Reklama

M.G. Gołuński: "Chodziło o to, aby pokazać mnie z opaską na oczach". Jest wyrok w sprawie staniszewskiej!

18/12/2009 18:05
Dzisiaj Sąd Rejonowy w Kartuzach ogłosił wyrok w sprawie staniszewskiej. Za winnego uznał Zbigniewa B., pozostali oskarżeni - Wojciech Jaworowski, Paweł Ćwiertnia, Bogdan Zieliński, Artur Wolski oraz Mieczysław Grzegorz Gołuński - zostali uniewinnieni.

Proces, dotyczący tak zwanej sprawy staniszewskiej, trwał ponad dwa lata. Oskarżonym prokuratura zarzucała m.in. przekroczenie uprawnień w trakcie budowy kanalizacji deszczowej przy gimnazjum w Staniszewie. O sprawie informowaliśmy na bieżąco.

Dzisiaj sędzia Aleksandra Śledzińska ogłosiła wyrok. Zgodnie z nim za winnego został uznany jedynie Zbigniew B, który nadzorował inwestycję w Staniszewie z ramienia wykonawcy (P.B. Górski). Mężczyznę skazano na pięć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Nałożono też na niego grzywnę w wysokości siedmiuset złotych oraz ma on ponieść koszty procesu. Sąd zastosował warunkowe zawieszenie kary dla niego z uwagi na jego pozytywną opinię oraz fakt, iż nie był dotąd karany.

Pozostali oskarżeni - Wojciech Jaworowski, Paweł Ćwiertnia, Bogdan Zieliński, Artur Wolski oraz Mieczysław Grzegorz Gołuński - zostali uznani za niewinnych. W ocenie sądu wykonywali oni swoje obowiązki tak jak trzeba. W związku z tym nie doszło do żadnego przekroczenia uprawnień z ich strony. Sędzia Aleksandra Śledzińska wzięła też pod uwagę skomplikowaną sytuację Mieczysława Grzegorza Gołuńskiego, który tuż po objęciu stanowiska burmistrza Kartuz, ogłosił przetarg na wykonanie kanalizacji deszczowej. Według Sądu, nie można mieć zastrzeżeń do realizacji przetargu, w którym wystartował nie tylko wykonawca kanalizacji, ale też inne firmy. Koszty obrony uniewinnionych poniesie Skarb Państwa.

Były burmistrz nie krył swojego zadowolenia z wyroku Sądu i stwierdził jednoznacznie, że sprawa miała podłoże polityczne.

- Moja rola w całej tej sprawie była znikoma, o czym mówiłem od samego początku - stwierdził po wyjściu z sali rozpraw Mieczysław Grzegorz Gołuński. - Szkoda że ciągnęło to się tak długo, jednak czuję ulgę. - Zostałem w to zamieszany ze względu na zbliżającą się kampanię wyborczą. Chodziło o to by pokazać mnie jako burmistrza z opaską na oczach - dodał.

Wyrok jest nieprawomocny.

Andrzej Baranowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    radar - niezalogowany 2009-12-21 10:24:29

    No tak Panowie i Panie wyborów już czas nadchodzi więc możecie wybierać następców włodarzy lub sami być wybrani.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kibic02 - niezalogowany 2009-12-19 20:13:42

    Po kartusku..........

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    raczek - niezalogowany 2009-12-19 17:17:19

    miki bardzo malo wiesz o dotacjach unijnych , poczytaj tablice relamowe to bedziesz wiedzial wiecej. Jak dotad nigdy Kartuzy nie otrzymaly tyle dotacji unijnych.Oczywiscie za MGG bylo super:lol: Nic nie robiono i to bylo widac.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości