Reklama

M. Treder: „Czas zacząć słuchać a nie walczyć”. A. Socha: „To lincz medialny”. Szef rady strofuje burmistrza i radnego Sochę

Kolejna sesja Rady Miejskiej w Kartuzach i kolejna burza. Po ostatniej krytyce przewodniczącego Mariusza Tredera przez radnego Arkadiusza Sochę, to szef rady postanowił wypunktować działalność burmistrza Kartuz i radnego Sochy. - Panie burmistrzu, może warto się zastanowić, czy jest sens dalej walczyć, a może warto zacząć słuchać, rozmawiać. Panie Arku, wytyka pan błędy tym, którzy robią coś dla tej gminy dlatego, że pan robi niewiele lub zupełnie nic - mówił Mariusz Treder. - To lincz medialny. Tak kiepskiego i tak źle prowadzącego, dzielącego radnych, wchodzącego w kompetencje innych, przewodniczącego ta rada jeszcze nie miała - usłyszał w kontrze.

W piątek odbyły się dwie sesje Rady Miejskiej w Kartuzach. Pierwsza na wniosek radnych, druga na wniosek burmistrza Kartuz. Jak wyjaśniał szef kartuskich radnych, otrzymał od burmistrza wniosek o konieczności ponownego przegłosowania niektórych uchwał. Burmistrz nie dołączył jednak do wniosku wymaganego porządku obrad. W międzyczasie wniosek o sesję złożyła grupa radnych. Przewodniczący poinformował więc o tym fakcie burmistrza, dodając, że nie ma przeszkód, by on wniósł do porządku obrad przygotowane przez siebie uchwały. Burmistrza zamiast uchwał, złożył wniosek o zwołanie sesji.

- W moim odczuciu są to tylko i wyłącznie rozgrywki polityczne nic nie wnoszące na linii burmistrz – rada, gdyż poprzez takie zachowanie burmistrza tej współpracy po prostu nie ma. Należy zastanowić się, czy są to działania mające na celu osłabienie pozycji rady i jej opinie wśród mieszkańców – mówił Mariusz Treder.

Reklama
Mariusz TrederMariusz Treder

Dodajmy, że konieczność ponownego przegłosowana uchwał pojawiła się z uwagi to, że uchwały te zostały przegłosowane tuż po ogłoszonej przez szefa radnych przerwy, na którą nie zgodzili się radni.

- Ogłosiłem przerwę, ponieważ przyszli mieszkańcy naszej gminy, chcący wypowiedzieć się w sprawach dla nich istotnych, dotyczących drastycznej zabudowy wzdłuż linii brzegowej Jeziora Klasztornego Małego. Nadmieniam, że przerwy zasądzane przez przewodniczącego były praktykowane na większości sesji zarówno kadencji tej rady, jak i poprzednich. Nigdy do tych praktyk nie było zastrzeżeń – wyjaśniał przewodniczący.

Reklama

Jak kontynuował, radni również chcieli zapoznać się z planem zagospodarowania przestrzennego dla rejonu Jeziora Klasztornego Małego, który ma ogromny wpływ zarówno na rozwój Kartuz, jak i całej gminy. W swoim wystąpieniu zwrócił też uwagę na to, że działania burmistrza osłabiają pozycję rady i przedstawiają ją w złym świetle.

- Panie burmistrzu, proszę powiedzieć, czy głównym pana celem jest osłabienie pozycji radnych i przedstawianie jej w złym świetle dlatego, że radni niezwiązani z pana ugrupowaniem, stoją po stronie mieszkańców i nie zgadzają się z pana stanowiskiem? Dlatego, że część radnych nie zgadza się na bezsensowną wyprzedaż majątku tak, jak chociażby w przypadku nieruchomości po byłym przedszkolu? Dlatego, że część radnych wciąż zadaje pytania nurtujące mieszkańców dotyczących budowy wiaduktu wzdłuż ulicy Gdańskiej, bo podczas komisji, jako gospodarz tej gminy, oświadcza pan, że nie posiada pan informacji na ten temat i nie udostępnia informacji na temat budowy wiaduktu, który wzburzy harmonijny charakter tego miasta poprzez wprowadzenie komunikacyjnego reliktu? Dlatego, że nie udało się panu ograniczyć dostępu do informacji radnym, wydając zarządzenie? Dlatego, że radni stoją za mieszkańcami tej gminy i nie zgadzają się na lokalizację fermy drobiu w Łapalicach i Prokowie oraz w otoczeniu Złotej Góry? Dlatego, że walczą o budowę sieci kanalizacyjnej w Brodnicy Górnej, aby chronić środowisko naturalne tego terenu? Dlatego, że wśród nas są radni z inicjatywą, otwarci na różne pomysły, którzy chcą działać na rzecz naszych mieszkańców? Dlatego, że interweniują na wniosek mieszkańców miasta, którzy nie zgadzają się na wprowadzenie układu komunikacyjnego? Dlatego, że część radnych nie zgadza się na zabudowanie brzegu jeziora Klasztorne Małe, popierając tym samym sporą część mieszkańców? Dlatego, że do tej pory nie udało się odwołać przewodniczących komisji rewizyjnej oraz skarg i wniosków, a więc komisji, które kontrolują wydatki pieniędzy naszych mieszkańców, pieniędzy, którymi pan zarządza i rozpatrują skargi wnoszone przez mieszkańców na działania pana jako urzędu? - pytał Mariusz Treder.

Reklama
Mariusz TrederMariusz Treder
- Proszę odpowiedzieć na jeszcze jedno pytanie: o budowę obwodnicy, inwestycję o którą mieszkańcy pytają od lat. Złożenie dwóch pism nie rozwiąże problemu. Jak widać na przestrzeni lat to za mało. Czy głównym pana celem jest osłabienie pozycji rady miejskiej i pokazywanie jej w złym świetle dlatego, że radni angażują się zbierają podpisy pod petycją w sprawie budowy obwodnicy Kartuz? Dlatego, że podejmują uchwałę, by inwestycję tę wpisać do strategii województwa pomorskiego? Panie burmistrzu, może warto się zastanowić, czy jest sens dalej walczyć, a może warto zacząć słuchać. Zacząć rozmawiać, brać pod uwagę tych 21 radnych, którzy uzyskali mandat zaufania mieszkańców, a nie próbować walczyć z osobami, które mają odmienne zdanie niż pan –  kontynuował przewodniczący.

W swoim wystąpieniu odniósł się także do wypowiedzi radnego Arkadiusza Sochy z poprzedniej sesji, kiedy to złożył on wniosek o odwołanie Mariusza Tredera z funkcji przewodniczącego.

Reklama
- Panie Arku, nie mam pretensji o pana ostatnie wystąpienie. Bardzo pana lubię. Pana soczyste wypowiedzi wypowiadane z uśmiechem na twarzy, z nutką ironii. Proszę się nie obrażać, ale muszę się do tego odnieść. Wybory odbyły się rok temu. To już historia. Wygrał je pan Gołuński. Jako kontrkandydat jego oraz Tomasza Belgraua, gratulowałem wyboru zarówno osobiście, jak i za pośrednictwem mediów. Mogę to zrobić jeszcze raz. Może warto się zastanowić, czy to pan, panie Arku, nie ma problemu z tym, że nie uzyskał pan stanowiska w radzie o które pan zabiegał i stąd to rozgoryczenie. Nie mam problemu, że mieszkańcy tak zdecydowali, ale nie oznacza to jednocześnie, że nie będę zabiegał o sprawy ważne z punktu widzenia mieszkańców, radnych czy mojego. Na każdy wniosek mieszkańców wraz z radnymi, którzy stoją po ich stronie, będą interweniował, aby rozwiązać problemy, które ich nurtują. Panie Arku, czas kampanii wyborczej się skończył, proszę się zabrać do pracy na rzecz mieszkańców, którzy pana wybrali, jak i mieszkańców całej naszej gminy – zaznaczał szef kartuskich radnych Mariusz Treder.
Mariusz TrederMariusz Treder

Kontynuując pytał radnego Sochę o to, co zrobił w tej kadencji dla mieszkańców.

Reklama
- Wydaje mi się, że wytyka pan błędy tym, którzy robią coś dla tej gminy dlatego, że pan robi niewiele lub zupełnie nic – podsumował radny Treder, przytaczając nieobecności radnego Socha podczas prac komisji.

Wystąpienie szefa radnych skomentował radny Socha.

- Po takim niesprawiedliwym linczu medialnym, bardzo trudno jest zebrać słowa. Praca na rzecz gminy jest bardzo trudną pracą. Bardzo często spotykamy się z ludźmi w taki sposób, że nikt tego nie widzi i bardzo często pomagamy innym ludziom tak, żeby nikt inny tego nie widział. Bardzo często spotykamy się z mieszkańcami naszego sołectwa i bardzo długo rozmawiamy z ludźmi, którzy mają problemy. Pana wystąpienie, w tej sytuacji, jest skandalem. Jest dobitnym przykładem na to, że nie ma pan absolutnie pojęcia o tym, jaka jest pana rola. Bardzo pana zabolało, że został złożony wniosek o pana odwołanie. To, co pan dzisiaj zrobił, potwierdza tylko to, że ten wniosek powinien być złożony i to już dużo wcześniej. Jest mi bardzo przykro, że potraktował mnie pan w ten sposób, mówiąc wcześniej, że pan mnie lubi. To jest taka swoista dwulicowość, która nie przystoi człowiekowi, który piastuje stanowisko szefa rady. Jest to bardzo przykre i zastanowię się, czy w związku z pana wypowiedzią nie podjąć kroków prawnych. Nie bez kozery wiele osób mówi, że ta rada jest cyrkiem. A ta rada jest cyrkiem, głównie dzięki panu. Jedzie pan po bandzie. To tylko potwierdza, że nie nadaje się pan na stanowisko przewodniczącego – ripostował radny Arkadiusz Socha.

Reklama
Arkadiusz SochaArkadiusz Socha

Głos zabrał też burmistrz Kartuz.

- Jestem zażenowany panie przewodniczący poziomem pana wystąpienia. Cieszę się, że te obrady są transmitowane na żywo. Wielokrotnie na komisjach nie jesteście państwo zainteresowani, bo przychodzicie już z góry podjętą decyzją. Mówi pan, że działam na szkodę. Skoro pan tak uważa, to ma pan obowiązek zgłosić to do prokuratury i nie może pan tego zaniechać. Odpowiem na pana pytania zarówno panu, jak i społeczeństwu. Ten monolog, który pan przedstawił jest bardzo źle przedstawiony, poruszający nieprawdziwe dane. Wiem, że pan stanie zawsze tam, gdzie ktoś będzie przeciwko burmistrzowi. Burmistrz reprezentuje i działa dla prawi 34 tys. mieszkańców, a nie dla wybranej grupy osób, o której państwo mówicie. Skupienie się przez pana na jednej osobie, a więc tej składającej wniosek o pana odwołanie, pokazało tylko to, że jest to wniosek słuszny i zasadny. W tej gminie działam od lat 90. i tak kiepskiego i tak źle prowadzącego, dzielącego radnych, wchodzącego w kompetencje innych, przewodniczącego ta rada jeszcze nie miała (…) Od samego początku ta rada jest przez pana tak prowadzona, że nie dała żadnej szansy innym radnym, spoza swojej koalicji. Tym wystąpieniem, chce pan zamieść pod dywan swoją nieudolność podczas ostatniej sesji. To pan złamał prawo. Mimo dwukrotnego sprzeciwu radnych, dokonał mam samowolnego ogłoszenia przerwy –  mówił burmistrz Mieczysław Grzegorz Gołuński.

Reklama
Mieczysław Grzegorz GołuńskiMieczysław Grzegorz Gołuński

- Wybory już dawno minęły. To już historia. Ta dyskusja, nic nie wnosi, a tym bardziej nie wnosi nic dobrego zarówno do rady, jak i dla gminy – komentował radny Andrzej Pryczkowski, który wniósł o zakończenie dyskusji w tym zakresie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-11-15 18:49:39

    Socha się spotyka z mieszkańcami sołectwa łapalice bardzo śmieszne on jedyny kontakt z mieszkańcami ma przed wyborami I to smsem żeby na niego głosować brawo panie Treder samą prawda

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-11-15 19:21:12

    Czy dla pana A. Sochy, tylko sołectwo Łapalice jest okręgiem wyborczym?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wyborca - niezalogowany 2019-11-15 23:10:41

    Przecież ten przewodniczący rady to cienias. Najgorszy przewodniczący, który nie może pogodzić się z swoją porażkę w wyborach na burmistrza.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości