Drużyna Markbudu Grzybno okazała się najlepszym zespołem zakończonej w miniony weekend XXV już edycji Kartuskiej Halowej Ligi Piłki Nożnej. Zespół ten triumfował zarówno w rozgrywkach Superligi, jak i wieńczącym futsalowe zmagania w kartuskiej hali - Pucharze Ligi. Tradycyjnie już bohaterowie ligi uhonorowani zostali przez organizatorów pamiątkowymi pucharami, medalami i nagrodami.
Świętujące w tym roku ćwierćwiecze istnienia halowe rozgrywki w Kartuzach zgromadziły tym razem ponad 270 piłkarzy z 17 amatorskich drużyn. W zasadniczej części rozgrywek trwających od 23 listopada z zaplanowanych 108 gier - rozegrano aż 107. Tylko w jednym przypadku mecz zakończył się walkowerem. Kibice obejrzeli w tym czasie łącznie 792 bramki, co daje średnią 7,33 gola na mecz. Sędziowie pokazali też 235 żółtych i 9 czerwonych kartek.
Najjaśniejszą postacią tej edycji rozgrywek został Przemysław Stolc z Wodomexu Bojano, który z 29 bramkami na koncie wywalczył tytuł "Króla Strzelców" Superligi, a następnie odebrał od organizatorow nagrodę MVP dla Najlepszego Zawodnika Sezonu. Tytuł bramkarza roku przypadła zaś Jarosławowi Ochalowi z Markbudu.
W I lidze MVP sezonu został Patryk Sidor (FotoPuzdrowski Kartuzy), najskuteczniejszym strzelcem - Maciej Jóskowski (Klejna Dachy Sierakowice), a najlepszym bramkarzem - Łukasz Kwidziński (Kwiaciarnia Zaremba).
W klasyfikacji kibiców najlepiej typującym wyniki spotkań KHLPN okazał się Adrian Formela, który uzyskał 87 punktów. Drugie miejsce zajęła Dominika Kuchta, która uzyskała 83 punkty a na 3 miejscu uplasował się Dariusz Kuchta, który zdobył 82 punkty.
Z okazji jubileuszu XXV edycji rozgrywek wręczono także pamiątkowe statuetki osobom, które w ostatnich latach w sposób szczególny wspierali lub przyczynili się do rozwoju kartuskich rozgrywek. I tak uhonorowano: Edmunda Kryszewskiego, Zdzisława Krause, Zdzisława Hildebrandta, Mieczysława Groth, Jarosława Załuskiego, Tomasza Lamk, Marka Lewańczyka, Sylwestra Dargę, Romana Jażdżewskiego, Witolda Bladowskiego, Kazimierza Hinc, Danutę Zaremba, Sebastiana Dowbosz i Łukasza Dampc.
Komentarze