enterech)
6 goli – Adam Mandani (Maniara)
5 goli – Marcin Dempc (Leo), Michał Buraczewski (Leo), Adam Szelka (Norwood), Tomasz Stępień (Pogórze)
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze