W piątek o godzinie 4.30 nad ranem strażacy otrzymali zgłoszenie o płonącym garażu, w którym znajdował się samochód dostawczy. Po przybyciu na miejsce okazało się, że płonie budynek gospodarczy wraz ze znajdującymi się wewnątrz maszynami i samochodami. Działania strażaków trwały ponad pięć godzin. Wskutek podtrucia dymem poszkodowany został ojciec właściciela. Straty są ogromne.
Zgłoszenie o pożarze dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Kartuzach otrzymał w piątek około godziny 4.30. Ze zgłoszenia wynikało, że płonie garaż, w którym znajduje się samochód. Po przybyciu na miejsce pierwszych zastępów okazało się, że ogniem objęty jest budynek gospodarczy wraz z garażami, w których znajdowały się samochody i maszyny rolnicze.
Straty wstępnie oszacowano na około pół miliona złotych.
Wskutek podtrucia dymem poszkodowany został ojciec właściciela. Trafił pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego.
W działaniach uczestniczyło pięć zastępów straży pożarnej z JRG Kartuzy, OSP Kamienica Królewska, OSP Sierakowice i OSP Gowidlino. Akcja trwała ponad pięć godzin.
fot. Ochotnicza Straż Pożarna w Sierakowicach
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ma ubezpieczenie pewnie, więc nie ma problemu, prawda.
Pewnie nie ma więc nie ma problemu dla firmy ubezpieczeniowej. Sierakowice pomagały bandytom na granicy polsko białoruskiej którzy częstowali naszych żołnierzy kamieniami to może i temu biednemu chłopu też pomogą.
Skąd są ci dwaj? Kim oni są. Ich wypocin nie da się czytać. Są wszędzie. Przez nich nie chce się zabierac głosu, bo ze świrniętymi nie da się dyskutować.
Jacy dwaj? Przecież to jeden i ten sam pustostan xD nikt z nim nie chce gadać dlatego pisze sam ze sobą pod różnymi nickami ;)
Takich gópków jak my dwaj nie ma trzech na cały kraj. Trójca przenajświętsza . Amen.
Ma ubezpieczenie pewnie, więc nie ma problemu, prawda.
Pewnie nie ma więc nie ma problemu dla firmy ubezpieczeniowej. Sierakowice pomagały bandytom na granicy polsko białoruskiej którzy częstowali naszych żołnierzy kamieniami to może i temu biednemu chłopu też pomogą.
Skąd są ci dwaj? Kim oni są. Ich wypocin nie da się czytać. Są wszędzie. Przez nich nie chce się zabierac głosu, bo ze świrniętymi nie da się dyskutować.